Jak dwójka znajomych z aplikacji zrobiła imperium pielęgnacji włosów kręconych
Rosnąca duma z włosów kręconych i afro zmienia rynek kosmetyczny.
Najważniejsze informacje:
- Branża kosmetyczna przez lata ignorowała potrzeby osób z włosami kręconymi i afro, oferując niewystarczające produkty.
- Marka In HairCare wyewoluowała z aplikacji Ma Coiffeuse Afro, która diagnozowała realne potrzeby użytkowniczek.
- Skuteczność marki opiera się na podejściu holistycznym: połączeniu pielęgnacji zewnętrznej z suplementacją diety.
- Produkty In HairCare są wegańskie, naturalne, nietestowane na zwierzętach i produkowane lokalnie we Francji.
- Sukces marki wynika z ciągłego dialogu z klientkami i szybkiego reagowania na ich feedback w procesie tworzenia formuł.
Za tą zmianą stoją m.in. Rebecca Cathline i Didier Derozin.
Dwoje przyjaciół, doświadczenie braku odpowiednich produktów i pomysł, który narodził się w domowej łazience, a urósł do rozpoznawalnej marki. In HairCare, stworzone we Francji z myślą o włosach teksturowanych, pokazuje, że nisza pielęgnacyjna może stać się pełnoprawnym segmentem rynku, gdy ktoś wreszcie potraktuje ją poważnie.
Gdy afro i loki wciąż były poza mainstreamem
Około jedna piąta Francuzek i Francuzów ma włosy afro lub mocno kręcone. Przez lata branża beauty konsekwentnie ich ignorowała. W reklamach królowały proste, idealnie wygładzone pasma, a osoby z włosami kręconymi czy mocno sprężynkowymi dostawały w drogerii jeden, góra dwa przypadkowe produkty „do wszystkich rodzajów włosów”.
Teksturowane pasma – od lekko falowanych, przez kręcone, po mocno kędzierzawe i afro – wymagają innego podejścia. Potrzebują więcej nawilżenia, składników wzmacniających i delikatnego oczyszczania. W praktyce wiele osób radziło sobie domowymi sposobami, mieszając oleje, maski i suplementy na własną rękę.
W 2015 roku we Francji praktycznie nie dało się kupić specjalistycznych produktów skoncentrowanych właśnie na takich włosach. Ten brak najlepiej czuła Rebecca Cathline – pochodząca z Gwadelupy i z Wybrzeża Kości Słoniowej, aktywna, zaangażowana społecznie, ze smykałką do biznesu. Zamiast tylko narzekać, poszła w działanie.
Od aplikacji z fryzjerkami afro do własnej marki
Razem z Didierem Derozinem stworzyła najpierw projekt, który miał rozwiązać zupełnie praktyczny problem: gdzie znaleźć fryzjerkę, która naprawdę zna się na włosach kręconych, mocno sprężynkowatych czy afro? Tak powstała aplikacja Ma Coiffeuse Afro, pozwalająca zarezerwować wizytę u specjalistek od takich właśnie fryzur, często z dojazdem do domu klientki.
Ta pierwsza inicjatywa pokazała im coś ważnego: osób z włosami teksturowanymi jest mnóstwo, a każda z nich ma swoją historię zmagań z pielęgnacją, prostowaniem, łamliwością czy wypadaniem włosów. Z rozmów z klientkami zaczęła wyłaniać się nowa potrzeba – nie tylko dobra fryzura raz na jakiś czas, ale codzienna, skuteczna rutyna, którą można zrobić u siebie w łazience.
In HairCare narodziło się z bardzo prostego braku: na sklepowych półkach nie było nic, czym osoby z włosami kręconymi mogłyby realnie zadbać o ich kondycję dzień po dniu.
Marka urodzona w lockdownie
Początek 2020 roku, pierwszy lockdown. Salony fryzjerskie zamknięte, wizyty odwołane, wszyscy zamknięci w domach. Wtedy Rebecca i Didier wykonali kolejny krok: wystartowali z marką In HairCare – linią naturalnych produktów wspierających wzrost włosów, ograniczających ich łamliwość i pomagających odbudować zniszczone pasma.
Czas okazał się sprzymierzeńcem. Wiele osób nagle miało więcej czasu na rytuały pielęgnacyjne, świadome czytanie składów, testowanie suplementów. Rutyna włosowa przestała być chwilą „na szybko” po prysznicu, a stała się częścią domowej samoopieki.
W takim momencie In HairCare trafiło dokładnie tam, gdzie trzeba: do społeczności, która od lat szukała rozwiązań, wymieniała się poradami w mediach społecznościowych i w końcu dostała produkty opracowane specjalnie z myślą o ich potrzebach.
Laboratorium, badania i formuły bez ściemy
Żeby produkty faktycznie działały, założyciele połączyli siły z francuskim laboratorium wyspecjalizowanym w kosmetykach. Zespół spędził wiele miesięcy nad składami: testy, konsultacje, poprawki, kolejne testy. Zależało im, by formuły były:
- w pełni naturalne, oparte na składnikach pochodzenia roślinnego,
- wegańskie i nietestowane na zwierzętach,
- produkowane lokalnie we Francji, z kontrolą jakości na każdym etapie,
- bez zbędnych wypełniaczy i agresywnych detergentów.
In HairCare nie ogranicza się do szamponu i odżywki. Ważnym elementem oferty stały się suplementy diety opracowane z myślą o pobudzeniu wzrostu włosów od środka i ich widocznym wzmocnieniu. To odpowiedź na realne problemy: przerzedzone pasma po ciąży, wypadanie związane ze stresem, osłabienie po chorobie czy restrykcyjnej diecie.
Marka stawia na połączenie pielęgnacji zewnętrznej z działaniem „od środka” – to podejście szczególnie doceniają osoby po intensywnych przejściach zdrowotnych lub hormonalnych.
Jak działa taki duet pielęgnacyjny?
| Rodzaj produktu | Główne zadanie |
|---|---|
| kosmetyki do włosów | nawilżenie, ochrona przed łamliwością, ograniczenie puszenia |
| suplementy diety | wzmocnienie cebulek, stymulacja wzrostu, poprawa gęstości |
Włosy jako kwestia pewności siebie
Dla wielu osób włosy nie są tylko „dodatkiem do stylizacji”. To część tożsamości, kultury, wspomnień z dzieciństwa. Utrata gęstości albo przedłużająca się łamliwość mogą uderzać w samoocenę, zwłaszcza jeśli otoczenie nie rozumie skali problemu.
Rebecca często podkreśla w rozmowach, że otrzymuje wiadomości od kobiet i mężczyzn, którzy odzyskali swoje fryzury po trudnym czasie: po porodzie, po długim stresie, po leczeniu. Te historie stały się dla niej dowodem, że marka ma głębszy sens niż tylko ładne opakowanie na półce drogerii.
Produkty In HairCare traktowane są jak narzędzie do odbudowy relacji z własnym odbiciem w lustrze, a nie jak kolejna modna butelka w łazience.
Szybki wzrost i prestiżowe wyróżnienia
Rynek szybko zauważył, że pojawiło się coś innego niż kolejne kopiowane formuły. In HairCare w krótkim czasie zdobyło lojalną społeczność klientek i klientów, a wraz z nią – zainteresowanie branży. Rebecca otrzymała między innymi:
- nagrodę za innowację w kategorii beauty online przyznawaną przez prestiżowy magazyn kobiecy,
- wyróżnienie w gronie czołowych postaci kobiecej branży cyfrowej we Francji.
Produkty trafiły do dużych sieci – takich jak Nocibé czy Mademoiselle Bio – oraz do boxów subskrypcyjnych i punktów stacjonarnych: aptek i salonów fryzjerskich. To oznacza coś więcej niż „fajny start-up”. Marka stała się realnym graczem, który konkuruje o miejsce na półce z gigantami kosmetycznymi.
Od niszy do globalnej ambicji
Założyciele nie ukrywają, że chcą iść dalej. Plan to mocniejsze wejście do drogerii i aptek w całej Francji, a w następnym kroku – rynki zagraniczne. Włosy kręcone, falowane czy afro występują przecież w ogromnej części populacji, od Europy po Amerykę Łacińską.
Co ważne, rozwój marki ma opierać się na stałym dialogu z klientkami. To z komentarzy i wiadomości użytkowniczek biorą się pomysły na kolejne formuły: ktoś prosi o lżejszy produkt do cienkich loków, ktoś inny o mocniejszą kurację na skórę głowy. Ten feedback, zamiast lądować w szufladzie, wraca na stół w laboratorium.
Czego mogą się nauczyć inni przedsiębiorcy
Historia In HairCare to ciekawy case dla osób myślących o własnym biznesie beauty albo o produkcie skierowanym do konkretnej grupy. Kilka elementów rzuca się w oczy:
- trafione rozpoznanie realnej luki rynkowej,
- start od prostego narzędzia (aplikacji), które buduje społeczność,
- stopniowe przejście do produktów fizycznych, gdy baza odbiorców jest już zaangażowana,
- współpraca ze specjalistycznym laboratorium zamiast improwizowania przy składach,
- ciągła rozmowa z użytkownikami i reagowanie na ich potrzeby.
Taki model da się przełożyć także na polski rynek, gdzie wciąż pojawiają się nisze pielęgnacyjne: włosy po zabiegach medycznych, skóra wrażliwa na zanieczyszczenia miejskie, kosmetyki dla osób przechodzących terapię hormonalną. Klucz tkwi w tym, żeby nie traktować tych grup jak dodatku, ale jak pełnoprawnych odbiorców, dla których warto tworzyć osobne linie.
Dla czytelników z Polski ciekawy może być też wątek świadomej pielęgnacji włosów kręconych. Coraz więcej osób przechodzi na tzw. curly care, analizuje składy, odstawia mocne silikony i prostownice. Przykład In HairCare pokazuje, że kiedy za modnymi hasłami idzie realna jakość i zrozumienie, produkty nie stają się tylko chwilowym trendem – wchodzą na stałe do codziennych rytuałów i zmieniają stosunek do własnych włosów.
Podsumowanie
In HairCare to francuska marka kosmetyczna stworzona przez Rebeccę Cathline i Didiera Derozina, która zrewolucjonizowała pielęgnację włosów teksturowanych i afro. Sukces marki opiera się na połączeniu innowacyjnych produktów naturalnych z suplementacją oraz budowaniu silnej społeczności wokół realnych potrzeb klientów.



Opublikuj komentarz