Rak płuca coraz częściej atakuje osoby, które nigdy nie paliły

Rak płuca coraz częściej atakuje osoby, które nigdy nie paliły
4.6/5 - (50 votes)

Coraz więcej osób słyszy diagnozę raka płuca, mimo że nigdy nie trzymało papierosa w ręku.

Lekarze szukają nowych winowajców.

Przez lata rak płuca kojarzył się głównie z nałogowym paleniem. Dane z ostatnich dekad pokazują jednak niepokojącą zmianę: rośnie liczba zachorowań wśród osób, które nie paliły wcale lub robiły to symbolicznie. W grę wchodzą inne czynniki – od smogu, przez radon, po określone mutacje genetyczne.

Rak płuca – wciąż najgroźniejszy nowotwór

Rak płuca pozostaje najczęstszą przyczyną zgonu onkologicznego na świecie. U palaczy odpowiada za ogromną większość przypadków – szacunki sięgają 80–90 procent. Mimo to nawet co dziesiąta diagnoza dotyczy osoby, która nie paliła nigdy. W niektórych grupach, zwłaszcza wśród kobiet, ten odsetek jest znacznie wyższy.

Lekarze podkreślają, że mówimy o całej grupie nowotworów. Pod ogólną nazwą „rak płuca” kryją się różne typy, o innym przebiegu i wrażliwości na leczenie. Dla osób niepalących ma to ogromne znaczenie, bo częściej chorują na odmiany powiązane z konkretnymi zmianami w genach.

Rak płuca u niepalących staje się jedną z głównych przyczyn zgonów nowotworowych na świecie, szczególnie wśród kobiet i mieszkańców Azji.

Dwa główne typy raka płuca

Onkolodzy dzielą te nowotwory przede wszystkim według obrazu mikroskopowego komórek:

  • Rak drobnokomórkowy – odpowiada za ok. 15 procent przypadków, przebiega bardzo agresywnie i prawie zawsze wiąże się z długotrwałym paleniem. Trudno go leczyć, bo szybko daje przerzuty.
  • Rak niedrobnokomórkowy – stanowi zdecydowaną większość. Rozwija się wolniej, co daje większą szansę na skuteczne leczenie. Około 40 procent tej grupy to gruczolakoraki, szczególnie częste u osób niepalących oraz u kobiet.

W klasycznym raku palacza uszkodzenia koncentrują się w większych oskrzelach, gdzie dociera gęsty dym. U niepalących częściej dochodzi do zmian w obrębie pęcherzyków płucnych – czyli głębiej w tkance, gdzie wymieniamy tlen i dwutlenek węgla.

Dlaczego chorują osoby, które nie palą?

Skoro nie ma ekspozycji na dym tytoniowy, lekarze musieli zadać sobie pytanie: co uruchamia proces nowotworowy? Badania trwają stosunkowo krótko, więc lista czynników ryzyka wciąż się wydłuża, ale część z nich już dobrze poznano.

Smog i zanieczyszczenie powietrza

Najczęściej wskazywanym podejrzanym jest jakość powietrza. W 2013 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zaliczyła zanieczyszczenie powietrza zewnętrznego do czynników rakotwórczych dla człowieka. Szczególnie groźne są drobne pyły, emitowane m.in. przez silniki diesla i piece starego typu.

Te mikroskopijne cząsteczki wnikają głęboko do płuc, wywołują stan zapalny i sprzyjają uszkodzeniom DNA. Organizm naprawia takie szkody, ale przy przewlekłej ekspozycji rośnie ryzyko, że pojawi się błąd, który zapoczątkuje nowotwór. Długie lata życia w smogu mogą więc zapisać się w komórkach płuc bardziej, niż nam się wydaje.

Szacuje się, że zanieczyszczone powietrze przyczynia się do kilku milionów zgonów rocznie na całym globie, a część tych zgonów to właśnie rak płuca u niepalących.

Największy problem dotyczy regionów o intensywnym uprzemysłowieniu i gwałtownej urbanizacji, takich jak wschodnia Azja. Tam stężenia pyłów bywają wielokrotnie wyższe niż normy rekomendowane przez specjalistów, co może tłumaczyć dużą liczbę zachorowań wśród mieszkańców tych obszarów.

Radon i inne czynniki środowiskowe

Kolejny cichy sprawca to radon – naturalny, radioaktywny gaz, który wydobywa się z gruntu, zwłaszcza na terenach granitowych i wulkanicznych. Jest bezbarwny i bezwonny, może kumulować się w piwnicach, suterenach czy parterowych mieszkaniach, jeżeli wentylacja jest słaba.

Radon uszkadza DNA komórek nabłonka w drogach oddechowych. Uważa się, że jest drugim – zaraz po paleniu – czynnikiem ryzyka raka płuca. W wielu krajach istnieją programy pomiaru jego stężenia w domach i szkołach, choć świadomość tego zagrożenia wciąż pozostaje niewielka.

Do tego dochodzą inne substancje: azbest używany dawniej w budownictwie, niektóre związki chemiczne w zakładach przemysłowych czy wieloletnie narażenie na dym tytoniowy w otoczeniu, czyli bierne palenie.

Osobny obraz choroby u niepalących

Rak płuca u niepalącej osoby często wygląda inaczej niż nowotwór u palacza – i pod mikroskopem, i na poziomie genów. Co za tym idzie, wymaga odmiennych schematów leczenia.

Specyficzne mutacje genetyczne

W komórkach guzów u niepalących onkolodzy znajdują charakterystyczne zmiany w genach. Często dotyczą one m.in. EGFR, ALK, KRAS czy innych białek sterujących wzrostem i podziałem komórek. Te mutacje nie zawsze są dziedziczne – nierzadko powstają w ciągu życia pod wpływem środowiska.

Identyfikacja konkretnej mutacji otwiera drogę do terapii celowanej, czyli leczenia skrojonego pod danego pacjenta.

W praktyce wygląda to tak, że guz poddaje się dokładnym badaniom molekularnym. Jeśli znajdzie się charakterystyczną zmianę, można włączyć lek blokujący właśnie to zaburzone białko. Taka strategia oszczędza zdrowe komórki i bywa skuteczniejsza niż klasyczna chemioterapia.

Czynnik Znaczenie w raku płuca u niepalących
Zanieczyszczenie powietrza Podnosi ryzyko zachorowania, szczególnie w aglomeracjach i krajach o dużym smogu
Radon Uznawany za drugi najważniejszy czynnik ryzyka po paleniu
Mutacje genetyczne Decydują o rodzaju guza i umożliwiają zastosowanie terapii celowanych
Hormony żeńskie Mogą sprzyjać rozrostowi komórek nowotworowych w płucach kobiet

Kobiety chorują częściej niż mężczyźni

Bardzo wyraźna jest przewaga kobiet wśród niepalących pacjentów z rakiem płuca. Badacze podejrzewają związek z hormonami płciowymi. W tkance płucnej znajdują się receptory dla estrogenów i progesteronu, a te hormony pobudzają komórki do wzrostu. Ten sam mechanizm, który odpowiada za naturalne procesy w organizmie, może w sprzyjających warunkach wspierać rozwój komórek nowotworowych.

Naukowcy analizują też, czy niektóre warianty genów częściej występują u kobiet i czy to tłumaczy większą liczbę zachorowań w tej grupie, zwłaszcza u mieszkanek Azji. Na ostateczne odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać, ale trend epidemiologiczny jest już dobrze widoczny.

Czy można się przed tym uchronić?

Osoba niepaląca często zadaje sobie pytanie: skoro zrezygnowałem z papierosów, co jeszcze mogę zrobić? Nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka, lecz część kroków realnie je ogranicza.

  • Śledzenie komunikatów o smogu i ograniczanie aktywności fizycznej na zewnątrz w dniach o bardzo złej jakości powietrza.
  • Unikanie biernego palenia – zarówno w domu, jak i w pracy czy w lokalach.
  • Sprawdzenie, czy dom nie znajduje się na obszarze podwyższonego stężenia radonu, oraz zadbanie o sprawną wentylację pomieszczeń.
  • Stosowanie masek filtrujących powietrze w regionach o bardzo dużym zanieczyszczeniu.
  • Reagowanie na przewlekły kaszel, nawracające infekcje dróg oddechowych, krwioplucie czy duszność – to objawy, z którymi warto szybko zgłosić się do lekarza.

U niepalących objawy raka płuca bywają mało charakterystyczne, dlatego wielu chorych trafia do specjalisty dopiero wtedy, gdy guz jest już zaawansowany.

Dlaczego wczesne rozpoznanie daje tak dużą różnicę?

W przypadku raka płuca czas ma kolosalne znaczenie. Nowotwór wykryty w początkowym stadium często da się usunąć operacyjnie albo skutecznie leczyć radioterapią i lekami celowanymi. Kiedy rozpoznanie pada dopiero w momencie wystąpienia przerzutów, możliwości terapii gwałtownie się kurczą.

Z tego powodu rośnie zainteresowanie programami badań przesiewowych przy użyciu niskodawkowej tomografii komputerowej klatki piersiowej. Na razie stosuje się je głównie u palaczy z dużym stażem, ale coraz częściej pojawia się pytanie, czy część niepalących z wysokim narażeniem na zanieczyszczenia lub z obciążonym wywiadem rodzinnym nie powinna również być objęta taką opieką.

Co każdy z nas może realnie zrobić

Choć wiele czynników ryzyka leży poza jednostkową kontrolą, pewien zakres działania pozostaje w naszych rękach. Warto wiedzieć, że organizacje zdrowotne apelują o zmiany systemowe: ograniczanie emisji z transportu, modernizację pieców, lepszą izolację budynków czy monitorowanie radonu. Głos wyborców i mieszkańców ma tu znaczenie.

Na poziomie codziennych nawyków pomocne jest krytyczne podejście do własnego samopoczucia. Przedłużający się kaszel „z przemęczenia”, zadyszka przy niewielkim wysiłku czy ból w klatce piersiowej to nie są objawy, które trzeba zaciskać zęby i ignorować miesiącami. Im szybciej lekarz zleci diagnostykę, tym większa szansa, że ewentualny problem uda się wychwycić na etapie, kiedy medycyna ma jeszcze duże pole manewru.

Prawdopodobnie można pominąć