Truskawki pełne chemii? Ten kraj wypada najgorzej w badaniach

Oceń artykuł

Pierwsze wiosenne truskawki w sklepach kuszą intensywnym kolorem i słodkim zapachem, jednak najnowsze europejskie testy mocno studzą entuzjazm konsumentów. Kontrole sanitarne przeprowadzone w 2023 roku wykazały, że co drugie opakowanie truskawek dostępnych w popularnych sieciach handlowych zawiera pozostałości środków ochrony roślin – w tym substancje zakazane w Unii Europejskiej. Szczególnie niepokojące jest to, że najczęściej niekorzystne wyniki dotyczą owoców z Hiszpanii, która jest największym europejskim producentem truskawek.

Najważniejsze informacje:

  • 8 z 14 badanych opakowań truskawek zawierało pozostałości środków ochrony roślin zakazanych w UE
  • Truskawki z Hiszpanii mają około 60% więcej pozostałości pestycydów niż truskawki francuskie
  • 95% próbek truskawek w Wielkiej Brytanii zawierało związki PFAS
  • 74% truskawek we Francji zawierało substancje CMR (rakotwórcze, mutagenne lub toksyczne dla rozrodu)
  • Ethirimol found in strawberries is toxic to bees
  • Nawet truskawki ekologiczne mogą zawierać ślady spinosadu
  • Truskawki z Hiszpanii z regionu Huelva uprawiane pod folią są najbardziej zanieczyszczone

Pierwsze truskawki w sklepach kuszą kolorem i zapachem, ale tegoroczne testy z Europy mocno studzą entuzjazm.

Kontrole sanitarne pokazują, że część truskawek sprzedawanych w marketach zawiera koktajl różnych środków ochrony roślin. Naukowcy zwracają szczególną uwagę na owoce z jednego kraju z południa Europy, który od lat jest gigantem w ich produkcji.

Co wykazały ostatnie badania truskawek w Europie

Wiosną 2023 roku niemiecki magazyn konsumencki Öko Test zlecił analizę 14 opakowań truskawek kupionych w popularnych sieciach handlowych. Wyniki nie napawają optymizmem: w 8 z nich wykryto wiele pozostałości środków ochrony roślin, w tym takie, których nie wolno już stosować w Unii Europejskiej.

W badanych truskawkach znaleziono mieszaninę kilku substancji – część z nich jest groźna dla owadów zapylających, inne budzą obawy onkologów.

W próbkach pojawiły się m.in.:

  • ethirimol – fungicyd uznawany za toksyczny dla pszczół,
  • cyflumetofen – środek zwalczający roztocza, uznawany za szkodliwy dla bioróżnorodności,
  • bupirymat – związek podejrzewany o działanie rakotwórcze.

Najwięcej zanieczyszczonych opakowań pochodziło z Hiszpanii, która zalewa Europę wczesnymi truskawkami z upraw pod folią. To właśnie owoce z tego kraju najczęściej wypadały niekorzystnie w testach.

Truskawki eko też nie są całkiem „czyste”

Wbrew oczekiwaniom, nawet truskawki z upraw ekologicznych nie zawsze okazały się pozbawione chemii. W jednym z badanych opakowań oznaczonych jako ekologiczne wykryto ślady spinosadu . To środek dopuszczony w rolnictwie ekologicznym, ale używany w ściśle określonych sytuacjach i znany z toksyczności dla części owadów zapylających.

Osobne, szerokie badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii. Naukowcy przeanalizowali ponad 3300 próbek truskawek dostępnych na tamtejszym rynku. Aż w 95 procentach próbek wykryto związki należące do grupy PFAS , określanych potocznie jako „wieczne chemikalia”, ponieważ bardzo wolno znikają z środowiska.

Truskawki z Hiszpanii, sprzedawane w brytyjskich supermarketach, częściej zawierały wyższe poziomy związków z rodziny PFAS niż owoce z innych krajów.

Dlaczego truskawki z Hiszpanii mają więcej pozostałości środków ochrony roślin

Klucz tkwi w skali i sposobie prowadzenia upraw. Hiszpania jest jednym z największych producentów truskawek w Europie. W regionie Huelva, w sąsiedztwie parku narodowego Doñana, rozciągają się ogromne połacie szklarni i tuneli foliowych, w których truskawki rosną niemal przez cały rok.

Tak intensywny model produkcji niesie konkretne konsekwencje:

  • rośliny rosną bardzo gęsto, co sprzyja chorobom grzybowym,
  • wyższe temperatury i wilgotność pod folią zwiększają presję szkodników,
  • producentom zależy na ogromnych plonach w krótkim czasie, często wczesną wiosną.

W takiej sytuacji rolnicy sięgają po kombinacje fungicydów, insektycydów i środków na roztocza, aby zapewnić odpowiednią ilość towaru w wymaganym terminie. Każdy z tych preparatów z osobna jest dopuszczony, ale ich łączenie prowadzi do obecności kilku substancji naraz na jednym owocu.

W raportach z Francji, gdzie analizowano owoce z konwencjonalnych upraw sprzedawane w sklepach, około 80 procent przebadanych próbek owoców zawierało co najmniej jedną pozostałość środka ochrony roślin. W przypadku truskawek:

Parametr Truskawki sprzedawane we Francji
Próbki z co najmniej jedną substancją o działaniu rakotwórczym, mutagennym lub toksycznym dla rozrodu (CMR) 74%
Próbki z co najmniej jednym związkiem z rodziny PFAS 54%
Próbki z kilkoma różnymi PFAS naraz 40%

Porównania przeprowadzane na opakowaniach pochodzących z różnych krajów wskazują, że truskawki francuskie mają przeciętnie około 60 procent mniej pozostałości środków ochrony roślin niż truskawki z Hiszpanii. To sugeruje, że model upraw i reżim stosowania chemii w Hiszpanii są zdecydowanie bardziej intensywne.

Jak zmniejszyć ilość chemii w truskawkach na własnym talerzu

Choć całkowite wyeliminowanie kontaktu z pozostałościami pestycydów jest praktycznie nierealne, da się znacząco ograniczyć ich ilość w codziennej diecie. Pierwszym i najprostszym ruchem jest uważne czytanie etykiety.

Jeśli to możliwe, lepiej unikać truskawek z Hiszpanii, zwłaszcza tych dostępnych bardzo wcześnie w sezonie. Bezpieczniejszym wyborem są owoce lokalne, kupowane w szczycie sezonu.

Wybór miejsca pochodzenia i terminu zakupu

Najrozsądniejsza strategia dla konsumenta w Polsce to:

  • stawiać na lokalne truskawki z końcówki maja, czerwca i początku lipca,
  • korzystać z krótkich łańcuchów sprzedaży – targowiska, kooperatywy, gospodarstwa w okolicy,
  • sięgać po uprawy ekologiczne, gdy budżet na to pozwala, zwłaszcza dla dzieci i kobiet w ciąży,
  • nie kupować truskawek bardzo wczesną wiosną „na siłę”, gdy rynek zalewają niemal wyłącznie owoce z intensywnych upraw pod folią.

Mycie i przygotowanie truskawek w domu

Truskawki jemy w całości, razem z delikatną skórką, której nie da się obrać. Sposób mycia ma więc duże znaczenie. Badania pokazują, że dokładne płukanie pod bieżącą wodą może zredukować ilość części związków znajdujących się na powierzchni owocu.

Praktyczny schemat może wyglądać tak:

  • Truskawki wkładamy do sitka lub durszlaka.
  • Przez kilkadziesiąt sekund płuczemy je pod chłodnym strumieniem wody z kranu.
  • Delikatnie pocieramy owoce ręką lub miękką szczoteczką kuchenną.
  • Szypułki usuwamy dopiero po umyciu, żeby woda nie wnikała głęboko do środka owocu.
  • Domowe kąpiele w wodzie z octem, sodą oczyszczoną czy solą kuchenną nie mają jednoznacznie potwierdzonej skuteczności w usuwaniu pestycydów. Bywają natomiast problematyczne z innej strony: mogą zostawić własne pozostałości na owocach, zmieniać smak czy niszczyć delikatną strukturę truskawek.

    Czy trzeba się bać truskawek z marketu

    W kontekście takich raportów wiele osób zadaje sobie pytanie, czy w ogóle warto kupować truskawki w dużych sieciach handlowych. System kontroli żywności w Unii Europejskiej zakłada istnienie maksymalnych dopuszczalnych poziomów pozostałości środków ochrony roślin, a producenci muszą ich przestrzegać. Problem polega na tym, że normy te dotyczą pojedynczych substancji, a nie sumy kilku związków, które mogą występować razem.

    Ocena ryzyka nie jest prosta. Dawki stwierdzane w badaniach zwykle znajdują się poniżej progów uznawanych za niebezpieczne. Nie do końca wiadomo jednak, jak organizm reaguje na wieloletnią, codzienną ekspozycję na mieszankę różnych substancji, zwłaszcza u małych dzieci.

    Z tego powodu wielu ekspertów od żywienia i zdrowia publicznego zachęca do zasady „redukcji narażenia, tam gdzie się da”. Chodzi o realne ograniczenie ilości chemii w diecie, bez wpadania w skrajności i lęk przed każdym owocem.

    Jak rozsądnie planować zakupy owoców

    W praktyce rozsądne podejście może wyglądać następująco: w przypadku produktów, które regularnie trafiają na listy najbardziej „nasyconych” środkami ochrony roślin, warto postawić wyżej poprzeczkę. Do tej grupy należą m.in. truskawki, winogrona i sałaty.

    Dla takich właśnie produktów przydają się następujące zasady:

    • kupić ich mniej, ale z lepszego źródła,
    • szukać polskich odmian w sezonie,
    • w miarę możliwości wybierać owoce ekologiczne lub od rolników ograniczających chemię,
    • zwracać uwagę na etykiety i kraj pochodzenia, szczególnie gdy truskawki pojawiają się bardzo wcześnie.

    Dla osób, które jedzą truskawki okazjonalnie, kilka razy w roku, ryzyko zdrowotne jest niższe niż dla kogoś, kto sięga po nie codziennie przez całą wiosnę i lato. Dlatego warto dopasować ostrożność do częstotliwości spożycia. Dzieci, kobiety w ciąży czy osoby z chorobami przewlekłymi najwięcej zyskują na wybieraniu owoców z mniejszą ilością chemii.

    Warto też pamiętać, że sama obecność pozostałości środków ochrony roślin nie przekreśla całkowicie wartości truskawek. To wciąż źródło witaminy C, błonnika i antyoksydantów. Sztuka polega na tym, by czerpać korzyści z jedzenia owoców, jednocześnie świadomie ograniczając ich najbardziej problematyczne źródła – w tym wypadku głównie wczesne, intensywnie produkowane truskawki z południa Europy.

    Najczęściej zadawane pytania

    Dlaczego truskawki z Hiszpanii są najbardziej zanieczyszczone?

    Hiszpania intensywnie uprawia truskawki pod folią przez cały rok w regionie Huelva, gdzie gęste nasadzenia sprzyjają chorobom grzybowym, a producenci stosują kombinacje różnych środków ochrony roślin.

    Czy truskawki ekologiczne są bezpieczniejsze?

    Niekoniecznie – badania wykazały, że nawet truskawki oznaczone jako ekologiczne mogą zawierać ślady spinosadu, środka dopuszczonego w rolnictwie ekologicznym, ale toksycznego dla niektórych owadów zapylających.

    Jak zmniejszyć ilość chemii w truskawkach?

    Wybieraj lokalne truskawki sezonowe (maj–lipiec), myj dokładnie pod bieżącą wodą przed usunięciem szypułek, a dla dzieci i kobiet w ciąży rozważ owoce z upraw ekologicznych.

    Czy truskawki z marketu są niebezpieczne dla zdrowia?

    Poziomy pestycydów zwykle mieszczą się w limitach UE, ale normy dotyczą pojedynczych substancji, nie ich mieszanki. Eksperci zalecają zasadę „redukcji narażenia, tam gdzie się da”.

    Wnioski

    Całkowite wyeliminowanie pestycydów z diety jest praktycznie niemożliwe, ale świadome wybory mogą znacząco zmniejszyć narażenie. Wybieraj polskie truskawki w sezonie, myj je dokładnie przed jedzeniem i nie przechowuj długo w lodówce. Dla dzieci, kobiet w ciąży i osób z chorobami przewlekłymi warto rozważyć owoce z certyfikatem ekologicznym. Pamiętaj – truskawki wciąż są cennym źródłem witaminy C i antyoksydantów, więc nie rezygnuj z nich całkowicie, świadomie ograniczaj te najbardziej zanieczyszczone.

    Podsumowanie

    Najnowsze badania przeprowadzone w Europie wykazały, że truskawki z Hiszpanii zawierają najwięcej pozostałości środków ochrony roślin. W próbkach z niemieckich sklepów wykryto m.in. substancje toksyczne dla pszczół oraz związki podejrzewane o działanie rakotwórcze. Aż 95% truskawek w Wielkiej Brytanii zawierało PFAS, czyli tzw. wieczne chemikalia.

    Prawdopodobnie można pominąć