Czarnawe chipsy w paczce San Carlo. Firma tłumaczy, co się stało

Czarnawe chipsy w paczce San Carlo. Firma tłumaczy, co się stało
4.1/5 - (41 votes)

Kobieta kupiła paczkę chipsów San Carlo Light w markecie Carrefour, a po otwarciu zobaczyła kilka sztuk z wyraźnie czarnymi fragmentami. Sprawę opisała redakcji, bo – jak twierdzi – od firmy nie doczekała się odpowiedzi. Producent ostatecznie zareagował i wyjaśnił, skąd biorą się takie defekty.

Klientka otwiera paczkę i widzi czarne plamy

Do redakcji trafiła szczegółowa wiadomość od czytelniczki, która 28 lutego 2026 roku kupiła chipsy San Carlo Light w sklepie Carrefour w miejscowości Orbassano. Po otwarciu opakowania zauważyła, że część chipsów ma wyraźne ciemne fragmenty, a na kilku widać ślady przypominające kiełki ziemniaka.

Kobieta uznała sytuację za poważną i niezgodną z poziomem jakości, jaki kojarzy z marką. Zwróciła uwagę, że chodzi o produkt gotowy do bezpośredniego spożycia, więc każdy widoczny defekt budzi obawy o bezpieczeństwo zdrowotne. Do zgłoszenia dołączyła zdjęcia, które miały pokazać skalę problemu, oraz dane z opakowania: nazwę produktu, numer partii i datę minimalnej trwałości.

Sprawa dotyczyła chipsów San Carlo Light z partii ITN 17 023, z datą minimalnej trwałości 22 czerwca 2026 roku, w których klientka zauważyła czarne fragmenty i ślady kiełkowania.

Klientka wysłała zgłoszenie bezpośrednio do działu obsługi, licząc na szybkie wyjaśnienie. Po kilku dniach bez odpowiedzi zdecydowała się powiadomić media, co ostatecznie skłoniło producenta do oficjalnego stanowiska.

Odpowiedź producenta: naturalne wady surowca

San Carlo w piśmie przesłanym do redakcji podziękowało za sygnał i zapewniło, że traktuje uwagi konsumentów bardzo poważnie. Firma podkreśliła, że każde takie zgłoszenie uruchamia wewnętrzne postępowanie sprawdzające, zwłaszcza w obszarze jakości i bezpieczeństwa żywności.

Po analizie zdjęć specjaliści kontroli jakości stwierdzili, że widoczne na chipsach ciemne plamy to najprawdopodobniej naturalne niedoskonałości bulw ziemniaka. Według producenta to zjawisko częstsze zimą albo w sytuacji, gdy surowiec jest przechowywany w trudniejszych warunkach, na przykład poddawany naciskowi lub zbyt mocno składowany.

Firma wskazała, że partia podana przez klientkę została wyprodukowana w styczniu, czyli w okresie, w którym naturalne wady bulw pojawiają się częściej i mogą wyjść na wierzch po usmażeniu.

Producent tłumaczy, że w procesie powstawania chipsów stosuje zaawansowane systemy selekcji i szereg kontroli, by wyeliminować wadliwe plastry. Mimo to surowiec pozostaje produktem naturalnym, a nie idealnym, jednorodnym tworzywem. Niektóre niedoskonałości mogą być słabo widoczne w surowym ziemniaku, ale po obróbce cieplnej wydają się dużo bardziej wyraźne.

Czy takie chipsy są bezpieczne?

San Carlo zapewnia, że opisany defekt nie wpływa na bezpieczeństwo zdrowotne produktu. Według firmy chipsy z ciemnymi plamami nadal nadają się do spożycia, a problem dotyczy przede wszystkim wyglądu oraz wrażeń organoleptycznych, czyli tego, jak produkt prezentuje się wizualnie i smakowo.

W stanowisku firma przeprasza klientkę za nieprzyjemne doświadczenie i podkreśla, że tego rodzaju sygnały z rynku pomagają jeszcze lepiej dopracowywać proces produkcji. San Carlo wskazuje też, że kontakt z konsumentami jest dla niej kluczowy, bo pozwala wyłapywać pojedyncze przypadki, które mogły przejść przez sito kontroli.

Dlaczego na chipsach pojawiają się ciemne plamy

Dla wielu osób ciemna plama na chipsie automatycznie oznacza „coś niezdrowego”. W praktyce przyczyny mogą być różne, często mniej groźne, niż się wydaje. W przypadku ziemniaków najczęściej chodzi o:

  • naturalne przebarwienia miąższu bulwy,

Prawdopodobnie można pominąć