Japoński klon w marcu: jeden prosty zabieg na bujne i zdrowe przyrosty
Wiele japońskich klonów w polskich ogrodach męczy się zamiast rosnąć: liście przypalają się na brzegach, gałązki zasychają, a nowych przyrostów jak na lekarstwo.
Choć właściciele często dbają o regularne podlewanie i starannie dobierają stanowisko, roślina dalej wygląda jak w lekkim kryzysie. W marcu można jej mocno pomóc jednym, zaskakująco prostym zabiegiem przy podstawie pnia, który naśladuje naturalne warunki leśnego runa.
Dlaczego marzec to moment graniczny dla klonu japońskiego
Klon japoński, czyli Acer palmatum, ma bardzo płytki system korzeniowy. Korzenie rozchodzą się tuż pod powierzchnią ziemi, zamiast głęboko w głąb. To wygodne dla rośliny w naturze, w półcieniu lasu, ale trudne w ogrodzie, gdzie ziemia szybciej zamarza, przegrzewa się i wysycha.
Bez ochrony korzenie takiej rośliny narażone są na skrajne wahania temperatury i wilgotności. Jednego dnia jeszcze nocne przymrozki, kilka dni później pierwsza wiosenna fala ciepła, a do tego wysuszający wiatr. Wszystko to przekłada się na:
- wolniejszy wzrost i słabe przyrosty pędów,


