Czy tabletka „na wszystko” naprawdę odmładza? Co pokazuje nowe badanie multivitamin
Nowe badanie opublikowane w prestiżowym piśmie naukowym sugeruje, że codzienna multivitamina może delikatnie spowolnić biologiczne starzenie po 70.
roku życia.
Brzmi jak sen branży suplementów: dwie tabletki dziennie, kilka miesięcy „młodszego” organizmu i mniej strachu przed wiekiem. Gdy zerknie się jednak głębiej w metodologię i źródła finansowania tego projektu, obraz robi się znacznie mniej spektakularny niż nagłówki w mediach.
Czym w ogóle było badanie COSMOS
Analizowane dane pochodzą z projektu COSMOS (Cocoa Supplement and Multivitamin Outcomes Study). To duże, wieloletnie badanie, w którym naukowcy z Brigham and Women’s Hospital w Bostonie sprawdzają wpływ suplementów na zdrowie seniorów. Najnowsza analiza dotyczyła części uczestników po 70. roku życia i skupiła się na multivitaminach i procesach starzenia.
Do tej konkretnej części włączono nieco mniej niż tysiąc osób – mniej więcej po równo kobiet i mężczyzn, wszyscy po siedemdziesiątce. Ochotników losowo przydzielono do czterech grup, z których każda przyjmowała codziennie inny zestaw przez dwa lata:
Przeczytaj również: Nowa składka zdrowotna 50% dla urzędników: co się zmieni od 2026 roku
- komercyjny preparat multivitaminowy + 500 mg kakao,
- preparat z kakao + placebo zamiast multivitaminy,
- samą multivitaminę + placebo zamiast kakao,
- wyłącznie placebo.
W ten sposób badacze mogli oddzielić ewentualny wpływ kakao od działania samej multivitaminy. Jak się okazało, kakao w tej układance wypadło raczej blado.
O co chodzi z „zegarem epigenetycznym”
Zamiast patrzeć tylko na typowe wskaźniki zdrowia, naukowcy skupili się na tzw. zegarach epigenetycznych. To zestawy zmian w DNA, które – mówiąc w uproszczeniu – opisują biologiczny wiek organizmu, często inny niż wiek z dowodu osobistego.
Przeczytaj również: Jak okolica, w której mieszkasz, może zmniejszyć ryzyko udaru mózgu
Badacze mierzyli metylację DNA, czyli przyczepianie się małych grup chemicznych do konkretnych fragmentów materiału genetycznego. Zrobili to w pięciu różnych „zegarach” epigenetycznych, które uznaje się za predyktory długowieczności i ryzyka zgonu.
Metylacja DNA pełni rolę przełącznika – wycisza lub aktywuje niektóre geny. Wzór tych przełączników zmienia się z wiekiem, a zegary epigenetyczne próbują ten proces policzyć i przełożyć na „wiek biologiczny”.
Pobierano próbki na starcie badania, po 12 miesiącach i po 24 miesiącach. Na tej podstawie oceniano, jak szybko „tyka” biologiczny zegar uczestników i czy suplementacja cokolwiek w nim zmienia.
Przeczytaj również: Ból pleców a rak jelita grubego? Lekarz wyjaśnia, kiedy się bać
Co naprawdę pokazały wyniki
W grupie przyjmującej multivitaminę badacze zauważyli spowolnienie zmian epigenetycznych we wszystkich pięciu mierzonych sygnaturach. W dwóch z nich, szczególnie powiązanych z ryzykiem zgonu, efekt był wyraźniejszy statystycznie.
Jeśli przełożyć to na prostszy język: przez dwa lata osoby na multivitaminie „postarzały się epigenetycznie” nieco wolniej niż osoby na czystym placebo. Różnicę badacze opisują mniej więcej jak zysk około czterech miesięcy w skali dwóch lat.
Po dwóch latach suplementacji seniorzy przyjmujący multivitaminę mieli zegary epigenetyczne wskazujące średnio o około cztery miesiące „młodszy” wiek biologiczny niż osoby na placebo.
Warto też zauważyć, że największy zysk mieli ci uczestnicy, u których na starcie zegary epigenetyczne już sugerowały przyspieszone starzenie. Dla osób starzejących się biologicznie szybciej taki niewielki hamulec może mieć większe znaczenie niż dla tych, których organizm i tak „trzyma się” dobrze.
Kakao w badaniu nie wypadło korzystnie – jego spożycie nie wiązało się z żadną istotną zmianą zegarów epigenetycznych.
Co mówią sami autorzy badania
Choć serwisy informacyjne chętnie zamieniły te dane na przekaz „multivitaminy odmładzają”, naukowcy wyrażają się znacznie bardziej ostrożnie. W publikacji podkreślają, że efekt jest wprawdzie istotny statystycznie, ale ograniczony co do wielkości. Nie wiadomo, czy przekłada się na realne korzyści zdrowotne – mniej zawałów, udarów czy dłuższe życie w dobrym stanie.
Badacze podkreślają, że potrzeba kolejnych projektów, aby sprawdzić, czy te zmiany w zegarach epigenetycznych mają praktyczne znaczenie dla zdrowia seniorów.
Główny badacz, specjalista medycyny prewencyjnej Howard Sesso, zwraca uwagę na szerszy kontekst stylu życia. Zaznacza, że potrzebne są prace, które porównają działanie multivitaminy z efektem zwyczajnie lepszej diety. Czy tabletka dorównuje talerzowi warzyw, ryby i pełnoziarnistych produktów? Na razie nikt nie pokazał twardych danych w tej kwestii.
Epigenetyka to wciąż młoda dziedzina
Zegary epigenetyczne budzą duże nadzieje, ale pozostają narzędziem w rozwoju. Są dobrymi wskaźnikami statystycznymi, lecz nie ma zgody, jak dokładnie przekładać je na konkretne decyzje zdrowotne. Relacje między metylacją DNA, chorobami przewlekłymi, dietą i suplementami wciąż mają wiele luk.
Nie wiadomo choćby, czy poprawa w zegarze epigenetycznym zawsze oznacza mniejsze ryzyko nowotworów, chorób serca albo demencji. Sam Sesso przypomina, że związki te wymagają dopiero porządnego wyjaśnienia.
Kto zapłacił za badanie i dlaczego to ma znaczenie
Kluczowe informacje znajdują się tradycyjnie na końcu publikacji, w sekcji o finansowaniu. Oprócz publicznych instytucji, w projekcie uczestniczyli silni gracze z branży żywieniowo‑suplementacyjnej.
Wsparcia udzielił m.in. koncern Mars poprzez segment Mars Edge, nastawiony na produkty związane z żywieniem i zdrowiem. W produkcji i dystrybucji preparatów pomagała też firma wywodząca się z Pfizer Consumer Healthcare (obecnie Haleon). Za testy epigenetyczne odpowiadała spółka Foxo Technologies, a wśród sponsorów znalazły się również organizacje producentów żywności i suplementów, takie jak American Pistachio Growers czy Council for Responsible Nutrition.
Autorzy deklarują brak konfliktu interesów, ale obecność branżowych sponsorów zawsze budzi pytania o presję na pozytywne wnioski i interpretację danych.
Samo finansowanie przez przemysł nie przekreśla wiarygodności badań. To standard w dzisiejszej nauce, szczególnie tam, gdzie potrzebne są duże grupy uczestników i skomplikowana aparatura. Warto jednak o tym pamiętać, gdy kolorowe reklamy zaczynają wyciągać z takiej pracy zbyt śmiałe obietnice.
Czy senior powinien od razu biec po multivitaminę
Badanie COSMOS pokazuje subtelny, korzystny sygnał na poziomie markerów biologicznych. Nie dostarcza jednak przepustki do tezy, że każda osoba po 70. roku życia powinna obowiązkowo łykać multivitaminę, żeby „odmłodzić” organizm.
Jest kilka powodów do ostrożności:
- zmiany są niewielkie – mowa o kilku miesiącach w skali dwóch lat, nie o „cofaniu wieku” o dekadę,
- mierzono głównie zegary epigenetyczne, nie twarde punkty końcowe jak liczba zgonów czy ciężkich chorób,
- nie porównano działania multivitaminy z wpływem dobrej diety i ruchu,
- uczestnicy otrzymywali konkretny preparat, którego skład niekoniecznie odpowiada popularnym suplementom w polskich aptekach.
Dla części seniorów, zwłaszcza gorzej odżywionych, preparat wieloskładnikowy może mieć sens – ale raczej po ocenie lekarskiej, a nie pod wpływem nagłówka z internetu. Dietetycy przypominają, że najlepiej przyswajalne i najbezpieczniejsze źródło witamin i minerałów to zróżnicowane jedzenie.
Jak rozsądnie podejść do suplementów po 70. roku życia
Osoby starsze często przyjmują kilka leków dziennie. Dodanie kolejnej tabletki, nawet z witaminami, może wchodzić w interakcje i zmieniać działanie części medykamentów. Dlatego decyzję o regularnej multivitaminie warto skonsultować z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej lub geriatrą.
Dobrym punktem wyjścia jest ocena, czy występują konkretne niedobory. U seniorów często pojawia się zbyt niski poziom:
| Składnik | Dlaczego bywa zbyt niski po 70. | Typowe źródła |
|---|---|---|
| Witamina D | mniej czasu na słońcu, słabsza synteza skórna | słońce, tłuste ryby, suplementy |
| Witamina B12 | gorsze wchłanianie z przewodu pokarmowego | produkty odzwierzęce, preparaty doustne lub zastrzyki |
| Wapń | mniejsza podaż w diecie, osteoporoza | nabiał, woda wysokowapniowa, suplementy |
Zamiast „strzelać” na oślep kompleksową tabletką, lekarz może zaproponować celowaną suplementację jednego lub dwóch składników, które faktycznie są zbyt niskie. To zwykle bardziej logiczna strategia niż przyjmowanie pełnego koktajlu „na wszelki wypadek”.
Multivitamina a styl życia: co realnie robi większą różnicę
W kontekście starzenia naukowcy powtarzają jeden wniosek: efekt codziennych nawyków jest większy niż to, co da się wycisnąć z pojedynczej tabletki. Nawet jeśli multivitamina spowalnia zegar epigenetyczny o kilka miesięcy, to dobre jedzenie i ruch potrafią zmienić przebieg wielu chorób o lata.
Przykładowo:
- dieta śródziemnomorska, bogata w warzywa, owoce, oliwę, rośliny strączkowe i ryby, wyraźnie zmniejsza ryzyko chorób serca,
- regularny, umiarkowany wysiłek – jak szybki marsz – poprawia kondycję, pracę mózgu i nastrój,
- unikanie palenia tytoniu i kontrola nadciśnienia są wciąż jednymi z najskuteczniejszych „leków przeciwstarzeniowych”.
Multivitamina może być dodatkiem w sytuacjach, gdy trudno zrealizować wszystkie zalecenia dietetyczne. Nie zastąpi jednak talerza pełnego kolorowych warzyw ani spaceru, który rozrusza mięśnie i płuca.
Dla polskiego czytelnika najrozsądniejsze podejście brzmi więc mało efektownie, ale dość bezpiecznie: traktować wyniki z „Nature” jako ciekawą wskazówkę, a nie przepustkę do życia bez ograniczeń, w którym wszystko naprawi kolorowa kapsułka z apteki.


