Czy aluminium w antyperspirantach zagraża zdrowiu? Lekarze studzą emocje

Czy aluminium w antyperspirantach zagraża zdrowiu? Lekarze studzą emocje
Oceń artykuł

Aluminium w dezodorancie od lat budzi niepokój – szczególnie w kontekście raka piersi i chorób neurologicznych. Co dziś mówią badania?

W drogerii półka z antyperspirantami wygląda jak pole minowe: jedne produkty z aluminium, inne z wielkim napisem „0% aluminium”. W tle pojawiają się nagłówki o raku piersi i Alzheimerze. Łatwo się pogubić, zwłaszcza gdy dezodorantu używa się codziennie, często od nastoletnich lat.

Aluminium – metal, z którym stykasz się każdego dnia

Aluminium to lekkie metaliczne pierwiastki, bardzo powszechne w przyrodzie – w skorupie ziemskiej należy do najczęściej występujących. Człowiek nie styka się z nim tylko w kosmetykach. Główne źródło to po prostu jedzenie i napoje.

Jak wynika z danych instytucji zdrowotnych, aluminium trafia do organizmu m.in. z:

  • żywnością przetworzoną (np. niektóre wypieki, produkty z dodatkami barwiącymi i spulchniającymi),
  • wodą pitną,
  • opakowaniami i naczyniami zawierającymi ten metal,
  • lekami zobojętniającymi kwas żołądkowy,
  • kosmetykami, w tym antyperspirantami.

Pod wpływem wysokiej temperatury, kwaśnego lub bardzo słonego środowiska aluminium może przenikać z naczyń, folii czy pojemników do jedzenia. Dlatego specjaliści odradzają np. pieczenie bardzo kwaśnych potraw w aluminiowych tackach czy długie przechowywanie sosów pomidorowych w metalowych puszkach po otwarciu.

Większość wchłoniętego aluminium zdrowy organizm wydala przez nerki. Niewielka część zostaje, odkładając się głównie w kościach i jest usuwana bardzo powoli.

Kiedy aluminium w organizmie zaczyna być realnym problemem

Przy przeciętnej diecie i braku poważnych chorób nerki radzą sobie z filtrowaniem tego metalu. Nie oznacza to jednak, że można ignorować całkowitą ilość przyjmowaną z różnych źródeł.

Europejska instytucja zajmująca się bezpieczeństwem żywności ustaliła orientacyjny poziom tygodniowego przyjmowania aluminium na poziomie 1 mg na kilogram masy ciała. Oznacza to, że osoba ważąca 70 kg nie powinna przekraczać około 70 mg tygodniowo ze wszystkich źródeł łącznie.

Szczególnie uważać powinni:

  • pacjenci z przewlekłą chorobą nerek – ich organizm gorzej wydala nadmiar aluminium,
  • osoby, które często sięgają po leki zawierające związki tego metalu,
  • ludzie narażeni zawodowo, np. w przemyśle metalurgicznym,
  • małe dzieci, u których narządy wciąż się rozwijają.

Badania wskazują, że przy zbyt dużych dawkach aluminium najbardziej cierpią nerki, kości oraz układ nerwowy.

Antyperspirant a zwykły dezodorant – różnica ma znaczenie

Na drogeryjnej półce stoją obok siebie dwa typy produktów, które wiele osób wrzuca do jednego worka. Tymczasem działają zupełnie inaczej.

Rodzaj produktu Jak działa Główne składniki aktywne
Zwykły dezodorant Maskuje zapach potu i ogranicza rozwój bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemną woń. Nie hamuje wydzielania potu. Substancje antybakteryjne, kompozycje zapachowe, czasem alkohol
Antyperspirant Zmniejsza ilość wydzielanego potu, zwęża ujścia gruczołów potowych. Sole aluminium (np. chlorek glinowo-cyrkonowy), czasem dodatkowe składniki pielęgnujące

W antyperspirantach sole aluminium reagują z białkami w ujściach gruczołów potowych, tworząc swoisty „korek”. Taki zator jest tymczasowy – po pewnym czasie organizm go usuwa, a gruczoł znów pracuje normalnie. W efekcie pod pachą pojawia się mniej wilgoci, a koszulka dłużej pozostaje sucha.

Czy aluminium w antyperspirantach wywołuje raka piersi albo Alzheimera?

To pytanie powraca od lat w mediach i na forach internetowych. Obawy wynikają z dwóch faktów: bliskości pach i piersi oraz z tego, że część aluminium pozostaje w organizmie. W wielu domach pojawiło się więc podejście „na wszelki wypadek wyrzucam wszystko z aluminium”.

Nowsze oceny przedstawione przez niemieckie instytucje zajmujące się bezpieczeństwem produktów spożywczych i konsumenckich są dużo spokojniejsze. Na podstawie aktualnych danych stwierdzono, że:

  • nie ma przekonujących dowodów, że antyperspiranty z aluminium zwiększają ryzyko raka piersi,
  • brakuje solidnych danych potwierdzających związek między stosowaniem tych kosmetyków a chorobą Alzheimera,
  • ilość aluminium, która przedostaje się do organizmu z antyperspirantu, jest dużo mniejsza niż wcześniej szacowano.

Eksperci uznali, że przy typowym, codziennym stosowaniu antyperspirantów trudno mówić o istotnym zagrożeniu zdrowia z samego tego źródła.

W praktyce oznacza to, że osoba używająca antyperspirantu według zaleceń producenta najprawdopodobniej nie przekracza bezpiecznych limitów przyjmowania aluminium – oczywiście zakładając, że nie ma innych bardzo silnych źródeł narażenia.

Jak rozsądnie korzystać z antyperspirantu z aluminium

Skoro ryzyko wydaje się niewielkie, wiele osób decyduje się pozostać przy produktach, które po prostu dla nich działają. Mimo to kilka prostych nawyków może dodatkowo zmniejszyć wchłanianie aluminium przez skórę.

  • Nie stosuj antyperspirantu na świeżo ogoloną, podrażnioną skórę – mikrourazy sprzyjają wnikaniu składników w głąb tkanek.
  • Używaj tylko takiej ilości produktu, jaką zaleca producent – więcej nie oznacza lepiej.
  • W dni, gdy się mniej pocisz (np. zimą, podczas pracy z domu), możesz sięgnąć po zwykły dezodorant bez soli aluminium.
  • Jeśli masz chorobę nerek, skonsultuj z lekarzem cały bilans narażenia na aluminium, nie tylko kosmetyki.
  • Czytaj składy – związki glinu łatwo rozpoznasz po słowach „aluminium” lub „alum” w nazwie.

Dla części osób kompromisem staje się używanie antyperspirantu tylko w sytuacjach, gdy naprawdę zależy im na całkowicie suchych pachach – podczas wystąpień publicznych, ślubów, ważnych spotkań – a na co dzień wybieranie łagodniejszych formuł.

Inne źródła aluminium, które często bagatelizujemy

Skupienie całej uwagi na dezodorancie łatwo przesłania inne, czasem istotniejsze źródła tego metalu w życiu codziennym. Tymczasem to suma narażenia ma znaczenie.

Specjaliści zwracają uwagę, że warto przyjrzeć się przede wszystkim:

  • częstemu pieczeniu i grillowaniu na jednorazowych tackach z cienkiego metalu,
  • regularnemu zażywaniu leków zobojętniających kwas żołądkowy na bazie aluminium bez kontroli lekarza,
  • długiemu przechowywaniu bardzo kwaśnych lub bardzo słonych potraw owiniętych zwykłą folią aluminiową,
  • stosowaniu proszków, barwników i dodatków do żywności zawierających związki tego pierwiastka.

Zmiana kilku kuchennych nawyków może ograniczyć przyjmowanie aluminium znacznie skuteczniej niż wymiana dezodorantu.

Jak świadomie wybierać kosmetyki i dbać o równowagę

Strach przed jednym składnikiem potrafi zdominować zakupy kosmetyczne, a tymczasem warto patrzeć szerzej. Dezodorant bez soli glinu może zawierać silne alergeny zapachowe, alkohol czy inne substancje drażniące. Z kolei dobrze skomponowany antyperspirant z aluminium, stosowany z umiarem, bywa lepszym wyborem dla osoby z nadmierną potliwością, niż ciągłe podrażnienia i stres związany z mokrą odzieżą.

Rozsądne podejście polega na tym, by:

  • zastanowić się, jak bardzo intensywnie się pocisz i w jakich sytuacjach,
  • uwzględnić ewentualne choroby przewlekłe oraz przyjmowane leki,
  • sprawdzić ogólną „dietę aluminium” – od kuchni po kosmetyczkę,
  • wybrać kosmetyk, który nie tylko działa, ale też nie powoduje podrażnień czy alergii.

Dla osób z bardzo silną potliwością rozwiązaniem bywają też procedury medyczne – od iniekcji toksyny botulinowej po metody chirurgiczne. Wtedy lekarze często podkreślają, że klasyczny antyperspirant z aluminium jest i tak najmniej inwazyjnym sposobem na ograniczenie potu, o ile nie ma przeciwwskazań zdrowotnych.

Warto też pamiętać o prostych rzeczach, które zmniejszają potrzebę stosowania agresywnych środków: przewiewne ubrania z naturalnych tkanin, unikanie przegrzewania, dbanie o masę ciała i kondycję. Dzięki temu dezodorant – z aluminium czy bez – staje się jednym z elementów codziennej higieny, a nie głównym źródłem lęku o zdrowie.

Prawdopodobnie można pominąć