Nowy lek na otyłość odchudza o 20%, ale po odstawieniu waga wraca
Badanie nad preparatem zawierającym tirzepatyd pokazało, że wielu pacjentów traci nawet jedną piątą masy ciała. Gdy przestają go brać, kilogramy bardzo szybko wracają, a wraz z nimi rośnie ryzyko chorób serca i cukrzycy.
Rewolucyjny zastrzyk na odchudzanie: duża utrata masy, ogromne oczekiwania
Tirzepatyd to substancja czynna stosowana w jednym z najgłośniejszych obecnie leków na otyłość. Należy do grupy tzw. agonistów receptorów GIP/GLP‑1. Mówiąc prościej, naśladuje działanie dwóch hormonów jelitowych, które regulują apetyt i poziom cukru we krwi.
W praktyce pacjenci po włączeniu tego leku odczuwają mniejszy głód, szybciej się najadają i rzadziej mają napady podjadania. Organizm lepiej gospodaruje energią, co przekłada się na wyraźny spadek masy ciała.
W kolejnych badaniach klinicznych, w tym w programach SURMOUNT‑1 i SURMOUNT‑2, osoby z otyłością chudły średnio około 20% masy wyjściowej, a część dochodziła nawet do 25%. To wynik, o jakim większość klasycznych kuracji odchudzających może tylko marzyć.
Tirzepatyd pozwolił pacjentom z otyłością zrzucić średnio jedną piątą masy ciała i poprawić niemal wszystkie kluczowe parametry metaboliczne.
W badaniu SURMOUNT‑4 lekarze postanowili sprawdzić coś jeszcze ważniejszego: co się dzieje, gdy tak skuteczną terapię się przerywa. Bo sama szybka utrata kilogramów to jedno, a utrzymanie efektu – coś zupełnie innego.
Jak wyglądało badanie SURMOUNT‑4
Do badania włączono dorosłych z otyłością (BMI co najmniej 30) albo z nadwagą połączoną z chorobami zależnymi od masy ciała – takimi jak nadciśnienie, zaburzenia lipidowe czy stan przedcukrzycowy.
Przez pierwsze 36 tygodni wszyscy uczestnicy dostawali tirzepatyd w połączeniu z poradnictwem żywieniowym i zachętą do umiarkowanej aktywności fizycznej. Efekt był imponujący: średni spadek masy wyniósł około 20%, a stan zdrowia metabolicznego wyraźnie się poprawił.
Później nastąpił kluczowy moment. Pacjentów losowo podzielono na dwie grupy:
- jedna kontynuowała przyjmowanie tirzepatydu przez następne 52 tygodnie,
- druga zamiast leku otrzymała placebo.
Ani chorzy, ani lekarze nie wiedzieli, kto jest w której grupie. Dzięki temu można było obiektywnie porównać skutki kontynuacji i przerwania terapii.
Po odstawieniu leku waga pnie się w górę
Wnioski z SURMOUNT‑4 robią duże wrażenie. Po zaprzestaniu leczenia tirzepatydem aż 82% pacjentów odzyskało co najmniej jedną czwartą tego, co wcześniej zrzucili. U części badanych w ciągu roku wróciło ponad 75% utraconej masy.
U większości osób, które przerwały terapię, waga wyraźnie ruszyła w górę, a wraz z nią pogorszyły się wyniki badań krwi i ciśnienie.
Wraz z kilogramami zmieniały się niemal wszystkie kluczowe parametry kardiometaboliczne:
- rósł poziom tzw. złego cholesterolu LDL,


