Opadające powieki? Ten trik z eyelinerem wizualnie „podnosi” oko

Opadające powieki? Ten trik z eyelinerem wizualnie „podnosi” oko
Oceń artykuł

Po pięćdziesiątce wiele kobiet nagle zauważa, że ich ulubiony makijaż oczu przestaje działać. Ten sam czarny ołówek, który kiedyś dodawał charakteru, nagle postarza.

Zmienia się kształt oka, skóra na górnej powiece robi się bardziej wiotka, a powieka ruchoma chowa się w załamaniu. Makijaż, który latami robiłaś niemal z zamkniętymi oczami, zaczyna optycznie obciążać spojrzenie zamiast je unosić. Właśnie tu wchodzi do gry sprytnie użyty eyeliner.

Dlaczego klasyczny czarny ołówek przestaje działać

Gdy górna powieka zaczyna opadać i nachodzi na ruchomą, każdy gruby, ciemny ślad położony zbyt nisko tylko podkreśla ten efekt. Mocno rozdymiony ołówek na całej linii rzęs, szczególnie w wodnej linii dolnej, wizualnie „zjada” biel oka. Oko wydaje się mniejsze, bardziej zmęczone i jakby przymrużone.

Ciemny, szeroki kres wzdłuż całego oka przy opadającej powiece potrafi dodać kilka lat i odebrać spojrzeniu lekkość.

Dlatego coraz więcej makijażystek sugeruje, by klasyczny czarny kredowy makijaż odłożyć na bok i sięgnąć po inny rodzaj kreski. Klucz to nie tylko sam kosmetyk, ale przede wszystkim jego umiejscowienie i grubość.

Eyeliner zamiast kredki: gdzie leży różnica

Profesjonalistki częściej stawiają na eyeliner o dobrej trwałości, nakładany głównie na zewnętrznej połowie górnej linii rzęs. Kreska startuje bardzo cienko przy wewnętrznym kąciku, niemal niewidoczna, a lekko grubieje w stronę zewnętrznej części oka.

Ważny jest też kolor. Czysta, głęboka czerń bywa zbyt twarda przy dojrzałej skórze. Dużo lepiej wygląda:

  • ciemny brąz,

Prawdopodobnie można pominąć