Tajemniczy sygnał radiowy co 36 minut. Astronomów zaskoczył nowy obiekt
Australijski radioteleskop zarejestrował niezwykle regularny sygnał radiowy, który pojawia się co kilkadziesiąt minut i nie pasuje do znanych klas obiektów.
Naukowcy podejrzewają, że może to być układ z białym karłem o silnym polu magnetycznym albo całkowicie nowy typ ciała niebieskiego. Żadne obserwacje w świetle widzialnym ani podczerwieni nie wskazały jednak na konkretne źródło, co tylko podsyca ciekawość badaczy.
ASKAP J1424 – nietypowy „lampa błyskowa” z kosmosu
Do rejestracji zjawiska doszło dzięki radioteleskopowi Australian SKA Pathfinder (ASKAP) , pracującemu na pustyniach Australii Zachodniej. W ramach szerokiego przeglądu nieba EMU (Evolutionary Map of the Universe) astronomowie natrafili na obiekt nazwany ASKAP J1424 , wysyłający powtarzający się sygnał radiowy.
Chodzi o tzw. long-period radio transient , czyli źródło radiowe o długim okresie aktywności. W tym przypadku przerwa między pulsami wynosi aż 36 minut, czyli 2147,27 sekundy . Dla porównania: znane pulsary neutronowe potrafią obracać się setki razy na sekundę, a tutaj mamy coś, co przypomina wręcz „kosmiczną sekundę zmienioną w pół godziny”.
ASKAP J1424 świecił tak regularnie przez osiem kolejnych dni, bez ani jednej pomyłki w rytmie. To niezwykła stabilność, która bardzo zawęża możliwe scenariusze fizyczne.
Zjawisko opisano w pracy opublikowanej w serwisie arXiv 9 marca 2026 roku. Autorzy pokazują, że ASKAP J1424 wyraźnie wyróżnia się na tle znanych do tej pory długookresowych źródeł radiowych.
Projekt EMU: mapa nieba, która wyłapuje rzadkie zjawiska
ASKAP to jeden z najnowocześniejszych radioteleskopów na Ziemi. Jego szczególną siłą jest szerokie pole widzenia – w jednym „ujęciu” obejmuje potężny fragment nieba i może obserwować go przez długie godziny.
Jak działa przegląd EMU
W projekcie EMU ASKAP skanuje niebo w sposób przypominający długą ekspozycję fotograficzną, tyle że w falach radiowych. Daje to dwie kluczowe korzyści:
- duży obszar nieba – można jednocześnie śledzić miliony potencjalnych źródeł,
- długi czas nasłuchu – łatwiej wyłapać sygnały, które pojawiają się rzadko lub trwają krótko.
To właśnie połączenie szerokiego pola i długiego nasłuchu pozwoliło wyłowić ASKAP J1424 z radiowego „szumu tła”. Podczas 10-godzinnej obserwacji przeanalizowano dane pod kątem kołowej polaryzacji fali, co okazało się kluczem do identyfikacji sygnału.
Badacze podkreślają, że ASKAP J1424 to część coraz dłuższej listy intrygujących obiektów, które świecą w radiu z zaskakująco długimi odstępami między impulsami.
Co czyni ten sygnał tak dziwnym?
Sam 36‑minutowy okres to już coś nietypowego, ale ASKAP J1424 ma jeszcze kilka cech, które wybijają go ponad przeciętną.
Perfekcyjnie stabilny puls
Przez osiem dni emisja wyglądała jak „kosmiczny zegarek atomowy”. Każdy impuls miał bardzo podobną strukturę, nie wykazywał oczywistych zaników ani zmian kształtu. W przypadku obiektów z silnym polem magnetycznym często obserwuje się chwilowe wahania czy zmiany jasności – tutaj takiego efektu praktycznie nie widać.
Ekstremalna polaryzacja sygnału
Najbardziej zaskakująca jest polaryzacja , czyli sposób, w jaki drga fala elektromagnetyczna. Emisja ASKAP J1424 okazała się w 100% spolaryzowana w całym impulsie, przy czym w trakcie trwania błysku przechodziła z polaryzacji eliptycznej w niemal idealnie liniową.
Taka zmiana sugeruje złożoną geometrię pola magnetycznego i bardzo uporządkowane warunki w miejscu, gdzie powstaje sygnał. To argument za tym, że mamy do czynienia z obiektem o ekstremalnej magnetosferze, ale jednocześnie innym niż typowy magnetar czy klasyczny pulsar.
Dlaczego ASKAP J1424 jest tak trudny do zidentyfikowania?
Naturalnym krokiem po wykryciu niezwykłego źródła radiowego jest szukanie odpowiednika w innych zakresach widma, np. w optycznym lub w podczerwieni. W przypadku ASKAP J1424 takie poszukiwania nie przyniosły rezultatu .
Brak widocznego „towarzysza” zabiera astronomom ważną podpowiedź. Nie wiadomo, czy źródło znajduje się w gęstym regionie naszej galaktyki, czy może dalej, czy leży w pobliżu gwiazdy widocznej na zdjęciach optycznych, czy jest całkowicie ukryte za pyłem międzygwiazdowym.
| Cecha | ASKAP J1424 |
|---|---|
| Okres impulsu | 36 minut (2147,27 s) |
| Czas trwania stabilnej emisji | 8 dni z rzędu |
| Polaryzacja | 100%, od eliptycznej do liniowej |
| Wykryty odpowiednik optyczny / IR | nie |
| Proponowana natura obiektu | układ z białym karłem lub nowy typ źródła |
Biały karzeł w niezwykłym układzie czy coś zupełnie nowego?
Autorzy pracy skłaniają się ku scenariuszowi z układem podwójnym z białym karłem . Biały karzeł to końcowe stadium ewolucji gwiazdy podobnej do Słońca – bardzo gęsty, niewielki obiekt, często z silnym polem magnetycznym.
W proponowanym obrazie biały karzeł „współpracuje” z towarzyszącą mu gwiazdą, której wiatr gwiazdowy jest namagnesowany. Pole magnetyczne białego karła może przechwytywać naładowane cząstki z tego wiatru i przyspieszać je, co prowadzi do emisji w radiu. Rytm 36 minut mógłby być związany z okresem obrotu białego karła albo z geometrią samego układu.
Naukowcy nie wykluczają, że ASKAP J1424 reprezentuje klasę obiektów, której – mimo dziesięcioleci obserwacji – praktycznie nie mieliśmy okazji wcześniej zaobserwować w takiej formie.
Jeśli ta interpretacja się potwierdzi, ASKAP J1424 stanie się ważnym laboratorium do testowania modeli magnetycznych interakcji w układach podwójnych. Jeśli nie – fizycy będą musieli poważnie rozważyć wprowadzenie do katalogów zupełnie nowej kategorii źródeł radiowych.
Co dalej z badaniami ASKAP J1424?
Kluczowe będą długotrwałe kampanie obserwacyjne. Zespół już wskazuje na kolejną fazę przeglądu VAST (Variables And Slow Transients) , skoncentrowaną na powolnych i zmiennych sygnałach radiowych w Drodze Mlecznej.
Dłuższy monitoring powinien odpowiedzieć na kilka pytań:
- czy ASKAP J1424 pozostaje aktywny cały czas, czy „włącza się” tylko w określonych okresach,
- czy natężenie impulsów waha się w dłuższej skali,
- czy pojawiają się dodatkowe, słabsze sygnały między głównymi pulsami.
Jeśli emisja okaże się przejściowa i związana z jednorazowym zastrzykiem materii, prawdopodobny będzie scenariusz z epizodem akrecji plazmy od towarzysza. Jeśli sygnał utrzyma się latami, to znak, że mamy do czynienia z trwałą konfiguracją magnetyczną.
Dlaczego takie obiekty interesują astronomów?
Długookresowe źródła radiowe są rzadkie, ale bardzo cenne z punktu widzenia fizyki ekstremalnych pól magnetycznych. Pokazują, jak zachowuje się materia w warunkach nieosiągalnych na Ziemi – przy ogromnych gęstościach, silnych polach i relatywistycznych prędkościach.
ASKAP J1424 może też pomóc uporządkować całą „rodzinę” tajemniczych sygnałów radiowych: od klasycznych pulsarów, przez magnetary o długich okresach, aż po szybkie błyski radiowe (FRB). Każdy nowy, dobrze opisany przypadek staje się punktem odniesienia do testowania teorii i szukania wspólnych mechanizmów.
Dla czytelników, którzy nie zajmują się zawodowo astronomią, warto dodać praktyczne porównanie. O ile zwykłe gwiazdy obserwujemy głównie w świetle widzialnym, o tyle ASKAP J1424 manifestuje się wyłącznie w radiu. To trochę tak, jakby mieć sąsiada, którego nigdy nie widzimy, ale regularnie słyszymy, jak co 36 minut włącza maszynę o idealnie stałym brzmieniu. Taki „sąsiad” musi wzbudzać ciekawość – zwłaszcza gdy na klatce schodowej nie ma żadnych śladów jego istnienia.
Radiowe przeglądy nieba, jak EMU czy VAST, będą w najbliższych latach generować ogromne ilości danych. Wraz z uruchomieniem jeszcze potężniejszego teleskopu SKA można się spodziewać, że ASKAP J1424 nie pozostanie jedynym tak dziwnym przypadkiem. Każdy kolejny podobny obiekt pomoże ocenić, czy mamy do czynienia z egzotyczną rzadkością, czy z powszechnym typem układu, który dopiero teraz staje się dla nas widoczny.


