Ta roślina zniechęca kleszcze i komary. Posadź ją przy tarasie

Ta roślina zniechęca kleszcze i komary. Posadź ją przy tarasie
Oceń artykuł

Wiele osób sięga od razu po opryski i chemiczne spraye. Tymczasem istnieje bardzo proste ogrodowe rozwiązanie, które jednocześnie zdobi, pachnie i realnie zmniejsza liczbę uciążliwych owadów w pobliżu domu.

Dlaczego kleszcze i komary tak lubią przydomowy ogród

Kleszcze i komary nie pojawiają się w ogrodzie przypadkiem. Tworzymy im idealne warunki często zupełnie nieświadomie. Wystarczy wyższa trawa, gęste żywopłoty albo zacieniony zakątek pod drzewami. Dla kleszcza to jak dobrze zaopatrzony hotel – wilgotno, chłodno, dużo potencjalnych „gości”: ludzi i zwierząt.

Komary wybierają inne miejsca. Potrzebują wody, nawet minimalnej ilości. Sprawdzą się dla nich:

  • podstawka pod donicą, w której stale stoi woda,
  • otwarty zbiornik na deszczówkę,
  • stary wiadro czy konewka po deszczu,
  • niedrożne rynny i odpływy.

Gdy temperatura rośnie wiosną, owady ruszają do działania. Kleszcze stają się ruchliwe już od około 7°C, a komary pod koniec wiosny zaczynają mnożyć się błyskawicznie, zwłaszcza w pobliżu wody i wysokiej roślinności.

W rezultacie zwykły rodzinny ogród może zmienić się w miejsce pełne ukrytych kleszczy i roju komarów, jeśli nie wprowadzimy kilku prostych zmian.

Rośliny jako naturalna bariera przed owadami

Oprócz skracania trawy czy usuwania wody z podstawek można wykorzystać coś znacznie przyjemniejszego: rośliny o silnym zapachu. Niektóre gatunki wydzielają aromaty, których kleszcze i komary po prostu nie lubią. W pobliżu takich roślin owady rzadziej siadają na skórze i ubraniach.

Najlepszy efekt daje połączenie kilku elementów: sprzątnięty ogród, ograniczenie wody stojącej i dobrze dobrane rośliny w kluczowych miejscach. Wśród nich wyróżnia się jeden gatunek, który działa jak mała, zielona bariera przeciwko owadom, a przy tym wygląda bardzo dekoracyjnie.

Pelargonia o cytrynowym zapachu – ozdoba i naturalny „odstraszacz”

Chodzi o pelargonię o zapachu cytryny, często nazywaną potocznie geranium cytrynowym. To nie ta sama roślina co popularna pelargonia balkonowa, choć z nią spokrewniona. Tworzy gęste, ładnie rozgałęzione kępy o wysokości od około 40 do nawet 100 cm. Ma mocno powcinane, dekoracyjne liście w intensywnie zielonym kolorze.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się, gdy dotkniemy liści. Po ich lekkim roztarciu w powietrze uwalnia się silny, cytrynowy zapach. Dla ludzi to przyjemna, świeża woń kojarząca się z letnim wieczorem. Dla komarów i wielu kleszczy jest to sygnał, by trzymać się z daleka.

Pelargonia o cytrynowym aromacie działa jak mały, prywatny bufor ochronny – nie usuwa wszystkich owadów, ale wyraźnie zmniejsza ich aktywność w najbliższym otoczeniu.

Jak działa ta aromatyczna bariera

Siła rośliny wynika z zawartości dwóch naturalnych związków obecnych w liściach: geraniolu i cytronelolu. Wiele firm wykorzystuje je w składzie preparatów przeciw komarom i kleszczom. Badania prowadzone na tych substancjach potwierdzają, że wyraźnie obniżają one aktywność owadów w pobliżu źródła zapachu.

W testach z użyciem geraniolu zanotowano mocne ograniczenie liczby kleszczy, które przyczepiały się do skóry czy sierści. W eksperymentach z komarami dyfuzory wypełnione tą substancją zmniejszały liczbę ukąszeń, szczególnie na zewnątrz, gdzie zwykłe spraye szybko się ulatniają.

Związek zapachowy Na jakie owady działa Główne źródło w ogrodzie
Geraniol kleszcze, komary liście pelargonii o zapachu cytryny
Cytronelol głównie komary ta sama roślina, inne gatunki o cytrynowym aromacie

Gdzie posadzić pelargonię, żeby naprawdę działała

Pelargonia o cytrynowym zapachu najlepiej sprawdza się w donicy. Dzięki temu można ją przestawiać tam, gdzie akurat spędzamy czas. Roślina lubi słońce i ciepło, dlatego idealnie czuje się na tarasie, balkonie czy przy wyjściu do ogrodu.

Najpraktyczniejsze miejsca na donice to:

  • okolice stołu na tarasie lub w altanie,
  • przy drzwiach balkonowych lub tarasowych,
  • obok ławki czy leżaków, gdzie odpoczywamy wieczorem,
  • przy dziecięcym kąciku zabaw w ogrodzie (z zachowaniem odstępu od samych maluchów).

Im więcej donic ustawimy w newralgicznych punktach, tym większa będzie strefa, w której komary i kleszcze rzadziej się pojawiają. Warto tworzyć coś w rodzaju „pierścienia ochronnego” wokół strefy wypoczynku – kilka roślin ustawionych tak, by ich zapach tworzył ciągłą linię.

Warunki uprawy krok po kroku

Choć roślina uchodzi za dość odporną, ma kilka wymagań, które warto spełnić:

  • Termin sadzenia – najlepiej wiosną, gdy miną większe przymrozki, mniej więcej od końca marca do maja.
  • Podłoże – żyzna, ale lekka ziemia ogrodowa z domieszką piasku lub perlitu, żeby woda nie stała w donicy.
  • Stanowisko – słoneczne, ciepłe, osłonięte od silnego wiatru; im więcej słońca, tym intensywniejszy aromat.
  • Podlewanie – regularne, ale z przerwami na lekkie przesuszenie wierzchniej warstwy ziemi; roślina nie znosi zastojów wody.
  • Nawożenie – co 2–3 tygodnie w sezonie wegetacyjnym nawozem do roślin balkonowych.
  • W chłodniejszym klimacie lepiej nie zostawiać pelargonii na zewnątrz na zimę. Roślina źle znosi mrozy, więc jesienią warto przenieść donice do jasnego, chłodnego pomieszczenia i ograniczyć podlewanie. Wiosną, po ociepleniu, znów wróci na taras czy balkon.

    Jak wzmocnić działanie rośliny przeciw kleszczom i komarom

    Sama obecność pelargonii w donicy to już duży plus, ale można zwiększyć ochronę, korzystając z niej bardziej aktywnie. Tuż przed kolacją na zewnątrz wystarczy delikatnie rozetrzeć kilka liści w dłoniach. Zapach będzie wówczas wyraźniejszy i lepiej odczuwalny w powietrzu.

    Niektórzy przecierają niewielką ilością soku z liścia nogawki spodni czy mankiety bluzki. Warto przy tym uważać u osób o wrażliwej skórze – najpierw wykonać próbę na małym fragmencie, zwłaszcza u dzieci. Dla części domowników wygodne bywa też korzystanie z olejku eterycznego pozyskiwanego z tej rośliny, rozcieńczonego w oleju bazowym i używanego w dyfuzorze lub jako dodatek do świec.

    Kluczem jest łączenie rośliny z codziennymi nawykami: przeglądem skóry po spacerze, usuwaniem wody z naczyń ogrodowych i dbaniem o niezbyt wysoką trawę.

    Bezpieczeństwo dla dzieci i zwierząt

    Pelargonia o cytrynowym zapachu uznawana jest za roślinę mało problematyczną w ogrodzie rodzinnym. Mimo to dobrze trzymać ją w miejscu, do którego małe dzieci i psy nie mają stałego dostępu, żeby nie skubały liści. W przypadku kotów najlepiej obserwować ich reakcję – jeśli roślina je interesuje, lepiej ustawić donice wyżej.

    Olejek eteryczny, jeżeli ktoś decyduje się go używać, wymaga ostrożności: nie stosuje się go bez rozcieńczenia bezpośrednio na skórę, a u kobiet w ciąży, niemowląt i zwierząt domowych warto skonsultować się z weterynarzem lub lekarzem przed użyciem.

    Więcej korzyści niż tylko mniej ukąszeń

    Pelargonia o cytrynowym zapachu ma jeszcze jedną zaletę, o której często zapominamy. Dzięki silnej woni tworzy przyjemny zapachowy klimat na tarasie. Zastępuje sztuczne odświeżacze powietrza i kompozycje zapachowe z tworzyw sztucznych. Wystarczy kilka donic, by wieczorne siedzenie na zewnątrz stało się nie tylko spokojniejsze, ale też bardziej przyjemne dla nosa.

    Roślina dobrze komponuje się z innymi gatunkami o cytrynowym aromacie, jak np. melisa czy trawa cytrynowa uprawiana w pojemnikach. Wspólne sadzenie takich roślin przy miejscach wypoczynku stopniowo zmienia charakter ogrodu: mniej w nim uciążliwych owadów, więcej zapachu, koloru i swobodnego korzystania z ciepłych wieczorów bez ciągłego odganiania się od komarów.

    Prawdopodobnie można pominąć