Pięć produktów na wojnę i blackout: co naprawdę warto mieć w kuchni
Wojna za granicą, groźba blackoutów, puste półki w sklepach – wiele osób zastanawia się, czy nie zamienić kuchni w mały schron.
Coraz częściej słyszymy o przerwanych dostawach, inflacji i nagłych brakach podstawowych produktów. Zamiast chaotycznych zakupów na ostatnią chwilę, eksperci od zarządzania kryzysowego proponują proste podejście: niewielki, ale dobrze przemyślany zapas, który faktycznie nakarmi domowników przez kilka dni lub tygodni.
Nie chodzi o panikę, tylko o 72 godziny spokoju
Organizacje zajmujące się ochroną ludności wskazują jednoznacznie: każde gospodarstwo domowe powinno być w stanie funkcjonować samodzielnie co najmniej przez 72 godziny, najlepiej dłużej. Chodzi o sytuacje, w których:
- dostawy do sklepów zostają zablokowane przez strajk lub konflikt zbrojny,


