„Znów wyglądasz jak po urlopie”: krem na szyję, który daje efekt liftingu bez chirurga
Coraz więcej kobiet narzeka, że ich szyja i dekolt starzeją się szybciej niż twarz, a klasyczny krem do pielęgnacji nie wystarcza.
To właśnie w tym miejscu skóra pierwsza traci jędrność, pojawiają się zmarszczki i plamy pigmentacyjne, a lusterko nagle staje się mniej życzliwe. Na tym tle wyróżnia się krem liftingujący na szyję i dekolt marki Dr Pierre Ricaud, sprzedawany w aptekach, który w testach użytkowych dał zaskakująco konkretne wyniki.
Szyja i dekolt zdradzają wiek szybciej niż twarz
Skóra na szyi i dekolcie ma inną budowę niż na policzkach czy czole. Jest cieńsza, delikatniejsza i częściej narażona na słońce, a znacznie rzadziej… kremowana. Efekt? Zmarszczki poziome na szyi, wiotkość, „paski technologiczne” od patrzenia w telefon oraz rozsiane przebarwienia na dekolcie.
Wiele osób inwestuje w drogi krem do twarzy, a traktuje tę strefę jak dalszy ciąg ramion. To jeden z powodów, dla których różnica między zadbaną twarzą a szyją bywa tak wyraźna. Stąd rosnące zainteresowanie produktami stworzonymi specjalnie do tej okolicy.
Krem liftingujący Dr Pierre Ricaud – co dokładnie obiecuje?
Opisywany produkt to krem przeznaczony wyłącznie na szyję i dekolt. Według producenta ma on przede wszystkim:
- ujędrniać i napinać skórę,


