Marsupiale „z zaświatów”. W Nowej Gwinei wróciły po 6 tys. lat

Marsupiale „z zaświatów”. W Nowej Gwinei wróciły po 6 tys. lat
4.9/5 - (49 votes)

W gęstych lasach Nowej Gwinei zarejestrowano dwa gatunki małych torbaczy, które nauka uznawała za zniknięte od tysięcy lat.

Najważniejsze informacje:

  • Dwa gatunki torbaczy, długopalczasty torbacz karłowaty i lotnik o pierścieniowatej ogonie, zostały odnalezione jako żywe populacje po uznaniu ich za wymarłe 6 tys. lat temu.
  • Potwierdzenie istnienia gatunków było możliwe dzięki współpracy międzynarodowych badaczy z lokalnymi społecznościami ludów Maybrat i Tambrauw.
  • Lokalne społeczności posiadały wiedzę o istnieniu tych zwierząt w tradycji ustnej, podczas gdy nauka opierała się jedynie na skamieniałościach z jaskiń.
  • Odkryte gatunki są skrajnie zagrożone z powodu utraty siedlisk wynikającej z działalności przemysłowej i wycinki lasów.
  • Naukowcy ukrywają dokładne lokalizacje występowania torbaczy, aby chronić je przed nielegalnym handlem i działalnością gospodarczą.

Jeszcze niedawno znaliśmy je wyłącznie z fragmentów zębów znalezionych w jaskiniach. Teraz badacze pokazują zdjęcia żywych zwierząt i opisują ich zwyczaje, a cała historia staje się jednym z najbardziej zaskakujących przykładów nieoczekiwanego powrotu gatunków na mapę współczesnej fauny.

Marsupiale „wskrzeszone” po 6 tysiącach lat

W latach 90. XX wieku w zachodniej części Nowej Gwinei odkryto w jaskiniach skamieniałe zęby dwóch nieznanych wcześniej torbaczy. Datowanie wskazało, że najmłodsze szczątki mają około 6 tys. lat. Dla naukowców sprawa była jasna: oba gatunki nie przetrwały do naszych czasów.

Chodzi o dwa niewielkie ssaki nadrzewne: tak zwanego długopalczastego torbacza karłowatego (Dactylonax kambuayai) oraz lotnika o pierścieniowatej ogonie (Tous ayamaruensis). Przez dekady funkcjonowały w literaturze tylko jako nazwy przypisane do skamieniałości.

Przełom nastąpił, gdy w 2019 roku do badaczy trafiło pojedyncze zdjęcie żywego zwierzęcia z odległej części półwyspu Vogelkop w Papui indonezyjskiej. Fotografia była intrygująca, lecz niewystarczająca. Trzeba było kilku lat analiz, wypraw terenowych i porównań ze znanymi okazami kopalnymi.

Międzynarodowy zespół kierowany przez Tima Flannery’ego i Kristofera Helgena wykazał, że tajemnicze zwierzęta to te same gatunki, które do tej pory znaliśmy wyłącznie z kopalnych zębów sprzed 6 tys. lat.

Wyniki badań opublikowano w 2026 roku w specjalistycznym czasopiśmie naukowym. Dla biologów oznacza to dołączenie obu gatunków do grona tak zwanych „gatunków Łazarz” – organizmów, które po ogłoszeniu ich wymarłymi niespodziewanie pojawiają się w postaci żywych populacji.

Mikroskopijne torbacze o zadziwiających talentach

Torbacz wielkości jabłka z wyjątkowo długim palcem

Długopalczasty torbacz karłowaty waży około 200 gramów, mniej więcej tyle co przeciętne jabłko. To najmniejszy przedstawiciel grupy torbaczy określanych jako phalangerowate, typowych dla Australii i Nowej Gwinei.

Jego znak rozpoznawczy to czwarty palec na każdej przedniej łapie, nienaturalnie wydłużony i niezwykle sprawny. Zwierzę wsuwa go w mikroszczeliny w korze drzew, aby wyczuć larwy owadów, a następnie wydobyć je na powierzchnię. Przypomina to technikę stosowaną przez małpiatkę aye-aye z Madagaskaru, choć oba gatunki nie są blisko spokrewnione.

  • waga około 200 g
  • nadrzewny tryb życia w lasach deszczowych
  • specjalistyczna dieta oparta głównie na owadach ukrytych pod korą
  • brak bezpośredniej konkurencji z innymi gatunkami dzięki unikatowemu sposobowi żerowania

Taka specjalizacja żywieniowa pozwala mu korzystać z zasobów, po które inne zwierzęta sięgają rzadko lub wcale. Z punktu widzenia ekologii lasu to ważny „czyściciel” kory, ograniczający plagę owadów żerujących na drzewach.

Lotnik z pierścieniowatą ogonem i życiem w parze

Drugi „zmartwychwstały” gatunek, lotnik o pierścieniowatej ogonie, jest nieco większy. Waży około 300 gramów. Między przednimi a tylnymi kończynami rozpięta jest błona skórna, która działa jak miniaturowy spadochron. Dzięki niej zwierzę może sunąć z drzewa na drzewo, zamiast schodzić na ziemię.

Jego ogon pełni funkcję dodatkowej „ręki” – jest chwytny, owija się wokół gałęzi i lian, zapewniając stabilność podczas wspinaczki, a także podczas lądowania po ślizgu w powietrzu.

Lotnik o pierścieniowatej ogonie tworzy zazwyczaj trwałe pary i wychowuje jedno młode rocznie, co czyni go gatunkiem wyjątkowo wrażliwym na szybkie zmiany środowiska.

Co interesujące, dla biologów systematycznych ten gatunek ma znaczenie wyjątkowe: reprezentuje pierwszy nowy rodzaj torbacza opisany w Nowej Gwinei od końca lat 30. XX wieku. To sugeruje, że w gęstych, górskich lasach wyspy mogą wciąż kryć się formy życia, o których nauka nie ma pojęcia.

Wiedza rdzennych mieszkańców kontra „białe plamy” na mapie nauki

Choć w oczach zachodnich naukowców oba torbacze uchodziły za wymarłe, dla lokalnych społeczności ich istnienie nie było tajemnicą. Zwłaszcza lotnik z pierścieniowatą ogonem zajmuje ważne miejsce w tradycjach ludu Maybrat zamieszkującego półwysep Vogelkop.

Zwierzę uznaje się tam za istotę obdarzoną szczególnym znaczeniem, pojawia się w opowieściach i praktykach wychowawczych. Nie chodzi tylko o symbolikę – znajomość zwyczajów torbacza pomaga uczyć dzieci cierpliwości, spostrzegawczości i szacunku do lasu.

Element Perspektywa naukowców Perspektywa rdzennych społeczności
Status gatunków uznawane za wymarłe przez ok. 6 tys. lat znane z obserwacji w lesie, część lokalnych historii
Znaczenie unikalne dla badań nad ewolucją torbaczy zwierzęta o znaczeniu symbolicznym i edukacyjnym
Źródło wiedzy analiza skamieniałości, nowoczesne metody terenowe wielopokoleniowe doświadczenie i tradycja ustna

W pracach nad potwierdzeniem istnienia obu gatunków uczestniczyli przedstawiciele społeczności Tambrauw i Maybrat. Jedna z nich, badaczka pochodząca z ludu Maybrat, współpodpisała publikację naukową, wnosząc wiedzę terenową i znajomość lokalnych uwarunkowań. Bez tego wsparcia opisanie żywych torbaczy prawdopodobnie trwałoby znacznie dłużej albo w ogóle by się nie udało.

Dlaczego lokalizacja pozostaje tajemnicą

Naukowcy zdecydowali się nie ujawniać dokładnych współrzędnych miejsc, w których zaobserwowali oba gatunki. Lasy półwyspu Vogelkop są coraz częściej celem firm drzewnych i górniczych, a także nielegalnych handlarzy dzikimi zwierzętami. Informacja o występowaniu niezwykle rzadkich, efektownych torbaczy mogłaby stać się pretekstem do ich odłowu.

Zespół badawczy, w porozumieniu z lokalnymi społecznościami, woli milczenie niż ryzyko, że zwierzęta znów znikną, tym razem już nie tylko z literatury, ale z samej przyrody.

Według biologów oba gatunki trzeba traktować jako zagrożone wyginięciem. Ich siedliskiem są stare, pierwotne lasy, które ustępują miejsca plantacjom, drogom i infrastrukturze. Torbacze nie radzą sobie w krajobrazie pociętym wycinką i hałasem ciężkiego sprzętu.

Co oznacza ten powrót dla przyszłości lasów tropikalnych

Historia torbaczy z Nowej Gwinei ma większy ciężar niż tylko anegdota o „zwierzętach z zaświatów”. Pokazuje, jak łatwo nauka może uznać coś za utracone, jeśli dysponuje szczątkowymi danymi, i jak wiele zależy od terenowych badań prowadzonych z udziałem społeczności żyjących w bezpośrednim kontakcie z lasem.

Dla obrońców przyrody powrót tych gatunków staje się argumentem w rozmowach o ochronie starych lasów: skoro dwa „kopalne” torbacze przetrwały w trudno dostępnych dolinach i na stromych zboczach, możliwe, że podobnych niespodzianek kryje się więcej. Każde wycięte pasmo drzew zmniejsza szanse na poznanie takich form życia, zanim naprawdę znikną.

Z praktycznego punktu widzenia ważne są też konsekwencje dla zarządzania terenami. Uznanie obu gatunków za realnie istniejące, rzadkie i endemiczne może pomóc w tworzeniu obszarów chronionych, w których priorytetem będzie zachowanie ciągłości starych drzewostanów. Dla lokalnych społeczności to z kolei argument przeciw ekspansji przemysłowej w ich tradycyjnych rejonach.

Historia długopalczastego torbacza karłowatego i lotnika o pierścieniowatej ogonie dobrze pokazuje też, jak bardzo złożona jest współczesna bioróżnorodność. Nawet w czasach satelitów i dronów w tropikalnych lasach mogą żyć gatunki, które oficjalnie „nie istnieją”. Im większa presja gospodarcza na takie regiony, tym mniejsze szanse, że poznamy ich pełne bogactwo zanim zostanie bezpowrotnie uszczuplone.

Podsumowanie

Naukowcy potwierdzili odkrycie żywych populacji dwóch gatunków torbaczy z Nowej Gwinei, które przez tysiące lat znane były wyłącznie z kopalnych szczątków. To wyjątkowe odkrycie gatunków typu „Łazarz” podkreśla znaczenie ochrony pierwotnych lasów oraz wiedzy rdzennych społeczności dla nauki.

Katarzyna jest absolwentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, z ponad 10-letnim doświadczeniem w branży sportowej. Pracowała dla czołowych redakcji takich jak Przegląd Sportowy i TVP Sport, specjalizując się w relacjach z piłki nożnej oraz lekkoatletyki. Jej analizy łączą głęboką wiedzę merytoryczną z pasją do sportu, co czynią ją cenioną ekspertką w środowisku dziennikarskim.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć