„Skrzydełka nietoperza” po 50.? Ten 15‑minutowy trening ratuje ramiona

„Skrzydełka nietoperza” po 50.? Ten 15‑minutowy trening ratuje ramiona
4.5/5 - (66 votes)

roku życia nie musi być wyrokiem. Trenerki coraz częściej stawiają na jedno proste, ale mocne narzędzie.

Nie chodzi o skomplikowane maszyny z siłowni ani drogi sprzęt z reklamy TV. W centrum uwagi stoi zwykła skakanka i krótki, intensywny zestaw ćwiczeń, który ma pomóc wysmuklić ręce, wzmocnić mięśnie i ograniczyć efekt tzw. „skrzydełek nietoperza”. Wystarczy kwadrans dziennie, by ramiona zaczęły wyglądać inaczej.

Dlaczego po 50. tak łatwo o „skrzydełka nietoperza”

W okolicach pięćdziesiątki organizm naturalnie traci masę mięśniową. Metabolizm zwalnia, a tkanka tłuszczowa odkłada się szybciej – szczególnie w okolicy ramion, pleców i brzucha. Skóra staje się mniej jędrna, a ręce, zwłaszcza od spodu, zaczynają „falować” przy każdym ruchu.

Nie wystarczy wtedy samo odchudzanie. Gdy spada waga, ale nie rośnie siła mięśni, luźna skóra może wręcz wyglądać gorzej. Dlatego specjaliści powtarzają: po 50. roku życia kluczowe staje się połączenie spalania kalorii z celowym wzmacnianiem mięśni.

Trening, który równocześnie podnosi tętno i zmusza ramiona do ciągłej pracy, działa znacznie skuteczniej niż powolne machanie hantlami przed lustrem.

Skakanka zamiast godzin na siłowni

Jednym z takich ćwiczeń jest trening na skakance. Wydaje się banalny, kojarzy się z dziećmi na podwórku, a w praktyce potrafi solidnie zmęczyć całe ciało. Trenerki zwracają uwagę, że przy każdym obrocie linki ramiona, barki i górna część pleców pozostają w ciągłym napięciu.

Ruch nadgarstków uruchamia mięśnie bicepsów, tricepsów i obręczy barkowej. Tętno szybko rośnie, więc organizm zaczyna intensywnie spalać kalorie. Dla osób po 50. to dobry sposób, by w jednym czasie:

  • wzmocnić ramiona, barki i plecy,

Prawdopodobnie można pominąć