Mech na trawniku po zimie? Jeden błąd niszczy trawę na wiosnę

Mech na trawniku po zimie? Jeden błąd niszczy trawę na wiosnę
4.5/5 - (49 votes)

Wiosną wielu właścicieli ogrodów zamiast soczystej trawy widzi ciemny, filcowy dywan z mchu.

Problem wraca co roku.

Winą często obarczamy pogodę, za mało słońca albo „złą mieszankę” nasion. Tymczasem ogrodnicy ostrzegają: to, co zrobimy z trawnikiem w pierwszych tygodniach wiosny, potrafi przesądzić o jego kondycji na cały sezon.

Skąd ten mech po zimie? Trawnik nie ma łatwego życia

Każda zima to dla trawnika test wytrzymałości. Chłód, wilgoć i brak światła sprawiają, że trawa słabnie, rośnie wolniej, a w niektórych miejscach całkiem znika. To idealna okazja dla mchu, który uwielbia takie warunki.

Najczęściej pojawia się pod drzewami, przy żywopłotach, w cieniu budynków czy tam, gdzie ziemia długo pozostaje mokra. W takich miejscach słońce zagląda rzadko, a gleba bywa zbita i uboga w składniki odżywcze. Dla trawy to trudne środowisko, dla mchu – wymarzone.

Specjaliści od gleb i zieleni zwracają uwagę, że mech na trawniku prawie zawsze jest objawem problemu, a nie samym problemem. Najczęściej chodzi o:

  • zbyt zbitą glebę – brak powietrza przy korzeniach,

Prawdopodobnie można pominąć