Gigantyczna farma wiatrowa na morzu podłącza się do brytyjskiej sieci

Gigantyczna farma wiatrowa na morzu podłącza się do brytyjskiej sieci
Oceń artykuł

Budowa morskiego giganta energetycznego u wybrzeży Wielkiej Brytanii wchodzi w decydującą fazę. Przełomowy moment nastąpił wraz z doprowadzeniem pierwszego podmorskiego kabla farmy Hornsea 3 na ląd, co symbolicznie łączy ten potężny projekt z brytyjską siecią elektroenergetyczną. To nie tylko sukces inżynieryjny, ale realna zapowiedź dostaw czystszej i tańszej energii dla milionów mieszkańców Wysp.

Najważniejsze informacje:

  • Hornsea 3 to obecnie największa budowana morska farma wiatrowa na świecie o mocy 2,9 GW.
  • Pierwszy kabel eksportowy dotarł na ląd, łącząc farmę z brytyjską siecią krajową.
  • Inwestycja zasili ponad 3,3 mln gospodarstw domowych do końca 2027 roku.
  • Projekt generuje do 5 tysięcy miejsc pracy i transformuje miasta portowe, takie jak Grimsby.
  • Łańcuch dostaw jest globalny, obejmując komponenty z Tajlandii, Chin, Hiszpanii i Norwegii.

U wybrzeży Wielkiej Brytanii trwa budowa morskiej elektrowni wiatrowej, która ma dostarczać prąd do milionów domów, zmieniając obraz europejskiej energetyki.

Pierwszy podmorski kabel łączący farmę Hornsea 3 z brytyjskim wybrzeżem właśnie dotarł na ląd. Ten techniczny, mało efektowny wizualnie moment w praktyce oznacza przełom: projekt o mocy 2,9 gigawata po raz pierwszy „dotknął” krajowej sieci i wszedł w najbardziej intensywną fazę budowy.

Farma, która zasili ponad 3,3 mln domów

Hornsea 3 to obecnie największa budowana morska farma wiatrowa na świecie. Docelowo ma dostarczać tanią energię elektryczną do ponad 3,3 miliona gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii. Uruchomienie pełnej mocy planowane jest na koniec 2027 roku.

Projekt realizuje duński koncern Ørsted, jeden z globalnych liderów w branży odnawialnych źródeł energii, wspólnie z funduszami zarządzanymi przez Apollo. Po sprzedaży 50‑procentowego udziału za około 5,2 miliarda euro łączna wartość inwestycji szacowana jest na około 8,5 miliarda funtów. To jeden z największych pojedynczych projektów infrastruktury energetycznej w historii Wielkiej Brytanii.

Hornsea 3 ma moc większą niż dwie wcześniejsze farmy w tym samym rejonie razem wzięte, wyraźnie przesuwając granicę skali morskiej energetyki wiatrowej.

Jak działa kabel eksportowy z dna Morza Północnego

Kluczowy element całej układanki to tak zwany kabel eksportowy. W praktyce nie jest to jedna lina, ale wiązka kilku przewodów. W przypadku Hornsea 3 obejmuje ona dwa kable wysokiego napięcia prądu stałego oraz kabel światłowodowy, który przesyła dane do centrum sterowania farmą.

Takie połączenie w jednej wiązce ułatwia układanie na dnie morza i zmniejsza ryzyko uszkodzeń. Za transport i instalację odpowiada belgijska firma Jan De Nul Group, która do końca 2026 roku ma ułożyć aż 680 kilometrów kabli eksportowych. Producentem przewodów jest NKT, która rozpoczęła ich wytwarzanie trzy lata temu, tak by zgrać harmonogram produkcji z pracami na morzu.

Po wyprodukowaniu energii przez turbiny, prąd popłynie najpierw kablami morskimi na wybrzeże, a następnie trafi do kabla lądowego poprowadzonego pod ziemią na dystansie ponad 50 kilometrów, do stacji przekształtnikowej w Swardeston w hrabstwie Norfolk. Tam prąd stały zostanie przekształcony w formę odpowiednią dla brytyjskiej sieci elektroenergetycznej.

Podziemna trasa na lądzie ogranicza ingerencję w krajobraz i minimalizuje konflikty społeczne, które coraz częściej spowalniają inwestycje infrastrukturalne.

Globalna układanka: konstrukcje z Holandii, Tajlandii i Norwegii

Hornsea 3 nie mogłaby powstać bez skomplikowanego, rozproszonego po całym globie łańcucha dostaw. Dobrym przykładem są morskie stacje przekształtnikowe, które zamieniają energię z turbin na prąd przesyłany kablami do lądu.

Stalowa konstrukcja nośna pierwszej stacji, tak zwany „jacket”, przypłynęła na miejsce z niderlandzkiego portu Vlissingen. Ma 54 metry wysokości i waży około 3500 ton, a jej projekt uwzględnia wieloletnią pracę w trudnych warunkach otwartego Morza Północnego.

Górna część tej samej stacji, zawierająca kluczowe urządzenia elektryczne, wyruszyła natomiast w podróż z Tajlandii do Norwegii, pokonując ponad 13 tysięcy mil morskich. Dopiero tam została przygotowana do instalacji na morzu. Za montaż odpowiada m.in. specjalistyczny dźwigowy statek Sleipnir firmy Heerema, a w dostawę zaawansowanej aparatury wysokiego napięcia zaangażowane są Hitachi Energy i Aibel.

Turbiny o mocy 14 MW każda

Sercem farmy będą turbiny Siemens Gamesa o mocy 14 megawatów. Każda z nich to kilkusetmetrowa konstrukcja z łopatami dłuższymi niż boisko piłkarskie. Tak duża jednostkowa moc oznacza, że do osiągnięcia łącznej mocy 2,9 gigawata potrzeba stosunkowo mniejszej liczby turbin, co upraszcza logistykę montażu i serwisowania.

Fundamenty pod te gigantyczne maszyny, tak zwane monopale, dopływają z zakładów w Hiszpanii i Chinach. Wraz z doprowadzeniem pierwszego kabla na ląd prace przechodzą w fazę intensywnego osadzania fundamentów, po czym nastąpi instalacja samych turbin.

Rekord na tle poprzednich etapów Hornsea

Hornsea 3 to trzeci duży projekt Ørsted w tym samym rejonie Morza Północnego. Hornsea 1 ma moc 1,2 gigawata, Hornsea 2 – 1,3 gigawata. Razem dają 2,5 gigawata. Trzeci etap przeskakuje ten wynik samodzielnie, osiągając 2,9 gigawata.

Projekt Moc zainstalowana Szacowana liczba zasilanych domów
Hornsea 1 1,2 GW ok. 1 mln
Hornsea 2 1,3 GW ok. 1,4 mln
Hornsea 3 2,9 GW ponad 3,3 mln

Taki skok w obrębie jednej strefy pokazuje, jak szybko rozwija się technologia morskich farm wiatrowych z fundamentami stałymi. Rośnie nie tylko moc pojedynczych turbin, ale także doświadczenie inżynierów, lepsze planowanie łańcucha dostaw i większa automatyzacja prac na morzu.

Hornsea 3 ma stać się jednym z filarów planu brytyjskiego rządu, który zakłada osiągnięcie 50 gigawatów mocy z morskich farm wiatrowych do 2030 roku.

Obecnie Wielka Brytania ma około 15 gigawatów zainstalowanej mocy wiatrowej na morzu, więc cel wymaga przyspieszenia inwestycji. Tak duże projekty mają jednocześnie poprawiać bezpieczeństwo energetyczne wysp i redukować emisje gazów cieplarnianych w kierunku neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Miejsca pracy i zmiana oblicza portowych miast

Skala Hornsea 3 to nie tylko megawaty i kilometry kabli, ale też tysiące etatów. W szczycie budowy projekt ma wygenerować do 5 tysięcy miejsc pracy, a po uruchomieniu około 1200 stałych stanowisk związanych z obsługą i serwisem farmy.

Operacyjne centrum projektu znajduje się w Grimsby, mieście nad ujściem Humber, które w ostatniej dekadzie przeszło widoczną metamorfozę: od portu rybackiego ku bazie zaplecza dla morskiej energetyki wiatrowej. Powstają nowe warsztaty, magazyny części, centra szkoleniowe dla techników pracujących na morzu.

  • Nowe etaty w budownictwie i inżynierii morskiej.
  • Stałe miejsca pracy w serwisie i utrzymaniu farmy.
  • Rozwój lokalnych firm logistycznych i usługowych.
  • Inwestycje w infrastrukturę portową i szkoleniową.

Od strony formalnej przygotowania do budowy Hornsea 3 ruszyły jeszcze w 2018 roku, kiedy projekt wchodził w fazę analiz i uzyskiwania zgód administracyjnych. Od tamtej pory zmieniły się koszty materiałów, stopy procentowe i napięcia geopolityczne. To sprawiło, że dopięcie finansowania wymagało elastycznego podejścia i przyciągnięcia dodatkowego kapitału, m.in. poprzez sprzedaż połowy udziałów do Apollo.

Co oznacza Hornsea 3 dla energetyki wiatrowej w Europie

Tak duże projekty coraz mocniej wpływają na kształt europejskiego miksu energetycznego. Morze Północne staje się gęsto zabudowaną „strefą energetyczną”, w której sąsiednie kraje rozwijają kolejne farmy, a w dłuższej perspektywie planują połączenia międzysystemowe między sobą.

Dla Polski, która również stawia na morską energetykę wiatrową na Bałtyku, Hornsea 3 jest użytecznym punktem odniesienia. Pokazuje:

  • jak wcześnie trzeba planować łańcuch dostaw, by uniknąć opóźnień,
  • jakie znaczenie mają wyspecjalizowane porty instalacyjne i serwisowe,
  • jak rozproszone po świecie stają się fabryki kluczowych komponentów,
  • jak inwestorzy dzielą ryzyko, sprzedając części udziałów na określonym etapie prac.

Dla odbiorców końcowych istotna jest także struktura kosztów. Morskie farmy wiatrowe wymagają ogromnych nakładów na starcie, ale po uruchomieniu praktycznie nie płacą za „paliwo”. To zmienia sposób kalkulowania cen energii i wrażliwość całego systemu na wahania cen surowców kopalnych.

Coraz większe znaczenie zyskuje także kwestia stabilności sieci. Tak duża farma, jak Hornsea 3, wprowadza do systemu duże ilości mocy w krótkich przedziałach czasu, uzależnione od warunków wietrznych. Operatorzy sieci potrzebują więc bardziej elastycznych narzędzi – od magazynów energii, przez elektrownie gazowe w roli rezerwy, po inteligentne zarządzanie popytem. Projekty tej skali wymuszają przyspieszenie inwestycji również w tych obszarach.

Najczęściej zadawane pytania

Jaką moc będzie miała farma Hornsea 3?

Docelowa moc zainstalowana wyniesie 2,9 GW, co czyni ją największym pojedynczym projektem tego typu na świecie.

Kiedy Hornsea 3 zacznie w pełni działać?

Uruchomienie pełnej mocy produkcyjnej i dostarczanie prądu do sieci planowane jest na koniec 2027 roku.

Ile domów zasili ta inwestycja?

Energia wyprodukowana przez farmę wiatrową Hornsea 3 trafi do ponad 3,3 miliona brytyjskich gospodarstw domowych.

Kto odpowiada za realizację projektu?

Głównym inwestorem jest duński koncern Ørsted, który realizuje projekt wspólnie z funduszami zarządzanymi przez Apollo.

Wnioski

Rozwój Hornsea 3 to cenna lekcja nowoczesnego zarządzania gigantycznymi projektami infrastrukturalnymi, z której powinna czerpać m.in. Polska przy budowie farm na Bałtyku. Kluczem do sukcesu okazuje się precyzyjne planowanie globalnego łańcucha dostaw oraz transformacja portów w wyspecjalizowane bazy serwisowe. Dla odbiorców końcowych to wyraźny sygnał, że stabilność cen prądu w przyszłości zależy od tempa wdrażania technologii OZE na wielką skalę.

Podsumowanie

Hornsea 3 to największa budowana morska farma wiatrowa na świecie o mocy 2,9 GW, która właśnie została połączona z brytyjską siecią elektroenergetyczną. Projekt realizowany przez Ørsted docelowo zasili ponad 3,3 miliona gospodarstw domowych i stanie się kluczowym filarem bezpieczeństwa energetycznego Wielkiej Brytanii.

Prawdopodobnie można pominąć