Czy bubble tea szkodzi zdrowiu? Dietetyk wyjaśnia, ile można pić

Czy bubble tea szkodzi zdrowiu? Dietetyk wyjaśnia, ile można pić
Oceń artykuł

Kolorowe bubble tea kusi na każdym rogu miasta. Fajne kubki, żelowe kulki, tysiąc smaków. Ale jak reaguje na to organizm?

Coraz więcej nastolatków i młodych dorosłych traktuje bubble tea jak codzienny napój, niemal jak wodę czy kawę. W mediach społecznościowych wygląda niewinnie, wręcz „instagramowo”. Gdy spojrzymy na skład i kalorie, obraz robi się znacznie mniej cukierkowy.

Co właściwie pijesz, zamawiając bubble tea

Klasyczne bubble tea wywodzi się z Tajwanu. Podstawą jest herbata, zazwyczaj czarna lub zielona, do której dochodzą dodatki:

  • mleko krowie lub roślinne, albo owocowy syrop zamiast mleka,
  • perły z tapioki gotowane w syropie cukrowym,
  • syropy smakowe, sosy, czasem bita śmietana czy lody,
  • tzw. popping boba – kuleczki z sokiem owocowym w żelowej otoczce.

Problem zaczyna się tam, gdzie kończy się herbata, a zaczyna deser. W wielu lokalach „herbaty” jest symbolicznie, a większość kubka wypełniają mleczne lub owocowe bazy, dosładzane na kilka sposobów naraz.

Większy kubek bubble tea potrafi dostarczyć tyle kalorii i cukru co porcja lodów z dodatkami albo duży shake z fast foodu.

Ile cukru jest w kubku bubble tea

W zależności od lokalu porcja 500–700 ml może zawierać od 30 do nawet 70 gramów cukru. Dla porównania:

Napój Przeciętna ilość cukru
Klasyczna cola (500 ml) ok. 53 g
Bubble tea „na słodko” (500–700 ml) ok. 30–70 g
Jogurt owocowy (150 g) ok. 15–20 g

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by dorosły człowiek nie przekraczał 25 gramów dodanego cukru dziennie, jeśli zależy mu na zdrowiu metabolicznym. Jeden duży kubek bubble tea często przekracza ten limit „na strzał”.

Skutki dla zdrowia: od wahań cukru po problemy z zębami

Organizm reaguje na taką dawkę słodyczy w bardzo konkretny sposób. Po wypiciu bubble tea stężenie glukozy we krwi szybko rośnie, trzustka wyrzuca dużą ilość insuliny, a po chwili pojawia się spadek energii i senność. Przy częstym sięganiu po takie napoje może się to przełożyć na:

  • łatwiejsze tycie i trudności z utrzymaniem masy ciała,
  • zwiększone ryzyko insulinooporności i cukrzycy typu 2,
  • słabszą kondycję zębów, próchnicę u dzieci i nastolatków,
  • pogorszenie jakości diety – bubble tea często wypiera zdrowsze przekąski.

Przy częstym piciu bubble tea organizm żyje w „cukrowej sinusoidzie”: szybki zastrzyk energii, a zaraz po nim zjazd i ochota na kolejną porcję słodkiego.

Co z tapioką i żelowymi kulkami

Perły z tapioki powstają głównie ze skrobi. To praktycznie czyste węglowodany, prawie bez błonnika, witamin i minerałów. Dla organizmu to przede wszystkim dodatkowa dawka kalorii.

Same kulki są raczej neutralne, jeśli chodzi o składniki odżywcze. Istotne jest to, w czym się je gotuje i maceruje. W wielu lokalach perły trafiają do syropu cukrowego, który nadaje im smak. To kolejna porcja cukru, której nie widać na pierwszy rzut oka.

Żelowe kuleczki z sokiem, które pękają w ustach, opierają się na podobnym schemacie – efekt „wow” daje głównie cukier i aromaty smakowe, a nie wartości odżywcze.

Czy bubble tea szkodzi bardziej nastolatkom

Bubble tea bardzo mocno wpasowało się w kulturę młodzieżową. Spotkanie po szkole, wyjście do galerii, „coś na drogę” – kubek z perełkami stał się symbolem bycia na bieżąco z trendami.

Dla nastolatków i dzieci regularne picie takich napojów może okazać się jeszcze bardziej obciążające niż dla dorosłych. Ich zapotrzebowanie na kalorie jest wysokie, ale najczęściej już sporo słodyczy wpada z innych źródeł: batonów, słodkich płatków, napojów energetycznych. Bubble tea dokładnie dokłada się do tej puli.

Jeśli nastolatek kilka razy w tygodniu wybiera bubble tea zamiast wody czy niesłodzonej herbaty, ryzyko nadwagi realnie rośnie.

Czy są w bubble tea jakieś plusy

W wersji opartej na prawdziwej herbacie można liczyć na niewielką dawkę antyoksydantów. Herbata, zwłaszcza zielona, ma udowodnione działanie korzystne dla serca i naczyń. Część lokali oferuje też mleka roślinne wzbogacane wapniem, co ma znaczenie dla osób unikających nabiału.

To jednak dodatki, które łatwo „topią się” w morzu cukru. Jeśli bubble tea ma pełnić jakąkolwiek pozytywną rolę, trzeba świadomie zmienić sposób zamawiania.

Jak zamawiać bubble tea, żeby mniej szkodziło

Nie trzeba całkowicie rezygnować z bubble tea, ale warto potraktować je jak deser, a nie napój do gaszenia pragnienia. Przy zamawianiu możesz poprosić o:

  • mniejszy poziom słodkości (często można wybrać 50% lub nawet 30% cukru),
  • mniejszy rozmiar kubka,
  • bazę na niesłodzonej herbacie zamiast słodzonych syropów,
  • zrezygnowanie z dodatkowych sosów, bitej śmietany czy lodów,
  • jedną porcję kulek zamiast dwóch czy trzech.

Najprostsza zasada: im bardziej bubble tea przypomina herbatę, a mniej deser w płynie, tym lepiej dla zdrowia.

Jak często można sobie pozwolić na bubble tea

Dla zdrowej osoby dorosłej kubek raz w tygodniu, zamówiony w mniej słodnej wersji, nie powinien stanowić większego problemu. U dzieci i nastolatków dietetycy sugerują, by traktować bubble tea jak lody czy gofry – opcję „od święta”, a nie stały element jadłospisu.

Osoby z insulinoopornością, stanem przedcukrzycowym, cukrzycą czy wysokimi trójglicerydami najlepiej zrobią, ograniczając bubble tea do minimum lub wybierając wersje bez syropów, na bazie niesłodzonej herbaty i z małą ilością dodatków.

Na co jeszcze uważać przy modnych napojach

Bubble tea wpisuje się w szerszy trend „instagramowych” napojów: kolorowe lemoniady, kawy z syropami, słodkie shaki. Każdy z nich osobno może nie wydawać się groźny, ale razem potrafią znacząco podnieść dobowe spożycie cukru.

Warto więc patrzeć na całą dietę, a nie tylko na jeden produkt. Jeśli w ciągu dnia pojawia się sok, słodzona kawa, batonik i jeszcze bubble tea, organizm dostaje sporo szybkiej energii, za którą prędzej czy później wystawia rachunek.

Dodatkowo część osób może reagować na takie napoje dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Duża ilość cukru i skrobi, wypita szybko przez grubą słomkę, nie każdemu służy – pojawia się wzdęcie, uczucie ciężkości, czasem ból brzucha.

Dobrym nawykiem staje się czytanie informacji o składzie w lokalu i zadawanie pytań baristom. Im więcej wiemy o tym, co znajduje się w kubku, tym łatwiej zachować rozsądek i traktować bubble tea jako okazjonalną przyjemność, a nie codzienny rytuał.

Prawdopodobnie można pominąć