Hit do jadalni za 1,99 zł: talerz jak z letniej knajpki nad morzem
Masz już dość nudnych, białych talerzy, które nie wnoszą nic do stołu?
W popularnej sieciówce pojawiła się alternatywa za grosze.
Nowa kolekcja ceramicznych talerzy z Gifi udowadnia, że klimat południowej Europy da się wprowadzić do mieszkania za mniej niż dwie złotówki za sztukę. Bez remontu, bez wymiany całej kuchni – wystarczy zmiana podstawowego elementu zastawy, który codziennie ląduje przed domownikami.
Mediterranejski klimat na stole za mniej niż 2 zł
Przez lata królowały w mieszkaniach proste, białe talerze. Tanie, praktyczne, neutralne – doskonałe na start, ale z czasem zaczynają męczyć. Coraz więcej osób szuka więc naczyń, które oprócz funkcji użytkowej wprowadzą do wnętrza trochę charakteru. Właśnie w ten trend wpisuje się kolekcja Bayadère z Gifi.
To linia naczyń i dodatków utrzymanych w energetycznym, słonecznym stylu. Projektanci postawili na mocniejsze kolory, wyraźne linie i wzory, które kojarzą się z wakacjami w nadmorskich miasteczkach. Chodzi o to, żeby już sam widok stołu poprawiał nastrój – niezależnie od tego, czy jesz szybki makaron po pracy, czy niedzielny obiad z rodziną.
Kolekcja Bayadère została zaprojektowana tak, by zwykły posiłek wyglądał jak kolacja na tarasie nad morzem – i to w cenie niższej niż kawa na mieście.
Talerz z gresu, który wygląda jak z restauracji
Najwięcej uwagi przyciąga płaski talerz z niebieskiego gresu. Ma 26,7 cm średnicy, czyli standardowy rozmiar obiadowy, ale wizualnie przypomina droższą ceramikę z modnych restauracji. Wykończenie jest staranne, brzegi lekko zaokrąglone, a kolor głęboki, kojarzący się z morską wodą i lazurowym wybrzeżem.
Niebieski odcień działa tu jak tło dla jedzenia – białe sery, zielone sałaty, czerwone pomidory czy makaron z sosem prezentują się na nim znacznie ciekawiej niż na klasycznej bieli. Talerz nie jest krzykliwy, raczej stonowany i elegancki, dzięki czemu pasuje zarówno do codziennej kuchni, jak i do bardziej odświętnego nakrycia.
Dlaczego gres stał się tak modny
Gres, z którego wykonano talerze, od kilku sezonów wraca do łask. Wygląda bardziej naturalnie niż szkło czy cienka porcelana, a przy tym jest wytrzymały i praktyczny. W wielu domach zastępuje delikatne serwisy „na specjalne okazje”, bo zwyczajnie łatwiej z niego korzystać na co dzień.
- sprawia wrażenie ręcznie robionej ceramiki
- dobrze znosi częste mycie w zmywarce
- nadaje się do podgrzewania w kuchence mikrofalowej
- jest odporny na typowe obicia w domowej kuchni
Model z Gifi można bez problemu włożyć zarówno do zmywarki, jak i do mikrofalówki. To ważne przy codziennym użytkowaniu – nikt nie chce mieć „dekoracyjnych” talerzy, których trzeba pilnować jak kryształu po babci.
Kompletny zestaw: talerz obiadowy i deserowy
Sieciówka nie skończyła na jednym elemencie. Do dużego talerza dołączono mniejszy – deserowy, o średnicy 20,5 cm. Utrzymany jest w tym samym stylu, z takim samym wykończeniem i kolorem. Dzięki temu łatwo zbudować spójny zestaw na różne okazje, od rodzinnego śniadania po wieczorne spotkania przy winie i przekąskach.
| Element | Średnica | Przeznaczenie | Cena w Gifi |
|---|---|---|---|
| Talerz obiadowy z gresu w odcieniu niebieskim | 26,7 cm | dania główne, makarony, sałatki | 1,99 € (ok. 9 zł) |
| Talerz deserowy z tej samej kolekcji | 20,5 cm | ciasta, owoce, przystawki | 1,49 € (ok. 7 zł) |
Przy takich cenach wiele osób decyduje się od razu na wymianę całej zastawy. Kilkanaście talerzy kosztuje mniej niż jeden duży rodzinny obiad na mieście, a efekt wizualny przy stole zmienia się radykalnie.
Jak taka zastawa zmienia odbiór jedzenia
Specjaliści od gastronomii od lat powtarzają, że „jemy oczami”. Kształt, kolor i struktura talerza potrafią mocno wpłynąć na to, jak oceniamy sam smak potrawy. Dlatego restauratorzy inwestują w ciekawą ceramikę – danie inaczej wygląda na idealnie gładkiej bieli, a inaczej na bardziej surowym gresie.
Niebieski talerz w stylu śródziemnomorskim od razu buduje skojarzenia z wakacjami. Prosta sałatka z pomidorów i oliwek natychmiast wygląda jak danie z nadmorskiej knajpki. Zwykły kawałek tarty owocowej na mniejszym, dopasowanym talerzyku z tej samej linii sprawia wrażenie deseru z kawiarni, a nie resztki z lodówki.
Zmiana talerzy na bardziej charakterystyczne potrafi sprawić, że zaczynamy przywiązywać większą wagę do samego momentu posiłku – jemy wolniej, bardziej uważnie, częściej siadamy do stołu razem.
Co jeszcze kryje kolekcja Bayadère
W linii Bayadère pojawiły się nie tylko talerze. Gifi przygotowało całą serię dodatków, które pozwalają pociągnąć ten sam klimat w całym mieszkaniu. Wśród nich znajdują się między innymi:
- obrusy i bieżniki w pasy i słoneczne kolory
- materiałowe podkładki pod talerze
- dzbanki do wody lub sangrii
- kubki i kieliszki o prostych, wyrazistych kształtach
- tekstylny dekor do salonu utrzymany w podobnej palecie barw
Całość tworzy bardzo spójny, radosny klimat. To dobra opcja dla osób, które lubią zmieniać wystrój sezonowo. Wiosną i latem można sięgnąć po „słoneczną” kolekcję, a jesienią schować ją i zastąpić spokojniejszymi kolorami. Nie wymaga to wielkich wydatków, bo większość elementów mieści się w niskim budżecie.
Jak wykorzystać talerze w codziennym życiu
Niebieskie talerze z gresu dobrze sprawdzają się nie tylko do klasycznego obiadu. Kilka prostych pomysłów:
- duży talerz jako półmisek do podania bruschetty, serów i oliwek
- mniejszy jako podstawka pod filiżankę i małe ciastko podczas popołudniowej kawy
- oba rozmiary razem – jako baza do serwowania deseru w stylu „restauracyjnym”, np. kawałek ciasta na środku, z boku owoce i odrobina sosu
- użycie mieszane z prostymi, białymi miseczkami, żeby przełamać jednolitą zastawę
Wiele osób wykorzystuje też takie talerze jako element dekoracji, gdy akurat nie są w użyciu. Ułożone pionowo na otwartej półce lub wsunięte w stojak na blacie dodają kuchni charakteru, zwłaszcza w połączeniu z drewnianymi deskami i szklanymi słojami.
Czy warto zastąpić klasyczną biel kolorem
Decyzja o wymianie zastawy często odkładana jest latami, bo wydaje się drogą fanaberią. W tym przypadku bariera finansowa praktycznie znika – talerze za około 1,5–2 euro za sztukę mieszczą się w budżecie większości gospodarstw domowych. Pojawia się więc inne pytanie: czy kolor nie znudzi się za szybko?
Bezpiecznym rozwiązaniem będzie połączenie. Zamiast wyrzucać dotychczasowe białe talerze, można dokupić kilka sztuk z nowej kolekcji i używać ich naprzemiennie. Jednego dnia stół będzie wyglądał bardziej klasycznie, innego – jak z nadmorskiego pensjonatu. Dzięki temu łatwiej też dobrać zastawę do okazji i nastroju domowników.
Dla wielu osób taki mały krok staje się początkiem szerszej zmiany – zaczynają częściej zapraszać znajomych, planować weekendowe śniadania przy ładnie nakrytym stole, odchodzić od jedzenia „z pudełka” na kanapie. Zwykły talerz za kilka złotych potrafi więc pociągnąć za sobą zmiany w codziennych nawykach, a to już efekt bardziej długofalowy niż jednorazowy zakup w sieciówce.


