Robot, który składa pranie i opróżnia zmywarkę: hit CES 2026
Na targach CES 2026 pojawił się domowy pomocnik, który zamiast ciebie złoży pranie, ogarnie zmywarkę i wyjmie gorące naczynia z piekarnika.
Producenci elektroniki pokazali w Las Vegas wizję mieszkania, w którym obowiązki domowe w dużej części przejmuje inteligentny robot. Brzmi jak science fiction, ale większość zaprezentowanych rozwiązań to działające prototypy, które w ciągu kilku lat mogą trafić do sklepów.
Dom, który sam „wie”, co trzeba zrobić
Na CES 2026 widać było jedno: AI przestaje być gadżetem w telefonie, a staje się mózgiem całego domu. Najwięksi gracze, tacy jak Samsung czy LG, pokazali, jak sztuczna inteligencja łączy ze sobą lodówkę, pralkę, zmywarkę, piekarnik, odkurzacze i czujniki rozmieszczone w mieszkaniu.
System uczy się codziennych nawyków domowników. Analizuje, o której wracają z pracy, kiedy gotują, jak często włączają pralkę. Na tej podstawie sam planuje zadania i podpowiada kolejne kroki. W tle działa m.in. Google Gemini, czyli zaawansowana platforma AI, która przetwarza dane z wielu urządzeń jednocześnie.
Przeczytaj również: Jak wyczyścić mikrofalówkę bez szorowania w zaledwie 5 minut
Nowa generacja urządzeń domowych nie tylko reaguje na komendy, ale przewiduje, co będzie potrzebne za godzinę, jutro czy w weekend.
Przykład? Lodówka rozpoznaje produkty kamerą, sprawdza daty ważności i sugeruje przepisy. Jeśli widzi, że warzywa lada moment się zepsują, podpowiada danie, w którym można je wykorzystać. Zmywarka i pralka uruchamiają odpowiednie programy wtedy, gdy prąd jest tańszy, a odkurzacz rusza do pracy, gdy domownicy wychodzą z mieszkania.
Robot, który składa ubrania i ogarnia kuchnię
Największe poruszenie wzbudziły jednak roboty domowe nowej generacji. To już nie małe krążki jeżdżące po podłodze, lecz maszyny przypominające smukłe humanoidy na kołach lub niewielkich nogach, wyposażone w ramiona i chwytaki.
Przeczytaj również: Wiele osób przechowuje owoce w szczelnym pojemniku nie wiedząc, że potrzebują cyrkulacji powietrza
LG ClOiD: specjalista od prania i naczyń
LG pokazało robota o nazwie LG ClOiD, zaprojektowanego jako wielofunkcyjny pomocnik do codziennych obowiązków. Maszyna korzysta z zestawu kamer, lidarów, licznych czujników oraz AI, która rozpoznaje przedmioty i przestrzeń w domu.
Producent chwali się, że ClOiD potrafi m.in.:
Przeczytaj również: Jak wyczyścić okna bez smug przy użyciu domowych metod
- złożyć ubrania z kosza z czystym praniem i posegregować je według właściciela,
- opróżnić zmywarkę i odłożyć naczynia na odpowiednie półki,
- wyjąć gorące naczynia z piekarnika, korzystając ze specjalnych chwytaków odpornych na temperaturę,
- przenieść gotowe dania na blat lub stół.
Robot porusza się po mieszkaniu dzięki mapie 3D, którą sam tworzy i aktualizuje. Wykrywa przeszkody typu krzesła, zabawki, miski dla psa. Jeśli coś zmieni miejsce, uczy się nowego układu i aktualizuje trasę.
ClOiD ma wykonywać nie tylko jedną czynność, ale całą sekwencję zadań: od wyjęcia prania z pralki, przez suszenie, po złożenie i odłożenie do szafy.
SwitchBot Onero H1 – robot od zadań specjalnych
Inny ciekawy projekt to Onero H1 od marki SwitchBot. To robot nastawiony na zaawansowaną manipulację przedmiotami, a nie tylko poruszanie się. W praktyce oznacza to, że potrafi precyzyjnie złapać kubek, butelkę, książkę czy pudełko z jedzeniem.
Według deklaracji producenta Onero H1 potrafi:
- załadować pralkę, dobierając program do rodzaju tkanin,
- sprzątnąć rozrzucone przedmioty i odłożyć je w ustalone miejsca,
- pomóc przy prostych czynnościach kuchennych, jak podawanie składników.
Robot analizuje zachowania domowników i uczy się ich przyzwyczajeń. Z czasem ma sam proponować optymalny porządek: gdzie trzymać konkretne rzeczy, żeby łatwiej je znaleźć, jak ustawić grafik sprzątania dla całego mieszkania.
Inteligentne sprzątanie: od odkurzaczy po systemy organizacji
Na targach pojawiła się też cała fala bardziej „przyziemnych” rozwiązań dla sprzątania i organizacji przestrzeni, które mogą wejść na rynek szybciej niż humanoidalne roboty.
Nowa generacja odkurzaczy i robotów sprzątających
- Odkurzacze robotyczne z zaawansowaną nawigacją – potrafią wykrywać skomplikowane przeszkody, rozpoznają kable, skarpetki, zabawki, a nie tylko ściany czy nogi stołu. Niektóre modele radzą sobie nawet ze schodami, czyszcząc krawędzie bez ryzyka upadku.
- Roboty do różnych powierzchni – pojawiły się urządzenia czyszczące w jednym systemie podłogi, okna i kafelki, a nawet przydomowe baseny. Wykorzystują mapy 3D i adaptacyjną nawigację, więc dopasowują sposób pracy do rodzaju powierzchni.
Część firm stawia na pełną integrację. Odkurzacz współpracuje z czujnikami kurzu w mieszkaniu, reagując na realny poziom zabrudzenia. Jeśli czujnik przy kanapie wykrywa więcej pyłu, robot wraca w to miejsce częściej, zamiast jeździć „na ślepo”.
AI pomaga znaleźć zgubione rzeczy
Na uwagę zasługują też systemy organizacji z wykorzystaniem AI. To rozwiązania, które za pomocą kamer i tagów rozpoznają przedmioty w mieszkaniu. Informacja o tym, gdzie leżą klucze, pilot czy plecak dziecka, zapisuje się w aplikacji.
Gdy ktoś nie pamięta, gdzie odłożył portfel, może po prostu zapytać asystenta głosowego. System pokaże ostatnią zarejestrowaną lokalizację na planie mieszkania.
W bardziej rozbudowanej wersji urządzenia „pilnują”, żeby dom nie zamienił się w wieczny chaos. Gdy wykryją, że przedmiot odłożono w inne miejsce niż zwykle, wysyłają przypomnienie lub proponują nowe stałe miejsce dla rzeczy tego typu.
Sprzęty, które same ustalają kolejność zadań
Coraz częściej mówi się o tym, że urządzenia domowe nie tylko mają być inteligentne pojedynczo, ale przede wszystkim mają ze sobą współpracować. Na CES 2026 pokazano przykłady takiej koordynacji.
| Urządzenie | Rola w zautomatyzowanym domu |
|---|---|
| Pralka i suszarka | Włączają się w godzinach tańszej energii, wysyłają sygnał do robota, że pranie jest gotowe do złożenia. |
| Zmywarka | Po zakończeniu programu powiadamia robota kuchennego, który przychodzi i rozładowuje naczynia. |
| Odkurzacz robotyczny | Sprząta dopiero wtedy, gdy robot od prania i zmywarki zakończy prace w danym pomieszczeniu. |
| Asystent głosowy | Spina wszystko w jeden system, pozwalając wydać prostą komendę typu „przygotuj mieszkanie na wieczór”. |
Dzięki temu powstaje coś w rodzaju harmonogramu zadań dla całego mieszkania. Użytkownik widzi w aplikacji plan dnia: kiedy sprzęty będą pracować, ile energii zużyją, ile czasu zaoszczędzi się na ręcznych obowiązkach.
Jakie korzyści i wyzwania czekają domowych użytkowników
Najbardziej wyczuwalna korzyść to odzyskany czas. Jeśli robot faktycznie przejmie składanie prania, rozładowywanie zmywarki oraz część czynności kuchennych, domownicy zyskują dodatkową godzinę czy dwie dziennie. W perspektywie tygodnia robi się z tego naprawdę spora różnica.
Druga sprawa to mniejsze zużycie prądu i wody. Algorytmy synchronizują pracę urządzeń z tańszymi godzinami taryfowymi, dobierają optymalne programy, unikają niepotrzebnych cykli. Dla rodziny płacącej wysokie rachunki może się to przełożyć na zauważalne oszczędności.
Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości: ile taki robot będzie kosztował, jak często trzeba go serwisować, co się dzieje z zebranymi danymi o domownikach. Producenci zapewniają o szyfrowaniu i lokalnej obróbce części informacji, ale temat prywatności wraca w każdej dyskusji o domu naszpikowanym czujnikami i kamerami.
Warto też pamiętać, że pierwsze generacje humanoidalnych robotów domowych raczej nie zastąpią wszystkich obowiązków od razu. Będą się mylić, coś upuszczą, nie poradzą sobie z bardziej skomplikowanymi zadaniami. Dla wielu osób naturalnym scenariuszem stanie się więc „współpraca” z maszyną: część rzeczy wykona robot, część człowiek, który przejmie kontrolę przez aplikację.
Dla polskich użytkowników interesująca będzie kwestia dostępności i lokalizacji takich rozwiązań. Jeśli system ma naprawdę pomagać, musi rozumieć komendy w naszym języku, znać lokalne taryfy prądu, a w przypadku lodówek czy robotów kuchennych – pracować na bazie przepisów i produktów, z których rzeczywiście korzysta przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce.
Jeżeli trend zarysowany na CES 2026 się utrzyma, kolejne lata przyniosą stopniowe przechodzenie od pojedynczych „mądrych” sprzętów do spójnych ekosystemów automatyzujących codzienne obowiązki. Dla jednych będzie to duża ulga i sposób na uporządkowane mieszkanie bez wysiłku. Dla innych – powód, by zastanowić się, gdzie kończy się wygoda, a zaczyna zbyt duże uzależnienie od technologii działającej w tle przez całą dobę.


