Ten zapach latem przyciąga groźne owady. Sprawdź, czy go używasz

Ten zapach latem przyciąga groźne owady. Sprawdź, czy go używasz
Oceń artykuł

Letni taras, lekkie ubrania, ciepły wieczór i nagle niski, nieprzyjemny brzęk nad ramieniem, który potrafi zepsuć każdą kolację.

Coraz częściej to nie tylko jedzenie stoi za wizytą agresywnych owadów przy stole. Naukowcy zwracają uwagę na coś, o czym myślimy dużo rzadziej: zapach, którym spryskujemy skórę przed wyjściem na świeże powietrze.

Dlaczego azjatycki szerszeń tak reaguje na zapachy

Azjatycki szerszeń, czyli Vespa velutina , to gatunek inwazyjny, który w Europie rozprzestrzenia się bardzo szybko. Najbardziej cierpią na tym pszczoły, bo te owady są ich ofiarą, ale problem dotyka już zwykłych ludzi spędzających czas w ogrodzie lub na tarasie.

Szerszenie tego gatunku mają wyjątkowo czuły zmysł powonienia. Badania nad ich układem węchowym pokazują, że anteny działają jak skaner ustawiony na wykrywanie wszystkiego, co słodkie. Wyłapują zapach źródeł cukru z naprawdę dużej odległości.

W naturalnym środowisku wyszukują w ten sposób nektar kwiatów, sok z drzew, przejrzałe owoce czy nawet sfermentowane resztki. Kluczowe są tu określone grupy związków chemicznych, głównie estry (np. o aromacie banana albo bardzo dojrzałych owoców) oraz tzw. alkohole kwiatowe.

Problem w tym, że te same cząsteczki znajdziemy w ogromnej liczbie perfum, mgiełek do ciała, balsamów czy produktów do włosów. Dla nas to przyjemna woń lata. Dla szerszenia – sygnał: „tu jest słodki pokarm”.

Im bardziej słodki, „jadalny” zapach kosmetyku, tym większa szansa, że w upalny dzień zainteresuje się tobą azjatycki szerszeń.

Perfumy, przy których ryzyko wizyty szerszeni rośnie najbardziej

Największe problemy powodują zapachy z kategorii tzw. gourmand, czyli te przypominające deser. Są ciepłe, apetyczne, bardzo słodkie – świetne na chłodny wieczór w mieście, znacznie gorsze na piknik przy jeziorze.

Specjaliści podkreślają, że kosmetyki bogate w estry i alkohole kwiatowe potrafią zwiększyć ryzyko przyciągnięcia azjatyckiego szerszenia nawet o kilkadziesiąt procent podczas przebywania na zewnątrz.

Zapachy, które szczególnie działają jak „bufet” dla owadów

  • wody toaletowe i mgiełki o aromacie wanilii
  • nuty kokosa, karmelu, toffi
  • zapachy czerwonych owoców: malina, truskawka, wiśnia
  • kompozycje z brzoskwinią, gruszką czy bardzo dojrzałymi owocami tropikalnymi
  • balsamy rozświetlające ciało o słodkiej, „plażowej” nucie
  • mocno pachnące olejki lub lakiery do włosów

W praktyce wygląda to często tak samo: jedna osoba przy stole ma „letnią mgiełkę” o aromacie brzoskwini z jaśminem i to właśnie wokół niej krąży większość owadów. Jedzenie jest zasłonięte, napoje przykryte, a i tak ktoś nie może spokojnie usiąść, bo wszystko przyciąga jego zapach skóry i włosów.

Wiele osób skupia się wyłącznie na zabezpieczeniu jedzenia, zapominając, że ich codzienna pielęgnacja działa jak niewidoczny, pachnący magnes.

Kosmetyki, które tworzą wokół ciebie „chmurę” dla szerszeni

Słodki zapach nie musi pochodzić tylko z klasycznych perfum. Często większe znaczenie ma zestaw kilku preparatów użytych naraz.

Typ produktu Dlaczego przyciąga owady
balsamy i mleczka do ciała z intensywnym aromatem pokrywają dużą powierzchnię skóry, długo utrzymują woń słodyczy
kremy i olejki do opalania o aromacie plażowym łączą nuty kokosa, wanilii i kwiatów, mocno reagują z ciepłem skóry
mgiełki do ciała w wersji owocowej rozsiewają w powietrzu estry kojarzone przez owady z dojrzałymi owocami
produkty do włosów o słodkim zapachu tworzą pachnącą aurę wokół głowy, gdzie owad łatwo może usiąść

Połączenie grubą warstwą nałożonej pachnącej ochrony przeciwsłonecznej, słodkiej mgiełki i mocno aromatycznego lakieru do włosów sprawia, że dla szerszeni stajesz się czymś w rodzaju „gorącego punktu zapachowego”. Wystarczy usiąść tuż obok stołu z deserami i napojami gazowanymi, a szansa na wizytę niechcianych owadów rośnie błyskawicznie.

Letnia pielęgnacja bez efektu „żywej przynęty”

Na szczęście nie trzeba rezygnować z ładnego zapachu, aby zmniejszyć ryzyko kontaktu z żądlącymi owadami. Wystarczy lekko zmodyfikować nawyki na czas upalnych miesięcy, zwłaszcza gdy planujemy grill, piknik czy długie wieczory na tarasie.

Jak dobrać zapach na ciepły dzień na zewnątrz

  • stawiaj na lekkie nuty cytrusowe: cytryna, bergamotka, grejpfrut
  • szukaj kompozycji z zieloną herbatą, wodą morską, świeżymi ziołami
  • dla miłośników głębszych aromatów – wersje drzewne, a nie deserowe
  • wybieraj kremy z filtrem o neutralnym lub minimalnym zapachu
  • testuj bezzapachowe balsamy i osobno delikatne perfumy używane w małej ilości

Dobrym trikiem jest nanoszenie perfum głównie pod ubranie, na miejsca, których nie odkrywamy na słońcu – np. skóra pod bluzką, pod kolanami czy boki tułowia. Wtedy zapach pozostaje przy ciele, ale słabiej rozchodzi się w powietrzu i jest trudniejszy do wychwycenia przez owady.

W dni, kiedy planujesz grill lub długi wieczór w ogrodzie, wybierz zapach mniej słodki niż zwykle i użyj go dwa razy mniej.

Proste zasady przed wyjściem na piknik

  • Weź do ręki ulubione perfumy. Jeśli czujesz wanilię, karmel lub dojrzałe owoce – odłóż je na inny dzień.
  • Sprawdź krem z filtrem. Jeśli pachnie plażową mieszanką kokosa i kwiatów, poszukaj bardziej neutralnej wersji.
  • Zrezygnuj z mgiełek do włosów o aromacie deserowym, wybierz produkt o świeżej, lekkiej nucie lub bez zapachu.
  • Nie perfumuj odsłoniętych miejsc, takich jak dekolt, kark czy ramiona, tuż przed wyjściem do ogrodu.
  • Jeśli chcesz się dopachnić, zrób to po posiłku i z dala od stołu z jedzeniem.
  • Dlaczego szerszeń tak agresywnie reaguje na człowieka

    W przeciwieństwie do pszczół, które zwykle żądlą w ostateczności, azjatyckie szerszenie bywają bardziej pobudliwe. Gdy poczują, że ktoś narusza ich przestrzeń albo zbliża się do potencjalnego źródła pożywienia, potrafią reagować gwałtownie.

    Silny, słodki aromat na skórze może zostać przez nie potraktowany jak konkurencja o zasoby. Owady krążą wtedy wokół ciała, siadają na rękach, ramionach czy karku, co prowokuje odruchowe machanie rękami i strącanie ich z ubrania. W takiej sytuacji ryzyko użądlenia rośnie w kilka sekund.

    Dla większości osób skończy się to bardzo bolesnym, ale przejściowym obrzękiem. U alergików lub osób wrażliwych reakcja może być o wiele poważniejsza – od silnego opuchnięcia całej kończyny aż po zagrażającą życiu reakcję ogólnoustrojową.

    Praktyczne wskazówki na sezon wiosna–lato

    W cieplejszej części roku warto potraktować dobór zapachu tak samo poważnie, jak wybór kremu z filtrem. Nie chodzi tylko o komfort, lecz również o ograniczenie niepotrzebnego ryzyka podczas rodzinnych spotkań na zewnątrz.

    • jeśli wiesz, że w okolicy często pojawiają się szerszenie, zaplanuj osobny „zestaw zapachowy” na ogród lub działkę
    • postaw na jedną pachnącą warstwę – albo delikatne perfumy, albo lekko aromatyczny balsam, nie wszystko naraz
    • zatroszcz się o dzieci: unikaj mocno perfumowanych sprayów i kremów z cukierkowymi aromatami
    • przy stole staraj się nie stawać między źródłem słodkiego jedzenia a miejscem, gdzie unoszą się owady

    Warto też pamiętać, że reakcja owadów zależy od wielu czynników naraz: pogody, pory dnia, obecności gniazda w pobliżu czy natężenia zapachów z jedzenia. Im więcej słodkich bodźców wokół, tym łatwiej przekroczyć granicę, przy której zaczynają krążyć coraz bliżej ludzi.

    Dla osób szczególnie wrażliwych na użądlenia dobrym pomysłem jest omówienie kwestii zapachu z lekarzem i noszenie przy sobie zaleconych leków. Świadomy wybór perfum i kosmetyków to prosty krok, który może zadecydować, czy letni wieczór zostanie w pamięci jako przyjemne spotkanie, czy stresująca walka z agresywnymi owadami.

    Prawdopodobnie można pominąć