Co dalej z Dacią Sandero? Mały hit staje przed wielkim zakrętem

Co dalej z Dacią Sandero? Mały hit staje przed wielkim zakrętem
Oceń artykuł

Choć Dacia Sandero dominuje na europejskich listach sprzedaży, marka właśnie przygotowuje się do jednego z najważniejszych zwrotów w swojej historii. Strategia FutuREady Grupy Renault narzuca szybkie tempo elektryfikacji, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy przepis na sukces rumuńskiego hitu. W obliczu nadchodzących zmian kluczowym wyzwaniem pozostaje utrzymanie statusu auta „rozsądnego cenowo” przy jednoczesnym wdrażaniu nowoczesnych technologii hybrydowych. Czy nowa filozofia marki przekona dotychczasowych fanów prostych i tanich konstrukcji?

Najważniejsze informacje:

  • Dacia wprowadzi cztery modele elektryczne do 2030 roku.
  • Nowa generacja Sandero otrzyma napęd hybrydowy obok wersji benzynowych i LPG.
  • Model Striker to zupełnie nowy crossover o długości 4,62 m z wielorakimi napędami.
  • Dacia nie planuje wycofania Sandero ze względu na jego status najlepiej sprzedającego się modelu w Europie.
  • Do 2030 roku dwie trzecie sprzedaży marki mają stanowić auta zelektryfikowane.
  • Sandero nowej generacji będzie pozycjonowane nieco wyżej jako bardziej uniwersalne auto.

Dacia Sandero sprzedaje się w Europie jak świeże bułeczki, ale cała marka szykuje właśnie poważny zwrot w stronę napędów elektrycznych.

Strategia FutuREady ogłoszona przez grupę Renault wywraca do góry nogami plan rozwoju rumuńskiej marki. W centrum zainteresowania znalazły się nowe modele na prąd, hybrydy i instalacje LPG, a przy okazji pojawia się jedno kluczowe pytanie: jak w tym wszystkim odnajdzie się Sandero, najpopularniejszy model Dacii na naszym kontynencie?

Elektryfikacja po kosztach, czyli jak Dacia chce pozostać „rozsądna cenowo”

Dacia oficjalnie potwierdziła, że zamierza przyspieszyć z napędami elektrycznymi. Dziś w pełni na prąd jeździ tylko Spring, ale według planu FutuREady do końca dekady dołączą do niej trzy kolejne auta z baterią trakcyjną.

Dacia zapowiada cztery auta elektryczne w ofercie do roku 2030, jednocześnie nie rezygnując z hybryd i LPG.

To dość ostrożne tempo na tle marek stricte elektrycznych, ale Dacia celuje w klientów, dla których cena wciąż decyduje o wszystkim. Z tego powodu marka nie zamyka rozdziału z napędami spalinowymi i gazem. Zapowiada dalej:

  • silniki benzynowe w podstawowych wersjach,
  • odmiany Eco-G z instalacją LPG montowaną fabrycznie,
  • napędy hybrydowe w wybranych modelach.

Taki miks ma pojawiać się m.in. w Joggerze, Dusterze, większym Bigsterze oraz w nowym modelu o nazwie Striker. Ten ostatni to crossover mierzący 4,62 m długości, zaprojektowany od początku pod kilka rodzajów napędu – od klasycznej benzyny po odmiany zelektryfikowane.

Nowa rodzina modeli a miejsce dla Sandero

Rozbudowa gamy nasuwa pytanie o los dotychczasowych konstrukcji. Wiadomo już, że Spring w dotychczasowej formie nie zagrzeje długo miejsca. Ma ją zastąpić nowe miejskie auto elektryczne, pozycjonowane na samym dole cennika.

W segmencie małych samochodów robi się więc ciasno: z jednej strony niedroga elektryczna „mieszczuszka”, z drugiej – klasyczne Sandero, które wciąż opiera się na spalinowych i gazowych jednostkach. Producent nie mówi tego wprost, ale układ oferty sugeruje, że Sandero z czasem przesunie się nieco wyżej, w stronę bardziej uniwersalnego auta do wszystkiego, za to z większym udziałem napędów zelektryfikowanych.

Model Rola w gamie Dacii Typy napędu (planowane)
Spring – następca najtańsze auto elektryczne EV
Sandero – następna generacja mała, ale bardziej uniwersalna osobówka benzyna, LPG, hybryda
Striker crossover między kompaktem a SUV-em wielorakie napędy, w tym hybrydy

Dacia Sandero nie znika z oferty – dlaczego marka nie może sobie na to pozwolić

Dobra wiadomość dla fanów prostych, niedrogich aut: całkowite wycofanie Sandero z gamy nie jest dziś rozważane. Taki ruch byłby zresztą trudny do obrony biznesowo. Sandero to obecnie najlepiej sprzedający się model Dacii w Europie, a w niektórych krajach wygrywa nawet z lokalnymi gwiazdami segmentu B.

W samej Francji w pierwszych dwóch miesiącach roku zarejestrowano ponad 6,5 tys. egzemplarzy Sandero – więcej niż nowych generacji Reno Clio czy miejskiej „elektrycznej pięćdziesiątki”.

Z perspektywy koncernu Renault Sandero działa jak bezpiecznik. Gdy część klientów odstraszają ceny zaawansowanych hybryd czy aut na prąd, prosta konstrukcja Dacii przyciąga ich z powrotem do sieci dealerskiej. Rezygnacja z tego modelu uderzyłaby więc nie tylko w samą markę, ale i w całe grupowe statystyki sprzedaży w Europie.

Nowe Sandero: „kolejny rozdział” zamiast rewolucji z dnia na dzień

Oficjalne komunikaty Dacii są oszczędne w szczegóły. Marka mówi o „kolejnym rozdziale” w historii Sandero, lecz nie podaje konkretnych dat debiutu następnej generacji. Wiadomo jedno: to nie jest temat na jutro, bo aktualne Sandero niedawno przeszło odświeżenie. Auto zyskało odświeżony przód, detale we wnętrzu i kilka usprawnień technicznych, które mają utrzymać je na rynku przez najbliższe lata.

Dopiero po pełnym wykorzystaniu potencjału tego liftingu w salony wjedzie zupełnie nowe wcielenie. W kuluarach mówi się o wykorzystaniu coraz bardziej dopracowanej platformy przystosowanej zarówno do klasycznych napędów, jak i zelektryfikowanych rozwiązań, co ułatwi utrzymanie rozsądnej ceny przy rosnących wymaganiach dotyczących emisji spalin.

Mieszanka napędów: benzyna, LPG i hybryda

Najważniejsza informacja dotyczy wachlarza jednostek napędowych. Następna generacja Sandero ma oferować wiele rodzajów napędu. Producent zapowiada wyraźnie tzw. ofertę multi-energetyczną, a więc kilka dróg dojazdu do celu:

  • odmiany benzynowe dla tradycjonalistów i flot szukających prostoty,
  • wersje Eco-G, czyli połączenie benzyny i LPG, przyciągające niskimi kosztami jazdy,
  • warianty hybrydowe, istotne z punktu widzenia unijnych norm emisji.

Szefostwo Dacii i całej grupy Renault zakłada, że do 2030 roku dwie trzecie sprzedaży marki będą stanowiły auta w jakiejś formie zelektryfikowane. Sandero z napędem hybrydowym wydaje się tu wręcz obowiązkowym punktem programu – bez niego trudno byłoby zrealizować ogłoszone cele.

Hybrydowe Sandero może stać się pomostem między tanimi wersjami spalinowymi a droższymi „elektrykami”, przyciągając kierowców, którzy chcą niższego spalania, ale nie są gotowi na auto wyłącznie na prąd.

Co to oznacza dla kierowców z Polski?

Dacia od lat cieszy się w Polsce sporą popularnością, zwłaszcza wśród osób, które liczą każdy wydatek związany z autem. Sandero z instalacją LPG fabrycznie montowaną traktuje się jako propozycję „kup i jeździj tanio, bez kombinowania z przeróbkami”. Perspektywa zachowania tego napędu w kolejnej generacji powinna więc uspokoić część kierowców.

Pojawienie się hybrydy otwiera zupełnie nową furtkę. W mieście kierowca zyska niższe spalanie i cichszą pracę jednostki, a jednocześnie nie będzie musiał szukać szybkich ładowarek ani martwić się zasięgiem w trasie. To może być argument szczególnie mocny dla firm oczekujących flot o niższej emisji, ale nadal liczących się z każdym groszem przy zakupie.

Jak może wyglądać „przeciętne” Sandero za kilka lat

Jeśli złożymy wszystkie zapowiedzi w całość, wyłania się obraz małego auta, które w niczym nie przypomina już taniej „bazy do jazdy”. Przeciętny egzemplarz nowej generacji może mieć:

  • hybrydowy układ napędowy,
  • zintegrowane systemy asystujące, dostosowane do nowych norm,
  • prostą, ale bardziej dopracowaną kabinę z nowym multimediami,
  • nadwozie o lekko „podniesionym” charakterze, z elementami nawiązującymi do crossoverów Dacii.

Dla polskiego klienta najważniejsza pozostanie cena. Dacia prawdopodobnie zastosuje znany schemat: ograniczona liczba wersji, mniej skomplikowane pakiety wyposażenia, szerokie wykorzystanie wspólnych części z innymi modelami. Wszystko po to, aby hybrydowe czy lepiej wyposażone Sandero nie wskoczyło nagle ceną w rejony kompaktów klasy wyższej.

Dlaczego przyszłość Sandero powinna interesować nie tylko fanów Dacii

Segment małych, stosunkowo tanich aut w Europie kurczy się w szybkim tempie. Kolejne marki rezygnują z miejskich modeli albo windują ich ceny tak, że przestają być „dla wszystkich”. Sandero staje się przez to czymś w rodzaju papierka lakmusowego: jeśli Dacia zdoła utrzymać w tym segmencie atrakcyjną cenę mimo hybrydyzacji i zaostrzających się norm, pokaże, że da się jeszcze zbudować „normalne” auto dla przeciętnego kierowcy.

Z drugiej strony kierowcy dostaną dobrą okazję, żeby na własnej skórze sprawdzić, czym różni się codzienne użytkowanie klasycznej benzyny, LPG i prostszej hybrydy w obrębie jednego modelu. Dla wielu osób będzie to pierwszy świadomy wybór pomiędzy trzema zupełnie różnymi filozofiami jazdy – od maksymalnego cięcia kosztów po próbę pogodzenia ekologii z wygodą i przewidywalnością wydatków.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Dacia Sandero zostanie wycofana z produkcji?

Nie, Dacia nie rozważa wycofania tego modelu, ponieważ jest on obecnie najlepiej sprzedającym się autem marki w Europie i kluczowym filarem biznesowym grupy.

Jakie napędy pojawią się w nowym Sandero?

Następna generacja będzie oferować napędy benzynowe, wersje Eco-G z fabrycznym LPG oraz nowy wariant hybrydowy, niezbędny do spełnienia norm emisji.

Kiedy zadebiutuje nowe Sandero?

Dokładna data nie jest jeszcze znana, ponieważ obecna generacja niedawno przeszła lifting, który ma utrzymać ją na rynku przez najbliższe kilka lat.

Co to jest Dacia Striker?

To zapowiadany crossover o długości 4,62 metra, który w ofercie marki uplasuje się między segmentem kompaktowym a SUV-ami, oferując różne rodzaje napędu.

Wnioski

Dacia Sandero udowadnia, że ewolucja w stronę ekologii nie musi oznaczać rezygnacji z oszczędności, a zachowanie napędu LPG to ukłon w stronę kierowców szukających najniższych kosztów eksploatacji. Wprowadzenie hybrydy do gamy Sandero może stać się złotym środkiem dla osób potrzebujących nowoczesnego auta do miasta, które nie wymaga martwienia się o infrastrukturę ładowania. Ostateczny sukces nowej generacji będzie zależał od tego, czy producentowi uda się utrzymać cenowy dystans wobec coraz droższej konkurencji z segmentu B.

Podsumowanie

Dacia Sandero przygotowuje się do nowej generacji w ramach strategii FutuREady, która zakłada wprowadzenie napędów hybrydowych przy jednoczesnym zachowaniu silników spalinowych i fabrycznego LPG. Marka planuje rozszerzenie gamy o nowe modele, w tym crossovera Striker, dążąc do elektryfikacji oferty bez rezygnacji z pozycji lidera segmentu aut przystępnych cenowo.

Prawdopodobnie można pominąć