Mój pierwszy customowy rim Fanatec zmienił podejście do kierownic w sim racingu

Mój pierwszy customowy rim Fanatec zmienił podejście do kierownic w sim racingu
4/5 - (50 votes)

Przez lata omijałem kierownice składane z osobnych elementów, trzymając się gotowych zestawów „podłącz i jedź”.

Ten raz postanowiłem zaryzykować.

Na warsztat trafił Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3 – sama obręcz bez elektroniki, połączona z Universal Hub V2, QR2 i bazą Direct Drive. Po kilku godzinach montażu i jazdy w Assetto Corsa Competizione okazało się, że nie jest to tylko kolejny gadżet, ale inny sposób myślenia o swoim stanowisku do sim racingu.

Czym właściwie jest ClubSport Wheel Rim GT3?

ClubSport Wheel Rim GT3 to nie kompletna kierownica, lecz sama janta. Bez przycisków, bez łopatek zmiany biegów, bez szybkiego mocowania. To mechaniczny „szkielet”, który nabiera sensu dopiero po połączeniu z Hubem i resztą modułów Fanatec.

Model Fanatec ClubSport Wheel Rim GT3
Typ Rim GT3 (bez elektroniki i Quick Release)
Średnica 318 mm
Masa 700 g (z uchwytem bracket)
Materiały Aluminium anodowane CNC, gumowe chwyty 50 Shore A
Budowa Wzmocniony bracket pod moduły z przyciskami
Kompatybilne Huby ClubSport Universal Hub V1/V2, Podium Hub
Quick Release Brak w zestawie (zależy od użytego Huba)
Personalizacja 10 arkuszy naklejek do opisywania przycisków
Moduły Button Clusters, Podium Button Module Rally
Cena katalogowa 99,99 € za rim, 314,95 € za Universal Hub V2 z QR2

ClubSport Wheel Rim GT3 to punkt wejścia w modularne kierownice Fanatec: kupujesz obręcz raz, a wokół niej możesz przez lata budować i zmieniać resztę zestawu.

Customowe obręcze – zabawka dla purystów czy realna alternatywa?

Przez długi czas traktowałem takie rymy jako sprzęt tylko dla najbardziej zakręconych fanów, którzy kochają śrubki bardziej niż okrążenia. Standardowe, kompletne koła wydawały się prostsze: wyjmujesz z pudełka, zakładasz na bazę i już możesz jechać.

Tu dostajesz coś zupełnie innego: samą obręcz o określonej średnicy, z konkretnym profilem GT3 i porządnym aluminium. Zero elektroniki. Cała magia kryje się w tym, co dołożysz:

  • Hub, który odpowiada za elektronikę, łopatki i przyciski,
  • Quick Release, czyli system szybkiego mocowania,
  • dodatkowe moduły z przyciskami i przełącznikami, które możesz dowolnie rozmieszczać.

Taka koncepcja na pierwszy rzut oka wydaje się przesadnie skomplikowana. Dopiero w praktyce widać, że to inna filozofia budowania stanowiska – bardziej techniczna i nastawiona na rozwój w czasie, nie na jednorazowy zakup „na lata”, którego nie da się wygodnie zmienić.

Pierwszy montaż: stres, śrubki i satysfakcja majsterkowicza

Rozpakowanie zestawu mocno różni się od typowej kierownicy „prosto z pudełka”. Na biurku lądują osobno: Rim GT3, Universal Hub V2, mocowanie QR2 i cała garść śrub oraz akcesoriów. Już po kilku minutach widać, że to sprzęt pomyślany pod użytkownika, który lubi mieć wpływ na każdy detal.

Kluczowym elementem jest bracket – metalowy uchwyt, który pozwala inaczej rozmieścić moduły z przyciskami i ukryć ramiona Huba. Dzięki temu finalny kształt przypomina prawdziwe wyścigowe koło, a nie klasyczny „pająk” z doczepionymi bokami.

Samo składanie nie jest przesadnie trudne, ale wymaga skupienia. Trzeba:

  • przełożyć i ustawić ramiona Huba w bracketcie,
  • poprowadzić kable tak, aby nigdzie nie haczyły,
  • dokręcić obręcz do Huba równomiernie,
  • rozmieścić moduły z przyciskami zgodnie z własnym układem dłoni.
  • Mała, ale znacząca niespodzianka: do rozkręcenia ramion Huba potrzebna jest zwykła nasadowa ósemka – i tego klucza w pudełku nie ma. Dla osób, które mają w domu zestaw narzędzi, to drobnostka. Dla kogoś, kto pierwszy raz wchodzi w taki sprzęt, może to być powód do krótkiej, nerwowej przerwy.

    W pewnym momencie montaż przestaje być „składaniem kierownicy”, a zaczyna przypominać budowanie własnego narzędzia – dokładnie takiego, jakiego się potrzebuje.

    Forma GT3: moda czy realna zmiana w prowadzeniu?

    Po złożeniu całości pierwsze wrażenie jest inne niż przy klasycznych kierownicach z katalogu. Rim GT3 sprawia poczucie większej gęstości i masy. Aluminium, wzmocniona konstrukcja i ukryte ramiona Huba dają poczucie bardzo zwartego, „mechanicznego” narzędzia.

    Gumowe uchwyty o twardości 50 Shore A stanowią kompromis między komfortem a pewnym trzymaniem. Nie są miękkie jak w tanich kołach, ale dłonie nie męczą się szybko nawet przy dłuższej sesji. Profil GT3 zachęca do trzymania kierownicy w stałej, sportowej pozycji, bez łapania za górę obręczy niczym w aucie z ulicy.

    Największa różnica pojawia się po uruchomieniu Assetto Corsa Competizione na bazie Fanatec Podium DD. Z Rimem GT3 ruchy stają się spokojniejsze, a korekty – bardziej płynne. Masa janty i sposób, w jaki rozkłada się na dłoniach, sprzyjają stabilnej jeździe zamiast nerwowych szarpnięć.

    Zmiana nie jest spektakularna jak przesiadka z pada na kierownicę, ale wyczuwalnie wpływa na to, jak prowadzisz auto: mniej chaosu, więcej kontroli przy wyjściu z szybkich zakrętów.

    Ergonomia przycisków ma znaczenie

    Dużo daje też sam sposób ułożenia przycisków. Dzięki bracketowi Button Clusters znikają optycznie w konstrukcji i tworzą spójny panel. Kciuki naturalnie trafiają tam, gdzie trzeba – bez gimnastyki palców. Można ułożyć sobie dostęp do map silnika, limiterów, wycieraczek czy radia tak, jak robią to kierowcy GT3.

    To drobiazgi, które zaczyna się doceniać po kilku dłuższych stintach. Kiedy przestajesz szukać przycisków wzrokiem, a robisz to z pamięci mięśniowej, wejście w pit, zmiana mapy ABS czy szybkich ustawień staje się mniej stresujące.

    Rim to tylko jedna część układanki Fanatec

    Testowany zestaw pracował na bazie Fanatec Podium DD z momentem 25 Nm, w połączeniu z Universal Hub V2 i metalowym QR2. Z perspektywy użytkownika nie ma tu jednej „gwiazdy”, która robi całą robotę. Rim jedynie odsłania zalety modularnego podejścia Fanatec.

    Universal Hub V2 wnosi elektronikę, łopatki, komunikację z bazą i możliwość dokładania kolejnych modułów. Rim zapewnia kształt, sztywność i odczucia w dłoniach. QR2 dba o to, aby nic nie pracowało na łączeniu, nawet przy wysokim momencie obrotowym.

    Nie korzystasz z jednej kierownicy, ale z małego ekosystemu: tę samą bazę i Hub możesz sparować z różnymi obręczami i modułami, zmieniając charakter zestawu bez wymiany wszystkiego.

    W praktyce prowadzi to do prostego wniosku: zamiast kupować kilka kompletnych kół, można mieć jeden dobrze skonfigurowany Hub z modułami i zmieniać tylko obręcze – np. GT3 do aut klasy GT, klasyczną okrągłą do rajdów czy drifcie, a mniejszą, bardziej kanciastą do bolidów.

    Czy w 2026 roku warto wchodzić w customowe obręcze Fanatec?

    Po kilku sesjach i paru wieczorach spędzonych na przekładaniu przycisków pytanie nie brzmi: „czy Rim GT3 jest lepszy od gotowej kierownicy?”, ale raczej: „czego tak naprawdę oczekujesz od swojego stanowiska?”.

    • Jeśli chcesz po prostu od czasu do czasu pojeździć po pracy – gotowy komplet będzie wygodniejszy.
    • Jeśli lubisz grzebać przy sprzęcie, masz już bazę Fanatec i planujesz dłuższą przygodę z sim racingiem – Rim GT3 otwiera ciekawą drogę.

    Największe atuty tego modelu to jakość wykonania, spójność z modułami Fanatec i możliwość dopracowania ergonomii „pod siebie”. Do tego dochodzi relatywnie rozsądna cena jak na aluminiowy rim tej klasy. Z drugiej strony trzeba liczyć się z koniecznością użycia własnych narzędzi i poświęcenia chwili na montaż.

    Plusy i minusy w codziennym użyciu

    • bardzo sztywna konstrukcja z aluminium CNC,
    • kształt GT3 sprzyjający stabilnemu trzymaniu kierownicy,
    • bracket, który integruje moduły z przyciskami w estetyczną, ergonomiczną całość,
    • odczuwalnie spokojniejsze, bardziej precyzyjne prowadzenie w Assetto Corsa Competizione,
    • sensowna cena jak na segment ClubSport,
    • konieczność posiadania lub dokupienia Huba i QR2,
    • brak dołączonego podstawowego klucza potrzebnego przy pierwszym montażu.

    Co jeszcze warto wiedzieć, zanim kupisz swój pierwszy rim?

    Dla osób, które dopiero wchodzą w temat, kilka pojęć może brzmieć obco. Aluminium anodowane CNC oznacza, że obręcz frezowana jest z jednolitego kawałka metalu przy użyciu maszyn sterowanych numerycznie, a później zabezpieczana powierzchniowo. W praktyce przekłada się to na sztywność, odporność na zużycie i brak nieprzyjemnych krawędzi pod palcami.

    Z kolei twardość 50 Shore A określa „miękkość” gumy w uchwytach. Niższa wartość oznaczałaby bardziej miękką, „gąbczastą” fakturę, wyższa – bardzo twardą, jak w przemysłowych uszczelkach. Wybrany poziom wypada pośrodku, co dobrze sprawdza się przy długiej jeździe na bazach Direct Drive, gdzie siły na kierownicy są dużo większe niż w zwykłych zestawach.

    Warto też zastanowić się nad skalą całej inwestycji. Sam Rim GT3 nie jest szczególnie drogi jak na półkę Fanatec, ale dopiero w połączeniu z Universal Hub V2, QR2 i bazą DD pokazuje swój potencjał. To rozwiązanie przede wszystkim dla tych, którzy świadomie budują stanowisko i chcą je rozwijać etapami, a nie zamykają się w jednym, niezmiennym komplecie na kilka lat.

    Jeśli traktujesz sim racing trochę bardziej serio niż niedzielne kółka, a jednocześnie lubisz poczucie, że sprzęt na biurku jest „twój” od pierwszej śrubki, wejście w customowe rymy Fanatec może być naturalnym kolejnym krokiem. ClubSport Wheel Rim GT3 pokazuje, że taka zmiana nie musi oznaczać kosmicznie drogiego projektu – wystarczy jedna dobrze przemyślana obręcz, która spina całość w spójne, wyścigowe narzędzie.

    Prawdopodobnie można pominąć