Robot, który składa pranie i opróżnia zmywarkę: hit CES 2026

Robot, który składa pranie i opróżnia zmywarkę: hit CES 2026
4.6/5 - (39 votes)

Na targach CES 2026 pojawił się domowy pomocnik, który zamiast ciebie złoży pranie, ogarnie zmywarkę i wyjmie gorące naczynia z piekarnika.

Producenci elektroniki pokazali w Las Vegas wizję mieszkania, w którym obowiązki domowe w dużej części przejmuje inteligentny robot. Brzmi jak science fiction, ale większość zaprezentowanych rozwiązań to działające prototypy, które w ciągu kilku lat mogą trafić do sklepów.

Dom, który sam „wie”, co trzeba zrobić

Na CES 2026 widać było jedno: AI przestaje być gadżetem w telefonie, a staje się mózgiem całego domu. Najwięksi gracze, tacy jak Samsung czy LG, pokazali, jak sztuczna inteligencja łączy ze sobą lodówkę, pralkę, zmywarkę, piekarnik, odkurzacze i czujniki rozmieszczone w mieszkaniu.

System uczy się codziennych nawyków domowników. Analizuje, o której wracają z pracy, kiedy gotują, jak często włączają pralkę. Na tej podstawie sam planuje zadania i podpowiada kolejne kroki. W tle działa m.in. Google Gemini, czyli zaawansowana platforma AI, która przetwarza dane z wielu urządzeń jednocześnie.

Nowa generacja urządzeń domowych nie tylko reaguje na komendy, ale przewiduje, co będzie potrzebne za godzinę, jutro czy w weekend.

Przykład? Lodówka rozpoznaje produkty kamerą, sprawdza daty ważności i sugeruje przepisy. Jeśli widzi, że warzywa lada moment się zepsują, podpowiada danie, w którym można je wykorzystać. Zmywarka i pralka uruchamiają odpowiednie programy wtedy, gdy prąd jest tańszy, a odkurzacz rusza do pracy, gdy domownicy wychodzą z mieszkania.

Robot, który składa ubrania i ogarnia kuchnię

Największe poruszenie wzbudziły jednak roboty domowe nowej generacji. To już nie małe krążki jeżdżące po podłodze, lecz maszyny przypominające smukłe humanoidy na kołach lub niewielkich nogach, wyposażone w ramiona i chwytaki.

LG ClOiD: specjalista od prania i naczyń

LG pokazało robota o nazwie LG ClOiD, zaprojektowanego jako wielofunkcyjny pomocnik do codziennych obowiązków. Maszyna korzysta z zestawu kamer, lidarów, licznych czujników oraz AI, która rozpoznaje przedmioty i przestrzeń w domu.

Producent chwali się, że ClOiD potrafi m.in.:

  • złożyć ubrania z kosza z czystym praniem i posegregować je według właściciela,
  • opróżnić zmywarkę i odłożyć naczynia na odpowiednie półki,
  • wyjąć gorące naczynia z piekarnika, korzystając ze specjalnych chwytaków odpornych na temperaturę,
  • przenieść gotowe dania na blat lub stół.

Robot porusza się po mieszkaniu dzięki mapie 3D, którą sam tworzy i aktualizuje. Wykrywa przeszkody typu krzesła, zabawki, miski dla psa. Jeśli coś zmieni miejsce, uczy się nowego układu i aktualizuje trasę.

ClOiD ma wykonywać nie tylko jedną czynność, ale całą sekwencję zadań: od wyjęcia prania z pralki, przez suszenie, po złożenie i odłożenie do szafy.

SwitchBot Onero H1 – robot od zadań specjalnych

Inny ciekawy projekt to Onero H1 od marki SwitchBot. To robot nastawiony na zaawansowaną manipulację przedmiotami, a nie tylko poruszanie się. W praktyce oznacza to, że potrafi precyzyjnie złapać kubek, butelkę, książkę czy pudełko z jedzeniem.

Według deklaracji producenta Onero H1 potrafi:

  • załadować pralkę, dobierając program do rodzaju tkanin,
  • sprzątnąć rozrzucone przedmioty i odłożyć je w ustalone miejsca,
  • pomóc przy prostych czynnościach kuchennych, jak podawanie składników.

Robot analizuje zachowania domowników i uczy się ich przyzwyczajeń. Z czasem ma sam proponować optymalny porządek: gdzie trzymać konkretne rzeczy, żeby łatwiej je znaleźć, jak ustawić grafik sprzątania dla całego mieszkania.

Inteligentne sprzątanie: od odkurzaczy po systemy organizacji

Na targach pojawiła się też cała fala bardziej „przyziemnych” rozwiązań dla sprzątania i organizacji przestrzeni, które mogą wejść na rynek szybciej niż humanoidalne roboty.

Nowa generacja odkurzaczy i robotów sprzątających

  • Odkurzacze robotyczne z zaawansowaną nawigacją – potrafią wykrywać skomplikowane przeszkody, rozpoznają kable, skarpetki, zabawki, a nie tylko ściany czy nogi stołu. Niektóre modele radzą sobie nawet ze schodami, czyszcząc krawędzie bez ryzyka upadku.
  • Roboty do różnych powierzchni – pojawiły się urządzenia czyszczące w jednym systemie podłogi, okna i kafelki, a nawet przydomowe baseny. Wykorzystują mapy 3D i adaptacyjną nawigację, więc dopasowują sposób pracy do rodzaju powierzchni.

Część firm stawia na pełną integrację. Odkurzacz współpracuje z czujnikami kurzu w mieszkaniu, reagując na realny poziom zabrudzenia. Jeśli czujnik przy kanapie wykrywa więcej pyłu, robot wraca w to miejsce częściej, zamiast jeździć „na ślepo”.

AI pomaga znaleźć zgubione rzeczy

Na uwagę zasługują też systemy organizacji z wykorzystaniem AI. To rozwiązania, które za pomocą kamer i tagów rozpoznają przedmioty w mieszkaniu. Informacja o tym, gdzie leżą klucze, pilot czy plecak dziecka, zapisuje się w aplikacji.

Gdy ktoś nie pamięta, gdzie odłożył portfel, może po prostu zapytać asystenta głosowego. System pokaże ostatnią zarejestrowaną lokalizację na planie mieszkania.

W bardziej rozbudowanej wersji urządzenia „pilnują”, żeby dom nie zamienił się w wieczny chaos. Gdy wykryją, że przedmiot odłożono w inne miejsce niż zwykle, wysyłają przypomnienie lub proponują nowe stałe miejsce dla rzeczy tego typu.

Sprzęty, które same ustalają kolejność zadań

Coraz częściej mówi się o tym, że urządzenia domowe nie tylko mają być inteligentne pojedynczo, ale przede wszystkim mają ze sobą współpracować. Na CES 2026 pokazano przykłady takiej koordynacji.

Urządzenie Rola w zautomatyzowanym domu
Pralka i suszarka Włączają się w godzinach tańszej energii, wysyłają sygnał do robota, że pranie jest gotowe do złożenia.
Zmywarka Po zakończeniu programu powiadamia robota kuchennego, który przychodzi i rozładowuje naczynia.
Odkurzacz robotyczny Sprząta dopiero wtedy, gdy robot od prania i zmywarki zakończy prace w danym pomieszczeniu.
Asystent głosowy Spina wszystko w jeden system, pozwalając wydać prostą komendę typu „przygotuj mieszkanie na wieczór”.

Dzięki temu powstaje coś w rodzaju harmonogramu zadań dla całego mieszkania. Użytkownik widzi w aplikacji plan dnia: kiedy sprzęty będą pracować, ile energii zużyją, ile czasu zaoszczędzi się na ręcznych obowiązkach.

Jakie korzyści i wyzwania czekają domowych użytkowników

Najbardziej wyczuwalna korzyść to odzyskany czas. Jeśli robot faktycznie przejmie składanie prania, rozładowywanie zmywarki oraz część czynności kuchennych, domownicy zyskują dodatkową godzinę czy dwie dziennie. W perspektywie tygodnia robi się z tego naprawdę spora różnica.

Druga sprawa to mniejsze zużycie prądu i wody. Algorytmy synchronizują pracę urządzeń z tańszymi godzinami taryfowymi, dobierają optymalne programy, unikają niepotrzebnych cykli. Dla rodziny płacącej wysokie rachunki może się to przełożyć na zauważalne oszczędności.

Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości: ile taki robot będzie kosztował, jak często trzeba go serwisować, co się dzieje z zebranymi danymi o domownikach. Producenci zapewniają o szyfrowaniu i lokalnej obróbce części informacji, ale temat prywatności wraca w każdej dyskusji o domu naszpikowanym czujnikami i kamerami.

Warto też pamiętać, że pierwsze generacje humanoidalnych robotów domowych raczej nie zastąpią wszystkich obowiązków od razu. Będą się mylić, coś upuszczą, nie poradzą sobie z bardziej skomplikowanymi zadaniami. Dla wielu osób naturalnym scenariuszem stanie się więc „współpraca” z maszyną: część rzeczy wykona robot, część człowiek, który przejmie kontrolę przez aplikację.

Dla polskich użytkowników interesująca będzie kwestia dostępności i lokalizacji takich rozwiązań. Jeśli system ma naprawdę pomagać, musi rozumieć komendy w naszym języku, znać lokalne taryfy prądu, a w przypadku lodówek czy robotów kuchennych – pracować na bazie przepisów i produktów, z których rzeczywiście korzysta przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce.

Jeżeli trend zarysowany na CES 2026 się utrzyma, kolejne lata przyniosą stopniowe przechodzenie od pojedynczych „mądrych” sprzętów do spójnych ekosystemów automatyzujących codzienne obowiązki. Dla jednych będzie to duża ulga i sposób na uporządkowane mieszkanie bez wysiłku. Dla innych – powód, by zastanowić się, gdzie kończy się wygoda, a zaczyna zbyt duże uzależnienie od technologii działającej w tle przez całą dobę.

Prawdopodobnie można pominąć