Kawa a cukrzyca typu 2: nowe związki silniejsze niż lek?
Poranny kubek kawy może mieć większy wpływ na poziom cukru we krwi, niż do tej pory przypuszczano – i to nie tylko dzięki kofeinie.
Najnowsze badania nad ziarnami Coffea arabica wskazują, że w naparze kryją się zupełnie nowe związki chemiczne. W warunkach laboratoryjnych działają one na enzym związany z cukrzycą typu 2 mocniej niż stosowany w gabinetach diabetologicznych lek.
Nowe związki z kawy na celowniku naukowców
Cukrzyca typu 2 to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych na świecie. Jej istotą jest przewlekle podwyższony poziom glukozy we krwi, co z czasem uszkadza naczynia krwionośne, nerwy, nerki czy oczy. Jednym z ważnych celów leczenia jest ograniczenie gwałtownych skoków glukozy po posiłkach.
W jelicie cienkim kluczową rolę odgrywa enzym alfa‑glukozydaza. Odpowiada za „docięcie” złożonych węglowodanów do prostych cukrów, które bardzo szybko przenikają do krwi. Jeśli ten enzym zostanie spowolniony, glukoza wchłania się wolniej, a poposiłkowy pik cukru jest łagodniejszy.
Przeczytaj również: Brak bliskich przyjaciół dosłownie osłabia ciało i przyspiesza choroby
Właśnie tę cząsteczkę wzięli na warsztat naukowcy z chińskiego instytutu badawczego zajmującego się roślinami użytkowymi. Sięgnęli po palone ziarna Coffea arabica i za pomocą zaawansowanych technik chemicznych rozłożyli je na dziesiątki frakcji. Następnie sprawdzali, które z nich najmocniej hamują alfa‑glukozydazę w probówce.
W palonej kawie zidentyfikowano trzy zupełnie nowe związki z grupy diterpenów, nazwane roboczo caffaldehydami A, B i C. Wszystkie silnie hamują enzym związany z trawieniem węglowodanów.
Caffaldehydy są estrami diterpenów – to duża grupa związków, do której należą m.in. znane już z kawy cafestol i kahweol. Różnią się między sobą rodzajem przyłączonego kwasu tłuszczowego, co może wpływać na ich rozpuszczalność i aktywność biologiczną.
Przeczytaj również: Czy spacer po mieście może zastąpić wycieczkę do lasu?
Caffaldehydy kontra lek przeciwcukrzycowy
Do porównania skuteczności nowych związków badacze użyli leku o nazwie akarbaza. To dobrze znany preparat wykorzystywany w leczeniu cukrzycy typu 2, właśnie ze względu na zdolność hamowania alfa‑glukozydazy w jelicie.
W testach in vitro, czyli w probówce, wyliczono tzw. wartość CI50 – stężenie związku potrzebne do zablokowania połowy aktywności enzymu. Im niższa liczba, tym mocniejsze działanie na cel biologiczny.
Przeczytaj również: Ten jeden błąd w treningu niszczy formę. Prawie każdy go popełnia
| Związek | Rola w badaniu | Siła hamowania alfa‑glukozydazy* |
|---|---|---|
| Caffaldehyd A | nowo opisany związek z kawy | wyraźne działanie, silniejsze niż akarbaza |
| Caffaldehyd B | nowo opisany związek z kawy | jeszcze mocniejsze hamowanie enzymu |
| Caffaldehyd C | nowo opisany związek z kawy | najniższa wartość CI50, najsilniejszy efekt |
| Akarbaza | lek referencyjny przeciw cukrzycy typu 2 | słabsze działanie w porównaniu z trzema związkami z kawy |
*Na podstawie danych z testów enzymatycznych w probówce.
W praktyce oznacza to, że wszystkie trzy caffaldehydy blokowały enzym skuteczniej niż stosowany w klinice preparat porównawczy. Taki wynik nie oznacza jednak automatycznie, że filiżanka espresso zadziała lepiej niż recepta od diabetologa.
Dlaczego moc w probówce nie równa się działaniu w organizmie
Badanie przeprowadzono na oczyszczonym enzymie, w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Do ludzkiego przewodu pokarmowego daleka droga. Naukowcy sami podkreślają kilka dużych znaków zapytania.
- Nie wiadomo, ile caffaldehydów realnie znajduje się w typowej filiżance kawy.
- Nie jest jasne, czy związki te wytrzymują cały proces parzenia, trawienia i kontaktu z florą jelitową.
- Nie przeprowadzono badań na zwierzętach ani na ludziach – brak danych o wchłanianiu, metabolizmie czy wydalaniu.
- Nie oceniono bezpieczeństwa długotrwałego przyjmowania wyizolowanych caffaldehydów w wyższych dawkach.
Dlatego eksperci ostrzegają przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków. Kawa pozostaje napojem o złożonym składzie, a efekt na poziom cukru zależy od dawki, sposobu parzenia, dodatków (cukier, syropy, mleko), a także indywidualnej wrażliwości organizmu.
Badanie nie uprawnia do odstawiania leków i „leczenia” cukrzycy samą kawą. Każda zmiana terapii wymaga zgody lekarza prowadzącego.
Czy kawa stanie się bazą dla nowych nutraceutyków?
Zamiast zachęcać pacjentów do zwiększania liczby espresso w ciągu dnia, autorzy pracy wskazują inny możliwy kierunek. Ich zdaniem realnym zastosowaniem caffaldehydów mogłyby być tzw. żywność funkcjonalna i nutraceutyki – produkty spożywcze lub suplementy, w których zawartość aktywnych związków jest ściśle kontrolowana i potwierdzona w badaniach klinicznych.
Taki produkt mógłby mieć postać na przykład standaryzowanego ekstraktu z kawy, kapsułek czy napoju o określonej dawce związków hamujących alfa‑glukozydazę. Zanim jednak jakikolwiek preparat trafi na półki aptek lub sklepów, musi przejść długą drogę:
Caffaldehydy mogą z czasem zasilić rosnącą listę składników roślinnych wspierających kontrolę glikemii, obok błonnika rozpuszczalnego, ekstraktów z morwy białej czy cynamonu. Na razie pozostają ciekawą wskazówką dla kolejnych etapów badań.
Jak ten wynik wpisuje się w to, co już wiemy o kawie i cukrzycy
Duże badania obserwacyjne prowadzone w ostatnich latach wielokrotnie pokazywały, że osoby regularnie pijące kawę rzadziej chorują na cukrzycę typu 2. Dotyczyło to zarówno napoju z kofeiną, jak i bez niej. Efekt był widoczny zwłaszcza przy umiarkowanym spożyciu – najczęściej od 3 do 5 filiżanek dziennie.
Naukowcy od dawna podejrzewali, że stoi za tym kombinacja różnych składników kawy: przeciwutleniaczy, magnezu, kwasów chlorogenowych i diterpenów. Caffaldehydy mogą być kolejnym elementem tej układanki. Dają możliwe wytłumaczenie, w jaki sposób kawa wpływa na proces trawienia węglowodanów i poposiłkowe skoki glukozy.
Trzeba jednak pamiętać, że badania obserwacyjne nie dowodzą przyczynowości. Osoby pijące kawę różnią się często stylem życia od tych, które po nią nie sięgają: więcej się ruszają, rzadziej palą papierosy, częściej zwracają uwagę na masę ciała. To wszystko również ogranicza ryzyko cukrzycy.
Na co powinny uważać osoby z cukrzycą, które lubią kawę
Nowe dane są interesujące dla nauki, ale codzienna praktyka osób z cukrzycą typu 2 wciąż opiera się na sprawdzonych zasadach. Kawa może mieć swoje miejsce w diecie, jeśli spełnionych zostanie kilka warunków:
- brak dużych ilości cukru, słodkich syropów czy słodzonej bitej śmietany,
- kontrola porcji – gigantyczne latte z cukrem to nie to samo, co mała czarna,
- uwzględnienie wpływu kofeiny na ciśnienie tętnicze i tętno, zwłaszcza przy chorobach serca,
- konsultacja z lekarzem, jeśli pojawiają się kołatania serca, lęk, problemy ze snem po wypiciu kawy.
Dobrze jest też pamiętać, że nie wszyscy reagują na kawę tak samo. U części osób napój może wręcz chwilowo podnosić poziom cukru przez wyrzut adrenaliny i kortyzolu, szczególnie gdy organizm nie jest przyzwyczajony do kofeiny.
Co dalej z badaniami nad związkami z kawy
Metoda analizy, którą zastosował zespół z Chin, może odmienić nie tylko spojrzenie na kawę. To rodzaj chemicznego „przesiewu”, który pozwala szybko wskazać obiecujące związki w skomplikowanych produktach spożywczych – od herbaty, przez kakao, po zioła wykorzystywane w tradycyjnych systemach medycyny.
Kolejne prace będą musiały sprawdzić, jak caffaldehydy zachowują się w prawdziwym organizmie: czy się wchłaniają, gdzie trafiają, jak długo krążą we krwi, czy kumulują się w tkankach. Dopiero wtedy można myśleć o ich praktycznym wykorzystaniu.
Dla zwykłego miłośnika kawy najważniejsza informacja jest dość przyziemna: umiarkowana ilość naparu, wkomponowana w ogólnie zdrowy styl życia, raczej nie szkodzi, a być może nawet sprzyja lepszej kontroli poziomu glukozy. Nauka dopiero odsłania, jakie dokładnie cząsteczki za to odpowiadają i w jaki sposób współpracują z lekami oraz dietą stosowaną w cukrzycy typu 2.


