Dwoje młodych twórców zmienia rynek pielęgnacji włosów kręconych
Postanowili stworzyć markę, która odpowie na realne problemy osób z kręconymi, afro i falowanymi włosami. Tak narodziło się In Haircare – projekt, który z niszy urósł do rangi poważnego gracza w pielęgnacji włosów teksturowanych.
Włosy kręcone długo były ignorowane
Przez lata europejskie kanony piękna promowały głównie gładkie, proste włosy. Tymczasem szacuje się, że nawet jedna piąta mieszkańców Francji ma włosy afro lub mocno kręcone. Do tego dochodzą fale, loki, sprężynki i misternie skręcone pasma, które wymagają zupełnie innego podejścia niż klasyczne, proste fryzury.
Problem w tym, że jeszcze dekadę temu na rynku praktycznie nie istniały linie pielęgnacyjne zaprojektowane właśnie pod takie włosy. Dostępne kosmetyki często przesuszały skórę głowy, obciążały fryzurę silikonami albo obiecywały „ujarzmienie” loków zamiast ich podkreślenia.
Brakowało produktów, które nie tylko „maskują problem”, ale realnie wzmacniają włosy teksturowane, wspierają ich porost i dbają o skórę głowy.
Od aplikacji do domowej pielęgnacji – jak narodził się pomysł
Rebecca Cathline, pochodząca z Gwadelupy i Wybrzeża Kości Słoniowej, od dawna działała przedsiębiorczo i społecznie. Widziała, z jakimi trudnościami mierzą się osoby z kręconymi i afro włosami: trudno było znaleźć fryzjera, który naprawdę zna taką strukturę włosa, a jeszcze trudniej – kosmetyki dopasowane do ich potrzeb.
W 2015 roku razem z Didierem Derozinem stworzyli aplikację Ma Coiffeuse Afro. Umożliwiała ona rezerwację wizyt u fryzjerek specjalizujących się w włosach kręconych, afro i mocno falowanych, z dojazdem do domu. Aplikacja szybko pokazała coś ważnego: zapotrzebowanie na ekspercką pielęgnację takich włosów jest ogromne.
Z czasem pojawiło się kolejne pytanie: co z osobami, które chcą zadbać o swoje włosy na co dzień, w domu, bez konieczności częstych wizyt u fryzjera? Tu właśnie zaczął się etap tworzenia kosmetyków.
Start w czasie lockdownu: ryzyko, które się opłaciło
W 2020 roku, gdy większość osób odwoływała plany, Rebecca i Didier zrobili coś odwrotnego. W szczycie lockdownu uruchomili markę In Haircare – linię naturalnych produktów do włosów, skoncentrowaną na hamowaniu łamania się kosmyków i wspieraniu ich porostu.
Paradoksalnie to właśnie zamknięcie w domach przyspieszyło rozwój marki. Ludzie zaczęli poświęcać więcej czasu na rutynę pielęgnacyjną, czytać składy, szukać mniej agresywnych rozwiązań, rezygnować z ciągłego prostowania i silnych zabiegów chemicznych.
Okres, który dla branży beauty był ogromnym wyzwaniem, dla In Haircare okazał się momentem narodzin zaangażowanej społeczności osób uczących się na nowo swoich naturalnych włosów.
Formuły tworzone z myślą o wrażliwej skórze i kręconych włosach
Aby dopracować produkty, twórcy In Haircare nawiązali współpracę z wyspecjalizowanym laboratorium kosmetycznym. Wspólnie, po serii badań i testów, wypracowali formuły, które spełniają kilka kluczowych kryteriów:
- skład oparty na surowcach pochodzenia naturalnego, bez agresywnych detergentów,
- formuły wegańskie, nietestowane na zwierzętach,
- produkty projektowane i wytwarzane lokalnie, z dbałością o jakość,
- koncentracja na realnych efektach: mniej łamania włosów, widocznie lepsza gęstość i blask,
- integracja pielęgnacji zewnętrznej z suplementacją wspierającą porost.
Rebecca od początku chciała połączyć klasyczną pielęgnację z suplementami diety. Jej celem było nie tylko „upiększanie” tego, co już jest, ale długofalowe wzmocnienie włosów od środka, szczególnie po ciężkich okresach – chorobie, silnym stresie czy połogu.
Włosy a pewność siebie – emocjonalny wymiar marki
Dla wielu kobiet i mężczyzn utrata włosów, przerzedzenia lub ciągłe łamanie się kosmyków to nie tylko kwestia wyglądu. To uderzenie w poczucie własnej wartości, widoczne przy każdym spojrzeniu w lustro. Założyciele In Haircare bardzo mocno akcentują ten emocjonalny aspekt.
Misją stało się przywracanie nie tylko zdrowych włosów, ale też poczucia sprawczości ludziom mierzącym się z wypadaniem czy osłabieniem fryzury.
Marka adresuje potrzeby osób, które zmagają się z:
| Sytuacja | Najczęstszy problem z włosami |
|---|---|
| Okres po ciąży | nagłe, intensywne wypadanie i przerzedzenie na skroniach |
| Długotrwały stres | osłabienie cebulek, łamliwość i matowość pasm |
| Przebyta choroba | wyraźne przerzedzenie, wolniejszy odrost |
| Częste prostowanie i zabiegi chemiczne | zniszczone końcówki, utrata naturalnego skrętu |
Osoby, które wracają do naturalnej tekstury włosów, często mówią o ogromnej ulgi i lepszym samopoczuciu, gdy kosmetyki wreszcie „współpracują” z ich lokami, zamiast je zwalczać.
Szybki wzrost i nagrody w branży beauty
In Haircare bardzo szybko zwróciło uwagę mediów i branżowych jury. Marka zdobyła nagrodę za innowacje w obszarze cyfrowej pielęgnacji oraz trafiła do zestawienia najciekawszych inicjatyw tworzonych przez kobiety w sektorze online.
Obecnie produkty są dostępne w dużych sieciach perfumerii i drogerii specjalistycznych, takich jak Nocibé czy Mademoiselle Bio, a także w boxach kosmetycznych typu Blissim, w aptekach oraz w salonach fryzjerskich. To oznacza wyjście daleko poza pierwotnie niszowy segment.
Marka, która narodziła się z potrzeby konkretnej grupy odbiorców, stała się punktem odniesienia dla całej kategorii włosów kręconych i teksturowanych.
Ambicje na przyszłość: od rynku lokalnego do globalnego
Rebecca i Didier nie ukrywają, że chcą, by In Haircare stało się marką rozpoznawalną nie tylko we Francji. Ich celem jest szeroka dystrybucja w całym kraju, a następnie wejście na kolejne rynki, gdzie osoby z kręconymi i afro włosami zmagają się z podobnym brakiem dopasowanych rozwiązań.
Strategia rozwoju zakłada dalsze wsłuchiwanie się w potrzeby użytkowniczek i użytkowników. Przykładowe kierunki, na które patrzy dziś marka, to:
- produkty dedykowane konkretnym typom skrętu (od delikatnych fal po mocno zbite sprężynki),
- rozszerzenie linii suplementów o warianty dopasowane do różnych etapów życia,
- edukacja na temat pielęgnacji skóry głowy i analizy składów kosmetyków,
- programy lojalnościowe i społecznościowe wokół dbania o naturalną teksturę włosów.
Dlaczego włosy teksturowane wymagają innego podejścia
Włosy kręcone, afro i falowane mają specyficzną budowę. Skręt sprawia, że sebum ze skóry głowy trudniej rozprowadza się na całej długości włosa, przez co końcówki szybciej się przesuszają. Łuski bywają też bardziej rozchylone, co wpływa na podatność na uszkodzenia mechaniczne.
Różni się nie tylko struktura samego włosa, ale często także potrzeby skóry głowy: bywa bardziej wrażliwa, łatwiej reaguje na agresywne detergenty, ale jednocześnie potrzebuje porządnego oczyszczenia z nagromadzonych stylizatorów i olejków.
Dobrze dobrana pielęgnacja włosów kręconych to gra między nawilżeniem, odżywieniem, ochroną przed uszkodzeniami i lekkim, ale skutecznym oczyszczaniem.
To dlatego tak ważne jest nie tylko „wygładzanie” powierzchni włosa, lecz także wzmocnienie cebulek, regeneracja włókna i przezorne podejście do stylizacji – mniej wysokiej temperatury, więcej technik podkreślających naturalny skręt.
Co może podpatrzyć polski rynek
Historia In Haircare pokazuje coś, co można przełożyć także na polskie realia: nisze w pielęgnacji często nie wynikają z braku popytu, ale z braku uważnego wsłuchania się w doświadczenia konkretnych grup. W Polsce rośnie liczba osób świadomie rezygnujących z permanentnego prostowania, keratyn i agresywnych zabiegów chemicznych.
Dla takich osób ważne stają się marki, które rozumieją codzienne problemy: puszenie się włosów przy zmianie pogody, brak objętości u nasady przy ciężkich odżywkach, trudność w znalezieniu sprawdzonych fryzjerów. Tam, gdzie pojawia się szczera rozmowa z klientami, jest miejsce na nowe rozwiązania – od aplikacji łączących z ekspertami po linie produktów zaprojektowane pod konkretne typy skrętu.
Warto też pamiętać, że pielęgnacja włosów to często pierwszy krok do szerszej zmiany – akceptacji własnego wyglądu, rezygnacji z maskowania naturalnej tekstury i budowania pewności siebie. Przedsiębiorcy, którzy potrafią to zrozumieć, zyskują nie tylko klientów, ale prawdziwą społeczność, która rośnie razem z marką.


