Czekolada a młodszy wiek biologiczny? Naukowcy mają zaskakujące dane
Naukowcy analizują krew ponad półtora tysiąca Europejczyków i zauważają, że osoby z wyższym stężeniem jednego związku z kakao mają wyraźnie niższy wiek biologiczny niż wskazuje metryka. Brzmi jak wymówka do zjedzenia tabliczki gorzkiej czekolady, ale sprawa jest bardziej skomplikowana.
Co dokładnie zaobserwowali naukowcy z King’s College London
Badacze z King’s College London przyjrzeli się temu, jak dieta wpływa na tempo starzenia naszych komórek. Zamiast pytać uczestników, co jedzą, poszli o krok dalej – przeanalizowali ich krew i sprawdzili, jakie związki krążą w organizmie.
W badaniu wykorzystano dwie duże grupy dorosłych:
- 1 134 ochotników z brytyjskiego projektu TwinsUK (wiele z nich to bliźnięta, co ułatwia porównania),
- 535 mieszkańców Niemiec uczestniczących w badaniu KORA.
Każda osoba oddała próbkę krwi, z której wyciągnięto dwa typy informacji: profil metaboliczny (czyli zestaw substancji obecnych we krwi) oraz markery starzenia.
Przeczytaj również: Jak często naprawdę należy zmieniać majtki? Lekarze mówią wprost i ich odpowiedź może zaskoczyć wiele osób
Jak mierzono wiek biologiczny
Do oceny wieku biologicznego wykorzystano tzw. zegary epigenetyczne, czyli narzędzia, które na podstawie cech komórek oceniają faktyczny stan organizmu. W tym badaniu użyto dwóch wskaźników:
- GrimAge – oparty na wzorcu metylacji DNA w określonych miejscach genomu; ten wzorzec zmienia się z wiekiem i pod wpływem stylu życia,
- długość telomerów – są to końcowe odcinki chromosomów, które z każdym podziałem komórki skracają się; krótsze telomery zwykle oznaczają bardziej „zużyte” komórki.
Im niższy GrimAge i im dłuższe telomery, tym młodszy biologicznie organizm, nawet jeśli w dowodzie osobistym widnieje inna liczba.
Przeczytaj również: Rak prostaty: przełomowe metody diagnozy i leczenia, które zmieniają rokowania
Naukowcy zauważyli, że osoby z najwyższym poziomem jednego składnika kakao we krwi miały biologicznie młodszy organizm niż rówieśnicy – różnica w niektórych przypadkach sięgała kilku lat.
Teobromina – związek z kakao na celowniku badaczy
W laboratorium wykorzystano spektrometrię mas, technikę pozwalającą dokładnie zmierzyć setki różnych związków obecnych w krwi. Spośród 168 substancji jedna przyciągnęła szczególną uwagę: teobromina .
To naturalny alkaloid występujący głównie w ziarnach kakaowca. Powstaje w organizmie po zjedzeniu czekolady, zwłaszcza tej o wysokiej zawartości kakao. Przenika przez ścianę jelita i przez kilka godzin pozostaje wykrywalna w osoczu krwi.
Przeczytaj również: Polscy nastolatkowie też śpią za krótko. Naukowcy ostrzegają przed cichym kryzysem
Według analizy:
- osoby z najwyższym poziomem teobrominy miały niższe wartości GrimAge niż uczestnicy z najniższym poziomem,
- ich telomery były dłuższe, co sugeruje wolniejsze „zużywanie się” komórek,
- zależność utrzymywała się także po uwzględnieniu masy ciała, palenia papierosów i spożycia alkoholu.
Innymi słowy: nie wygląda to na prosty efekt tego, że osoby sięgające po kakao jednocześnie częściej dbają o siebie. Statystycznie skorygowano te czynniki, a sygnał związany z teobrominą wciąż pozostawał widoczny.
Dlaczego akurat gorzka czekolada
Główne źródło teobrominy w typowej diecie stanowi czekolada, zwłaszcza gorzka. Im więcej kakao, tym więcej tego związku. Szacunki z badań żywieniowych pokazują, że:
| Produkt | Szacunkowa zawartość teobrominy (na 100 g) |
|---|---|
| Czekolada gorzka (70–85% kakao) | 400–800 mg |
| Czekolada mleczna | mniej, zwykle kilkukrotnie niżej |
| Naturalne kakao w proszku | wysoka, zależna od marki i obróbki |
W badaniu analizowano metabolity, a nie deklaracje żywieniowe, więc liczył się realny poziom teobrominy we krwi, a nie to, co uczestnicy pamiętali z ostatnich posiłków.
Kakao to nie tylko przeciwutleniacze
Dotychczas większość pozytywnych skutków gorzkiej czekolady wiązano z obecnością flawonoidów i innych polifenoli. One poprawiają pracę naczyń krwionośnych, regulują ciśnienie i wspierają układ sercowo-naczyniowy.
W tej analizie to jednak nie te składniki okazały się najsilniej powiązane z młodszym wiekiem biologicznym, ale właśnie teobromina. Sugeruje to, że:
- mechanizm może wykraczać poza samo działanie antyoksydacyjne,
- teobromina może mieć własny, specyficzny wpływ na komórki,
- istotna może być także współpraca teobrominy z polifenolami z kakao.
Hipoteza badaczy zakłada, że teobromina – być może w połączeniu z innymi związkami z kakao – wpływa na geny odpowiedzialne za naprawę DNA i stabilność chromosomów.
Wcześniejsze prace laboratoryjne sugerowały już, że teobromina oddziałuje na mitochondria (czyli centra energetyczne komórek) oraz na szlaki związane ze stanem zapalnym. Tego typu mechanizmy mogą tłumaczyć wpływ na tempo starzenia tkanek.
Szansa na nowe suplementy przeciw starzeniu
Wyniki badań pobudzają wyobraźnię branży farmaceutycznej i rynku suplementów. Skoro wysoki poziom teobrominy wiąże się z młodszym wiekiem biologicznym, łatwo wyobrazić sobie tabletki z ustaloną dawką tego związku.
Badacze już rozważają takie rozwiązanie: skoncentrowane produkty, które dostarczają teobrominy bez cukru i tłuszczów obecnych w tradycyjnej czekoladzie. Szczególną grupą, która mogłaby na tym skorzystać, są osoby:
- z chorobami metabolicznymi,
- z podwyższoną masą ciała,
- z podwyższonym ryzykiem przyspieszonego starzenia organizmu.
Jednocześnie naukowcy podkreślają, że obecne wyniki pochodzą z badań obserwacyjnych. Nie podawano teobrominy w kontrolowanych dawkach, tylko mierzono jej poziom u osób prowadzących normalne życie. Nie można więc z pełną pewnością stwierdzić, że to właśnie teobromina spowalnia starzenie; równie dobrze część efektu może wynikać z innych nawyków osób często sięgających po kakao.
Potrzeba badań interwencyjnych
Aby odpowiedzieć na pytanie, czy to związek z kakao rzeczywiście zmienia wiek biologiczny, potrzebne są kolejne etapy prac:
Dopiero takie dane pozwolą ocenić, czy warto tworzyć preparaty z teobrominą specjalnie w celu spowalniania starzenia.
Jak nowe ustalenia wpisują się w szerszy obraz diety a starzenie
Badanie z Londynu dołącza do rosnącej grupy prac, które pokazują, że konkretne składniki jedzenia mogą modyfikować tzw. zegary molekularne organizmu. Naukowcy przyglądają się już wcześniej innym substancjom:
- spermidynie – naturalnie występującej m.in. w produktach roślinnych; łączy się ją z procesami „sprzątania” wewnątrz komórek,
- resweratrolowi – obecnemu m.in. w winogronach; kojarzy się go z ochroną naczyń i wpływem na długość życia w badaniach na zwierzętach.
Teobromina może stać się kolejnym kandydatem na środek, który wpływa na trajektorię starzenia – nie przez pojedynczy spektakularny efekt, ale przez drobne zmiany w funkcjonowaniu komórek, kumulujące się przez lata.
Czy zjeść więcej czekolady? Kilka praktycznych uwag
W świetle tych danych łatwo ulec pokusie, by usprawiedliwić codzienną tabliczkę czekolady. Warto jednak pamiętać o kilku rzeczach:
- badanie dotyczy teobrominy, a nie cukru i tłuszczu z czekolady,
- nadmiar kalorii z deserów sprzyja przybieraniu na wadze, co z kolei przyspiesza starzenie biologiczne,
- najrozsądniejszym wyborem pozostaje gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao, jedzona w małych porcjach,
- teobromina jest toksyczna dla psów i kotów, więc wyroby kakaowe trzeba trzymać poza zasięgiem zwierząt domowych.
Dla osób, które lubią czekoladę, te wyniki są raczej miłym „bonusem” niż oficjalnym zaleceniem medycznym. Zmiana wieku biologicznego zależy od wielu elementów stylu życia: aktywności fizycznej, jakości snu, radzenia sobie ze stresem, palenia czy diety jako całości. Kakao może być jednym z puzzli w większej układance, nie magicznym skrótem.
Z perspektywy przeciętnego czytelnika najbardziej rozsądne wydaje się podejście: zdrowa, zbilansowana dieta, trochę ruchu i mała kostka dobrej, gorzkiej czekolady jako dodatek. A naukowcy niech dalej sprawdzają, jak dokładnie teobromina i inne składniki jedzenia wpływają na to, ile lat mają nasze komórki – niezależnie od tego, ile świeczek widzimy na urodzinowym torcie.


