Zwierzęta
chów klatkowy, dobrostan zwierząt, jajka, kody na jajkach, raport Anima, sieci handlowe, zakupy etyczne
Anna Szumiło
2 godziny temu
Jajka z chowu klatkowego (kod 3) – dlaczego wciąż są w sklepach? Raport 2026
Wielkie sieci handlowe od lat obiecują koniec jajek z chowu klatkowego, a tymczasem półki w marketach mówią zupełnie co innego.
Najważniejsze informacje:
- 73% przebadanych marketów we Francji nadal sprzedaje jajka z chowu klatkowego (kod 3).
- Udział jajek klatkowych w sprzedaży spadł z 51% w 2016 roku do 14% w 2025 roku, ale nie został wyeliminowany.
- Sieci Auchan, Lidl i U oferują jajka klatkowe w ponad 90% swoich placówek.
- Około 35% jajek jest spożywanych w formie ukrytej (ovoprodukty) w gotowych produktach spożywczych.
- Sieci handlowe tłumaczą obecność jaj klatkowych presją cenową oraz niewystarczającą podażą z chowów alternatywnych.
- W 95% przypadków jajka klatkowe pochodzą z rodzimej produkcji francuskiej, a nie z importu.
Nowa analiza przeprowadzona w setkach dużych sklepów pokazuje, że mimo głośnych deklaracji sieci, jajka od kur trzymanych w klatkach nadal trafiają do koszyków klientów. Dla wielu osób, które próbują kupować bardziej etycznie, sytuacja robi się zwyczajnie myląca.
Badanie w 386 sklepach: wynik zaskakuje
Na początku 2026 roku organizacja Anima wspólnie z grupą wolontariuszy Data for Good sprawdziła 386 supermarketów i hipermarketów na terenie Francji. Chodziło o jedno, bardzo konkretne pytanie: czy sieci handlowe rzeczywiście wycofały jajka z chowu klatkowego, jak od lat zapowiadały?
W 73 procentach przebadanych sklepów nadal znaleziono przynajmniej jedno opakowanie jajek oznaczonych kodem 3, czyli pochodzących z chowu klatkowego.
Wynik uderza, bo to właśnie rok 2026 miał być symbolem realizacji wcześniejszych obietnic. Już w 2016 roku część sieci zapowiadała radykalną zmianę swojej oferty w ciągu dekady, pod presją rosnącej wrażliwości społecznej na dobrostan zwierząt.
Przeczytaj również: Sklep obiecuje, kura cierpi? Jajka z klatkowych hodowli wciąż królują na półkach
Co dokładnie obiecały sieci handlowe?
Duże marki, takie jak Carrefour, E.Leclerc, Intermarché czy Auchan, publicznie deklarowały, że do początku 2026 roku przestaną sprzedawać jajka z chowu klatkowego, również te pod własną marką. Miało to dotyczyć całej oferty „jajek konsumpcyjnych” w sklepie.
Według danych branżowego instytutu Itavi, faktycznie zaszła duża zmiana w strukturze sprzedaży. W 2016 roku jajka z chowu klatkowego stanowiły około 51 procent sprzedaży w dużych sklepach. W 2025 roku ich udział spadł do około 14 procent. To historycznie niski poziom, ale wciąż daleki od zera, którego oczekiwali obrońcy zwierząt.
Przeczytaj również: Sklepy obiecały koniec jaj z klatek. Rzeczywistość na półkach zaskakuje
Sklepy sprzedają znacznie mniej jajek z chowu klatkowego niż dekadę temu, ale obietnica całkowitego wycofania wciąż nie została spełniona.
Gdzie najczęściej wciąż znajdziemy jajka z kodem 3?
Analiza Anima i Data for Good pokazuje wyraźne różnice między poszczególnymi sieciami. Obraz rynku jest daleki od jednolitego.
- w ok. 3,6% sklepów marki Monoprix wykryto jajka z chowu klatkowego,
- w ponad 80% sklepów sieci Carrefour i E.Leclerc takie jajka wciąż były w sprzedaży,
- w ponad 90% sklepów U, Auchan i Lidl nadal można było kupić jajka oznaczone kodem 3.
Różnice pokazują, że część sieci traktuje rezygnację z klatek jako priorytet, a inne zostawiają sobie szerokie „furtki” – choćby dla tańszych linii produktowych. W praktyce klient widzi w jednym sklepie głównie jajka bio i z wolnego wybiegu, a w drugim półka wciąż jest pełna najtańszych jajek z chowu klatkowego.
Przeczytaj również: We Francji rozdają kury z rzeźni. 3 tysiące ptaków szuka domów
Skąd pochodzą jajka z chowu klatkowego?
Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden element: kraj pochodzenia. Aż w 95 procentach przypadków jajka z chowu klatkowego okazywały się produktami francuskimi. To znaczy, że nie chodzi tylko o „import taniej produkcji”, ale przede wszystkim o rodzimą hodowlę, która wciąż funkcjonuje w oparciu o klatki.
Sieć Lidl, według autorów analizy, jako jedyna miała „często” w ofercie jajka klatkowe z zagranicy, głównie z Polski. Badanie nie wykazało natomiast obecności jajek z Ukrainy. To ważne w kontekście publicznej debaty o imporcie produktów rolnych.
Rynek jajek klatkowych w dużej mierze nadal opiera się na lokalnych producentach, a nie tylko na tańszym imporcie.
Argument sieci: presja cenowa i brak podaży
Zapytane przez agencję prasową sieci handlowe powołują się przede wszystkim na trudną sytuację rynkową. Przedstawiciele branży twierdzą, że produkcja jajek bez klatek – z chowu ściółkowego, z wolnego wybiegu czy ekologicznych – wciąż nie nadąża za popytem.
Według danych branżowych przeciętny mieszkaniec Francji zjadł w 2025 roku około 237 jajek. Jednocześnie udział kur trzymanych w klatkach w całej populacji spadł z około 67 procent w 2016 roku do mniej więcej jednej czwartej obecnie. Branża stawia sobie cel, by do 2030 roku aż 90 procent produkcji pochodziło z chowów bezklatkowych.
| Rok | Udział kur w klatkach | Sprzedaż jajek z chowu klatkowego w dużych sklepach |
|---|---|---|
| 2016 | ok. 67% | ok. 51% |
| 2025 | ok. 25% | ok. 14% |
| Cel 2030 | maks. 10% (90% bez klatek) | brak oficjalnej prognozy |
Dla sieci handlowych takie dane są argumentem, że „rynek przejściowy” wymaga elastyczności. Organizacje prozwierzęce widzą w tym z kolei dowód, że bez wyraźnej polityki sklepów i twardych terminów przejście na systemy bezklatkowe będzie się wydłużać.
Jak rozpoznać jajka z chowu klatkowego w sklepie?
Dla klienta najważniejsze pozostaje oznaczenie na samej skorupce. Niezależnie od tego, co napisano na opakowaniu, pierwszy znak w kodzie nadrukowanym na jajku mówi, z jakiego systemu pochodzi produkt.
- 0 – produkcja ekologiczna,
- 1 – chów na wolnym wybiegu,
- 2 – chów ściółkowy (w budynku, bez wybiegu),
- 3 – chów klatkowy.
Jeśli zależy ci na dobru zwierząt, unikaj jajek z cyfrą 3 na skorupce, niezależnie od tego, jak „ładnie” wygląda pudełko.
Eksperci podkreślają, że samo słowo „wiejski” na opakowaniu nie gwarantuje niczego – może dotyczyć wyłącznie stylu grafiki lub nazwy marki. Pewne są tylko kody systemu chowu oraz unijne logo ekologiczne w przypadku jajek bio.
Ukryte jajka w gotowych produktach
W dyskusji o dobrostanie kur zapomina się o jednym, niewygodnym fakcie. Około 35 procent wszystkich jajek zjadanych we Francji nie trafia na stół w formie klasycznej „dziesiątki” z kartonika, ale jako tzw. „ovoprodukty”. To płynne lub sproszkowane jajka używane w przemyśle spożywczym.
Znajdziemy je w ciastach, makaronach, gotowych daniach, deserach czy sosach. W wielu krajach producenci nie muszą na etykiecie podawać systemu chowu kur, z których pochodzą jajka użyte w recepturze. Dla konsumenta robiącego zakupy szybko i „z przyzwyczajenia” to praktycznie niewidoczny fragment rynku.
Sieci handlowe, które chwalą się rezygnacją z jajek z chowu klatkowego w sprzedaży detalicznej, nie zawsze mają takie same standardy przy zamawianiu produktów pod marką własną od dużych producentów. Tutaj presja cenowa bywa jeszcze silniejsza niż przy jajkach sprzedawanych luzem czy w kartonikach.
Spór o wiarygodność badań i rola prawa
Część sieci nie zgadza się z wnioskami raportu Anima. Carrefour oficjalnie zakwestionował zastosowaną metodologię, sugerując, że analiza nie oddaje realnej skali zmian i nie uwzględnia wszystkich elementów ich polityki zakupowej. Autorzy badania odpowiadają, że w sklepach znajdowali jajka z kodem 3 również tam, gdzie półki nie były puste, więc nie można tego tłumaczyć wyłącznie „brakami w dostawach”.
Temat jajek z chowu klatkowego coraz mocniej zahacza o prawo. Działają krajowe kontrole, m.in. inspekcja zajmująca się uczciwością handlu i stosowaniem przepisów żywnościowych. Na poziomie unijnym trwają prace związane z obywatelską inicjatywą na rzecz odejścia od klatek w hodowli. Od treści nowych regulacji będzie zależeć, jak szybko sklepy faktycznie wycofają jajka z kodem 3 z oferty.
Co może zrobić klient w praktyce?
Dla osoby robiącej codzienne zakupy sytuacja może wydawać się przytłaczająca. Z jednej strony emocjonalne kampanie o cierpieniu kur, z drugiej – ceny na półce i ograniczony budżet domowy.
Prosty zestaw zasad, który często radzą eksperci od etycznych zakupów:
- sprawdzaj pierwszą cyfrę na skorupce – unikaj 3, wybieraj 0 lub 1,
- jeśli nie stać cię na jajka ekologiczne, postaw na chów z wolnego wybiegu,
- czytaj etykiety produktów przetworzonych – szukaj informacji o pochodzeniu jaj,
- kupuj rzadziej, ale lepszej jakości i zastępuj część potraw innymi źródłami białka,
- zwracaj uwagę obsłudze sklepu na ofertę – sygnały klientów naprawdę trafiają do centrali.
Coraz więcej konsumentów łączy kwestie dobrostanu zwierząt z własnym zdrowiem. Badania żywieniowe wskazują, że jajka z chowów bardziej naturalnych częściej wiążą się z lepszym składem tłuszczów w żółtku i mniejszym ryzykiem zanieczyszczeń wynikających z intensywnej produkcji.
Równolegle rośnie zainteresowanie lokalnymi dostawcami i małymi gospodarstwami. W wielu regionach Francji i Polski mieszkańcy organizują grupy zakupowe, które zamawiają jajka bezpośrednio od rolników, często z możliwością zobaczenia, w jakich warunkach żyją kury. To oczywiście nie rozwiąże problemu na poziomie całego rynku, ale pokazuje inny kierunek, w jakim może iść część konsumentów.
Podsumowanie
Mimo obietnic wycofania jajek z chowu klatkowego do 2026 roku, najnowszy raport wykazuje, że są one wciąż dostępne w większości dużych sieci handlowych. Artykuł analizuje przyczyny niedotrzymania terminów przez markety oraz instruuje konsumentów, jak rozpoznawać systemy hodowli po oznaczeniach na skorupkach.


