Groźne skażenie przegrzebków: gotowanie nie usuwa toksyn, ruszył szeroki alarm
Miłośnicy wykwintnej kuchni muszą zachować szczególną czujność po najnowszym komunikacie służb sanitarnych dotyczącym skażonych owoców morza. Okazuje się, że luksusowe przegrzebki sprzedawane na początku lutego mogą zawierać niebezpieczne biotoksyny, których nie pozbędziemy się w domowym zaciszu. Sytuacja jest poważna, ponieważ ani tradycyjne smażenie na maśle, ani głębokie mrożenie nie neutralizuje substancji, które zdążyły już trafić na talerze w wielu restauracjach i domach.
Najważniejsze informacje:
- Skażone przegrzebki trafiły do szerokiej dystrybucji w hurtowniach, sklepach i restauracjach.
- Problem dotyczy konkretnych partii wprowadzonych do obrotu 9 i 10 lutego 2026 roku.
- Biotoksyny morskie (ASP, DSP, PSP) są termostabilne – obróbka cieplna ani mrożenie ich nie usuwa.
- Przyczyną alarmu jest pochodzenie produktu z obszaru połowowego pozbawionego nadzoru sanitarnego.
- Zatrucie toksynami ASP objawia się nudnościami i wymiotami w ciągu 2-24 godzin od spożycia.
W popularnych przegrzebkach sprzedawanych na początku lutego wykryto ryzyko kontaktu z toksynami, których nie niszczy ani wysoka temperatura, ani mrożenie.
Skażone partie trafiły do wielu punktów sprzedaży i restauracji, a część z nich zapewne już zjedzono. Służby sanitarne wprowadziły szeroką akcję wycofania produktu i ostrzegają, na jakie objawy trzeba zwrócić uwagę po spożyciu tych owoców morza.
Masowe wycofanie przegrzebków: o jakie partie chodzi
Alarm dotyczy świeżych przegrzebków (coquilles Saint-Jacques) sprzedawanych w skrzynkach po 30 kg. Dla klienta końcowego były to zazwyczaj luzem sprzedawane muszle, bez wyraźnej marki handlowej, ale z oznaczeniem zdrowotnym BE-VZ63G-EG widocznym w dokumentach sprzedaży i na opakowaniach hurtowych.
Przeczytaj również: Alarmujący wycof: popularna szynka z Francji może zawierać groźne bakterie
Pod nadzorem znalazły się dwa konkretne numery serii:
- BEL030631987SCE27.7WHL20260208 – wprowadzone do obrotu 9 lutego 2026 r.
- BEL030631987SCE27.7WHL20260209 – wprowadzone do obrotu 10 lutego 2026 r.
Te partie trafiły do wielu hurtowni rybnych i mniejszych stoisk, a stamtąd do restauracji i indywidualnych klientów. Nie chodzi więc o jeden sklep czy jedną sieć, lecz o dość szeroką dystrybucję w krótkim czasie, w szczycie sezonu na przegrzebki.
Przeczytaj również: Szokujący raport o pudełkach „do mikrofalówki”. Co naprawdę jemy z plastikiem?
Jeśli ktoś kupił przegrzebki na początku lutego, warto sięgnąć po paragon, etykietę lub fakturę od rybnego i sprawdzić datę sprzedaży oraz oznaczenia partii. W razie najmniejszego wahania lepiej założyć, że produkt może być objęty ostrzeżeniem i skontaktować się ze sprzedawcą.
Dlaczego w ogóle doszło do alarmu: problem z rejonem połowu
Oficjalnym powodem interwencji jest pochodzenie przegrzebków z obszaru połowowego, który w momencie zbioru nie był objęty regularnym monitoringiem sanitarnym. W normalnych warunkach w takich rejonach cyklicznie bada się wodę, glony oraz same organizmy morskie pod kątem toksyn. Jeśli poziom substancji szkodliwych rośnie ponad dopuszczalne normy, połowy są wstrzymywane.
W tym przypadku takiego nadzoru nie prowadzono, a produkt trafił do obrotu bez pełnego zestawu badań własnych. Służby, działając według zasady ostrożności, uznały więc, że nie można wykluczyć obecności trzech grup groźnych toksyn wytwarzanych przez mikroorganizmy morskie.
Przeczytaj również: Nie licz tylko godzin snu. Naukowcy: to, jak śnimy, zmienia wszystko
Toksyczne zagrożenie, którego nie niszczy gotowanie
Najbardziej niepokojąca część komunikatu dotyczy rodzaju ewentualnego skażenia. Mowa o biotoksynach morskich z trzech grup: ASP, DSP i PSP. To substancje produkowane między innymi przez niektóre glony i gromadzące się w organizmach filtrujących wodę, takich jak przegrzebki czy małże.
Te toksyny określa się jako termostabilne. Oznacza to, że nawet długie gotowanie, smażenie czy pieczenie nie usuwa zagrożenia. Równie nieskuteczne jest mrożenie – toksyna pozostaje w mięsie skorupiaka.
ASP – toksyny amnezjogenne
Grupa ASP wiąże się z objawami żołądkowo-jelitowymi, które mogą pojawić się od 2 do 24 godzin po posiłku. Wśród typowych symptomów wymienia się:
- wymioty i nasilone nudności,
Najczęściej zadawane pytania
Czy gotowanie skażonych przegrzebków usuwa toksyny?
Nie, biotoksyny morskie ASP, DSP i PSP są termostabilne, co oznacza, że ani wysoka temperatura (smażenie, gotowanie), ani mrożenie nie eliminują zagrożenia.
Jakie konkretnie partie przegrzebków zostały wycofane?
Alarm dotyczy świeżych przegrzebków oznaczonych kodem zdrowotnym BE-VZ63G-EG oraz numerami serii BEL030631987SCE27.7WHL20260208 i BEL030631987SCE27.7WHL20260209.
Jakie są objawy zatrucia toksynami z grupy ASP?
Pierwsze symptomy żołądkowo-jelitowe, takie jak silne nudności i wymioty, pojawiają się zazwyczaj w przedziale od 2 do 24 godzin po zjedzeniu skażonych owoców morza.
Wnioski
Jeśli w ostatnim czasie kupowaliście świeże małże, koniecznie odszukajcie paragon i zweryfikujcie numery partii u sprzedawcy. Bezpieczeństwo własne i bliskich jest priorytetem, dlatego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do źródła pochodzenia produktu, najlepiej całkowicie zrezygnować z jego konsumpcji. Pamiętajcie, że w kuchni zasada ograniczonego zaufania do towarów z niepewnych rejonów połowowych może uchronić Was przed poważnym zatruciem.
Podsumowanie
Służby sanitarne ostrzegają przed skażonymi partiami przegrzebków wprowadzonymi do obrotu na początku lutego 2026 roku. Wykryte w nich biotoksyny ASP, DSP i PSP są odporne na wysoką temperaturę oraz mrożenie, co czyni produkt skrajnie niebezpiecznym nawet po obróbce termicznej.


