Po co kierowcy zakładają foliowe woreczki na lusterka? Zaskakujący powód
Na pierwszy rzut oka wygląda to dziwnie, ale ma swój sens.
Ten prosty trik nie jest modą z internetu ani żartem. To domowy sposób na ochronę auta przed bardzo konkretnym, sezonowym problemem, który szczególnie daje się we znaki poza miastem.
Skąd się wzięły foliowe woreczki na lusterkach
Na drogach wiejskich i w rejonach górskich coraz częściej można spotkać auta z zasłoniętymi lusterkami. Kierowcy używają do tego zwykłych reklamówek lub grubszych worków na śmieci. Z bliska widać, że woreczek jest po prostu naciągnięty na obudowę lusterka i zawiązany.
Nie chodzi o zabezpieczenie przed deszczem czy mrozem. Chodzi o ptaki, które w okresie godowym potrafią dosłownie oszaleć na widok własnego odbicia w lśniącej powierzchni.
Przeczytaj również: Dlaczego samochód może wydawać stukanie podczas jazdy po nierównej drodze
Woreczek na lusterku ma za zadanie usunąć to, co najbardziej przyciąga ptaki – odbicie, które mylą z rywalem.
Ptaki kontra lusterka: co się dzieje wiosną
W sezonie lęgowym, szczególnie wiosną, wiele gatunków ptaków staje się wyjątkowo terytorialnych. Samce bronią swojego obszaru i reagują na wszystko, co uznają za konkurenta. Lusterko samochodu, wypolerowane i mocno błyszczące, wygląda dla nich jak obcy ptak w ich rewirze.
Efekt? Ptak atakuje własne odbicie. Uderza dziobem, szarpie się, trzepocze skrzydłami tuż przy karoserii. Dla niego to walka o partnerkę, dla właściciela auta – potencjalne rysy, odpryski lakieru i sporo bałaganu.
Przeczytaj również: Dlaczego twój samochód zużywa olej między wymianami
Jakie szkody mogą powodować ptaki
- porysowana powierzchnia lusterek i obudowy



Opublikuj komentarz