Ziemniak na cenzurowanym: od „tuczącej bomby” do sprytnego superproduktu

Ziemniak na cenzurowanym: od „tuczącej bomby” do sprytnego superproduktu
4.2/5 - (46 votes)

Ziemniaki przez lata obrywały za frytki i chipsy, chociaż same w sobie są lekkie, sycące i zaskakująco wartościowe odżywczo.

Z jednej strony dietetycy polecają je na redukcję, z drugiej – wiele osób wciąż traktuje je jak wroga szczupłej sylwetki. W praktyce wszystko rozbija się o sposób przyrządzania, dodatki i ilość na talerzu.

Dlaczego ziemniaki nie są wrogiem diety

W powszechnej opinii ziemniak tuczy. Źródło problemu tkwi jednak głównie w tym, co dzieje się z bulwą w kuchni: smażenie w głębokim tłuszczu, panierki, ciężkie sosy. Sama gotowana porcja ma około 75 kilokalorii w 100 gramach, czyli mniej niż porównywalna ilość białego ryżu czy makaronu pszennego.

Zwykłe gotowane ziemniaki to produkt o niskiej kaloryczności, dużej objętości i wysokiej sytości – idealne połączenie dla osób pilnujących wagi.

Warzywo składa się w około 80 procentach z wody. Resztę stanowią głównie złożone węglowodany, które trawimy powoli, dzięki czemu poziom energii w ciągu dnia jest bardziej stabilny. Porcja ziemniaków nie znika z żołądka w pół godziny, jak ma to czasem miejsce przy słodkich przekąskach, tylko daje uczucie najedzenia na dłużej.

Jakie składniki odżywcze kryje bulwa

W polskiej kuchni ziemniak jest tak oczywisty, że rzadko zastanawiamy się, co w nim właściwie siedzi. A lista jest całkiem imponująca jak na tak prosty produkt.

Składnik (100 g gotowanych ziemniaków) Przybliżona ilość Dlaczego ma znaczenie
Kalorie ok. 75 kcal Pomaga kontrolować bilans energetyczny
Woda ok. 80 g Wspiera nawodnienie, zwiększa objętość posiłku
Węglowodany złożone ok. 15–17 g Dają długotrwałą energię
Białko ok. 2 g Uzupełnia pulę białka w diecie
Witamina C ok. 10–15 mg Wspiera odporność i ochronę komórek
Witaminy z grupy B śladowe ilości Uczestniczą w metabolizmie energii
Potas ok. 300–400 mg Reguluje ciśnienie krwi i pracę mięśni
Błonnik ok. 1,5–2 g Pomaga jelitom i syci na dłużej

Szczególnie ciekawie wypada potas. Ziemniaki potrafią dostarczyć go więcej niż niejeden „modny” produkt. Ten pierwiastek pomaga trzymać w ryzach ciśnienie i jest ważny dla pracy serca. W sezonie jesienno-zimowym bulwy były kiedyś jednym z głównych źródeł witaminy C na wsi – pod warunkiem, że nie gotowało się ich w nieskończoność.

Resystentna skrobia – niewidoczny sprzymierzeniec jelit

Mało kto wie, że ziemniaki zmieniają swoje właściwości po wystudzeniu. Kiedy ugotowaną bulwę odstawimy, część skrobi przechodzi w formę odporną na trawienie w jelicie cienkim. Nazywamy ją skrobią oporną, którą organizm traktuje podobnie jak błonnik.

Zimne ziemniaki, np. w sałatce, dostarczają skrobi opornej, która dokarmia dobre bakterie jelitowe i łagodzi skoki glukozy we krwi.

Taka forma skrobi trafia do jelita grubego, gdzie staje się pożywką dla mikrobioty. Efekt to lepsza praca jelit, mniejsze wahania glikemii i dłuższe uczucie nasycenia. Dla osób z insulinoopornością czy cukrzycą to bardzo praktyczny trik – ziemniaki jedzone na zimno lub podgrzane po wcześniejszym wystudzeniu powodują zwykle wolniejszy wzrost poziomu cukru niż te same bulwy zjedzone prosto z garnka.

Ziemniaki a odchudzanie: jak jeść, żeby faktycznie pomagały

Przy dobrze ułożonej diecie ziemniak nie musi znikać z talerza nawet na redukcji. Działa wręcz jak naturalny „zapełniacz” żołądka, bo ma dużo wody i mało tłuszczu. W praktyce można zjeść całkiem sporą porcję, nie przekraczając zbyt mocno limitu kalorii.

Proste zasady dla osób na diecie

  • Wybieraj gotowanie w wodzie, na parze albo pieczenie bez dużej ilości tłuszczu.
  • Łącz ziemniaki z białkiem (ryba, chude mięso, jajka, strączki) i warzywami zamiast z ciężkim sosem.
  • Ogranicz masło, śmietanę i tłuste sosy – parę łyżeczek oleju roślinnego w zupełności wystarczy.
  • Unikaj dokładek „dla smaku”, bo łatwo nieświadomie podwoić porcję.
  • Testuj wersje sałatkowe z wystudzonymi ziemniakami, aby skorzystać ze skrobi opornej.

Dla wielu osób zaskoczeniem jest, że porcja frytek z barowego talerza potrafi mieć kilkukrotnie więcej kalorii niż taka sama ilość gotowanych ziemniaków. To efekt ogromnej ilości oleju wchłoniętego podczas smażenia.

Gdzie czai się problem: frytki, chipsy i ciężkie sosy

Sama bulwa zawiera znikomą ilość tłuszczu. Sytuacja zmienia się, gdy zaczynamy ją moczyć w oleju. Frytki, talarki z patelni, placki smażone na głębokim tłuszczu – to one odpowiadają za opinię o „tuczącym” ziemniaku. Do tego dochodzą majonez, ser, boczek, gęste sosy śmietanowe.

Zestaw: smażone ziemniaki + tłuste sosy może mieć kilkukrotnie wyższą wartość energetyczną niż porcja chudego mięsa z gotowaną bulwą i warzywami.

Pieczenie w piekarniku na niewielkiej ilości oleju, najlepiej w sprayu albo z pędzla, daje z kolei chrupiący efekt bez zalewania wszystkiego tłuszczem. Warto też pamiętać, że ziemniaki same w sobie są dość delikatne w smaku, więc świetnie „niosą” zioła: rozmaryn, tymianek, czosnek, paprykę wędzoną.

Jak przyrządzić ziemniaki, żeby stały się faktycznie zdrowym dodatkiem

Sprawdzone, łagodniejsze dla sylwetki sposoby obróbki

  • Gotowanie w mundurkach – skórka chroni witaminę C przed rozpadem, a cała bulwa lepiej zachowuje strukturę.
  • Gotowanie na parze – minimalne wypłukiwanie składników odżywczych, dobry wybór dla osób z wrażliwym przewodem pokarmowym.
  • Pieczenie w piekarniku – cienko pokrojone cząstki skropione olejem i posypane przyprawami smakują jak frytki, a zawierają znacznie mniej tłuszczu.
  • Sałatki ziemniaczane – z ugotowanych, wystudzonych ziemniaków, z dodatkiem warzyw, ziół i lekkiego sosu na bazie jogurtu lub oliwy.

Przy gotowaniu warto ograniczyć lanie wody „na oko”. Im mniej płynu i krótszy czas obróbki, tym więcej witaminy C pozostanie w środku. Dobrym nawykiem jest też przykrywanie garnka pokrywką – to prosty sposób na zmniejszenie strat cennych składników.

Kto powinien uważać na ilość ziemniaków

U części osób większe porcje bulw mogą wywołać dyskomfort ze strony jelit. Dzieje się tak głównie przez zawartość skrobi, która wrażliwemu przewodowi pokarmowemu czasem „ciąży”. Osoby z zespołem jelita drażliwego często obserwują, że lepiej tolerują mniejsze porcje albo ziemniaki w formie pure zamiast dużych kawałków.

Przy cukrzycy liczy się natomiast cała kompozycja posiłku. Sama porcja ziemniaków z ketchupem podniesie glukozę szybciej niż ta sama ilość z dodatkiem białka i tłuszczu roślinnego. Dobrym zestawem jest chuda ryba, porcja gotowanych ziemniaków, surówka i łyżka oliwy lub oleju rzepakowego.

Ziemniaki w praktycznej kuchni na co dzień

Choć powszechnie kojarzymy je z klasycznym obiadem, mogą spokojnie trafić też do innych posiłków. Zimna sałatka ziemniaczana sprawdzi się jako lunch do pracy, a pieczone cząstki z przyprawami zastąpią wieczorne chipsy przy serialu. Zblendowane ziemniaki dodane do zupy kremu zagęszczą ją bez sięgania po śmietanę.

Dobrym pomysłem jest też planowanie gotowania z wyprzedzeniem. Ugotowanie większej porcji na raz pozwala potem wykorzystać część bulw na sałatkę, a część zjeść następnego dnia po odgrzaniu. W takim scenariuszu korzystasz ze skrobi opornej, oszczędzasz czas i ograniczasz sięganie po gotowe, mocno przetworzone dania.

Na co jeszcze zwrócić uwagę, wybierając i przechowując ziemniaki

Warto wybierać bulwy jędrne, bez zielonych przebarwień. Zielonkawe fragmenty mogą świadczyć o wyższej zawartości solaniny – naturalnego związku, który w większych ilościach nie jest pożądany. Takie części najlepiej odciąć, a bardzo mocno przebarwionych egzemplarzy po prostu nie kupować.

Przechowuj ziemniaki w chłodnym, ciemnym miejscu, z dala od owoców wydzielających etylen, np. jabłek. Światło sprzyja zazielenianiu i kiełkowaniu. Jeśli już pojawią się kiełki, usuń je dokładnie przed gotowaniem. Dzięki temu zwykły worek ziemniaków może spokojnie wystarczyć na wiele domowych obiadów bez straty jakości.

Prawdopodobnie można pominąć