Eksperci od higieny ostrzegają przed gąbką kuchenną. Ten gadżet z Action za 3 zł zmienia zasady gry
Niepozorna gąbka do naczyń może zamienić zlew w małą bombę bakteryjną.
Coraz więcej specjalistów sugeruje, by szukać dla niej bezpieczniejszej alternatywy.
Najnowsze badania pokazują, że tradycyjna gąbka szybciej niż myślimy staje się siedliskiem drobnoustrojów. W tym samym czasie tani, sprytny gadżet z sieci Action podbija kuchnie Europejczyków, bo pomaga ograniczyć kontakt z zarazkami i oszczędza płyn do mycia naczyń.
Gąbka kuchenną brzydzi się wielu ekspertów. I mają ku temu powód
Na pierwszy rzut oka gąbka przy zlewie wygląda czysto: pachnie płynem, nie widać brudu, nikt nie ma skojarzeń z bakteriami. Problem zaczyna się, gdy spojrzy się na nią pod mikroskopem. W jej wilgotnych porach gromadzą się resztki jedzenia, tłuszcz i ciepła woda – czyli idealne warunki do szybkiego namnażania się mikrobów.
Naukowcy z niemieckiej uczelni w Furtwangen przeanalizowali zwykłe gąbki używane w domach. Wykazali, że już po krótkim czasie użytkowania koncentracja bakterii rośnie do poziomu porównywalnego z tym sprzed mycia. Co gorsza, popularne domowe „patenty” na odkażanie nie przynoszą spodziewanego efektu.
Badania wykazały, że mycie gąbki, jej gotowanie, przepłukiwanie octem czy wstawianie do mikrofalówki nie usuwa trwale większości bakterii. Część zabitych drobnoustrojów ustępuje miejsca nowym, często jeszcze odporniejszym.
Eksperci od higieny domowej zwracają uwagę, że klasyczna gąbka ma kilka cech, które z definicji czynią z niej ryzykowne narzędzie:
- ciągle jest wilgotna lub mokra,


