Ten kultowy szkolny worek wraca do łask. Zobacz, jak się go teraz nosi
Torba, którą wiele osób pamięta z liceum, znowu robi furorę w modzie i ma szansę zostać hitem nadchodzących miesięcy.
Przez chwilę była odłożona na górną półkę, zastąpiona przez nowe „it bag”. Teraz klasyczny model Longchamp Le Pliage wraca na ulice, Instagram i TikToka, a influencerki już pokazują, jak nosić go w zupełnie świeży sposób.
Torba z liceum, która nagle znów jest wszędzie
Jeansy z dziurami, trampki z własnoręcznymi rysunkami, kolorowe tenisówki i ten jeden, charakterystyczny worek na ramię – tak wyglądała szkolna rzeczywistość wielu dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatek. Nylonowa torba Longchamp Le Pliage była symbolem tamtej epoki: mieściła wszystko, pasowała do mundurka i do skórzanej kurtki, a przy tym uchodziła za stylowy gadżet.
Po latach mody na mini torebki, sztywne kuferki i logomanie, praktyczny model na chwilę zniknął z pierwszego planu. Projektanci domu mody rozwijali inne linie, a dziewczyny na ulicy sięgały po nowe propozycje marek premium. Nie zmieniło się jedno: zagraniczne influencerki wcale nie rozstały się z Le Pliage. Dla wielu z nich to klasyk w garderobie, który wraca co sezon, trochę jak trencz czy biała koszula.
Przeczytaj również: Suche usta cały dzień nawilżone? Ten kultowy balsam wraca w nowej odsłonie
Le Pliage stała się tym, czym dla wielu jest klasyczny trencz: powtarzalnym elementem stylu, który nie musi krzyczeć logo, żeby wyglądać modnie.
Teraz ten model znów staje się widoczny: pojawia się na ramionach znanych nazwisk, na zdjęciach z ulic Nowego Jorku, Paryża czy Tokio, a także w szafach osób, które po prostu wyciągają z dna szafy swoją starą torbę sprzed lat.
Dlaczego właśnie ta torba wraca do łask
Model Longchamp Le Pliage powstał w 1993 roku i od początku opierał się na bardzo prostym pomyśle: ma być lekki, składać się jak kartka papieru i mieścić możliwie dużo. Inspiracją stało się origami – stąd charakterystyczny sposób składania torby w niewielki prostokąt zapinany na zatrzask.
Przeczytaj również: Ślady od poduszki na twarzy: co mówią o skórze i jak je ograniczyć
Nylonowy materiał, który przez długi czas kojarzył się głównie ze sportem, tutaj zyskał eleganckie wykończenie dzięki skórzanym rączkom i klapce. W efekcie powstała torba, która pasuje do płaszcza i sneakersów, do garsonki i jeansów, a nawet do płaskich butów i jedwabnej sukienki.
- Wyjątkowo niska waga – w przeciwieństwie do wielu skórzanych toreb nie obciąża ramienia sama w sobie.
- Ogromna pojemność – zmieści laptopa, zakupy, buty na zmianę, a czasem i lunchbox.
- Odporność na codzienne życie – nylon znosi deszcz, metro, uczelnię i biuro bez dramatów.
- Możliwość złożenia – po złożeniu zajmuje niewiele miejsca w walizce czy szafce.
- Neutralny, niekrzykliwy wygląd – pasuje do wielu stylów, od klasycznego po sportowy.
Powrót Le Pliage wpisuje się w szerszy trend „quiet luxury”, czyli inwestowania w rzeczy prostsze, mniej logowanych, ale dobrej jakości.
Gwiazdy i influencerki znów ją noszą
Modowy renesans rzadko odbywa się bez udziału osób publicznych. Tak jest i tym razem. Torba Longchamp Le Pliage od lat pojawia się w stylizacjach znanych postaci – od członkiń rodzin królewskich po córki hollywoodzkich aktorów. Nie chodzi o nachalną promocję, raczej o to, że model ten po prostu dobrze pasuje do nieformalnych, codziennych sytuacji: spaceru z przyjaciółkami, wyjścia na kawę czy lotu samolotem.
Przeczytaj również: Czy można nosić crop top przy większym brzuchu? Stylistyczny poradnik bez ściemy
Na Instagramie i w relacjach wideo influencerki pokazują zarówno archiwalne egzemplarze w mocnych kolorach, jak i najnowsze wersje z aktualnych kolekcji. Widać stare, czerwone czy granatowe torby, wyciągnięte z szafy mamy, jak i zupełnie nowe odsłony w pastelach lub z nadrukami.
Dla młodszych użytkowniczek to świeża alternatywa dla typowych shopperów czy plecaków. Dla tych trochę starszych – powrót do czasów, kiedy pierwsza „markowa” torba była najważniejszym prezentem na urodziny lub zakończenie szkoły.
Jak dziś nosić Longchamp Le Pliage
Styl uliczny podpowiada kilka kierunków, w których warto pójść, jeśli chcesz dać tej torbie nowe życie.
Wersja biurowa
Klasyczny, średni lub duży rozmiar w stonowanym kolorze – czerni, granacie, szarości czy ciemnej zieleni – świetnie sprawdzi się jako torba do pracy. Mieści laptop, dokumenty, notatnik i lunch, a jednocześnie wygląda o wiele lżej niż sztywny aktówkowy model. Pasuje do garnituru, trencza, płaszcza z wełny i prostych botków.
Wersja casualowa
Dla osób, które na co dzień wybierają jeansy, luźne marynarki i sneakersy, najlepiej zagra kolor. Wiosenne pastele, mocna czerwień, kobalt albo przeciwnie – ciepły beż, który zlewa się z płaszczem. Torba może być jedynym akcentem barwnym w stylizacji lub częścią większej palety kolorów, jeśli lubisz bawić się modą.
Wersja „weekendowa”
Większe modele świetnie sprawdzają się jako torba podróżna na krótki wyjazd, siłownię czy basen. Nylon dobrze znosi wilgoć, więc możesz bez stresu wrzucić do środka ręcznik czy strój sportowy. Po powrocie torbę wystarczy przetrzeć wilgotną ściereczką.
| Okazja | Rozmiar torby | Kolorystyka |
|---|---|---|
| Praca lub uczelnia | Średnia lub duża | Czerń, granat, szarość, butelkowa zieleń |
| Zakupy i codziennie sprawy | Średnia | Beż, karmel, ciepłe brązy, khaki |
| Weekendowy wyjazd | Duża | Intensywne kolory, dwukolorowe wersje, nadruki |
| Spacer po mieście | Mała lub mini | Pastele, czerwień, róż, modne odcienie sezonu |
Nowe kolory, nadruki i materiały
Choć sam fason torby od lat pozostaje podobny, marka regularnie odświeża ofertę. Pojawiają się limitowane serie, wersje z nadrukami, napisy, niestandardowe połączenia kolorów rączek i korpusu. Dzięki temu torba nie wygląda jak relikt przeszłości, tylko jak świadomie wybrany, prosty dodatek.
Zmieniają się także skóry używane do wykończeń: od klasycznych, brązowych klapek po bardziej nowoczesne, gładkie wykończenia w różnych odcieniach. To umożliwia dopasowanie torby do własnego stylu – bardziej minimalistycznego lub bardziej dziewczęcego.
Siła Le Pliage polega na tym, że można mieć jedną w bezpiecznym, klasycznym kolorze, a drugą w wersji sezonowej, odważnej – i obie znajdą swoje zastosowanie.
Drugie życie w duchu less waste
Renesans Le Pliage łączy się z rosnącą popularnością kupowania z drugiej ręki. Wiele osób woli odświeżyć egzemplarz, który leżał latami w szafie, niż kupować nową, tańszą torbę marnej jakości. Na platformach z używaną modą ten model pojawia się regularnie, często w dobrym stanie, i bywa znacznie tańszy niż w butikach.
Dla części osób to także pretekst do przeglądu rodzinnych szaf. Wystarczy zmienić sposób noszenia – skrócić rączki, dobrać inny pasek, przewiązać uchwyt apaszką – żeby stara torba wyglądała lżej i bardziej współcześnie.
Czy warto wrócić do tego modelu?
Jeśli codziennie nosisz ze sobą naprawdę dużo rzeczy, ta torba po prostu ułatwia życie. Jest lekka, po zapełnieniu nie sprawia wrażenia „nadmuchanej” i nie wymaga szczególnie troskliwego traktowania. W przeciwieństwie do sztywnych, w pełni skórzanych toreb, nie boi się deszczu ani śniegu, a przy tym wygląda bardziej elegancko niż typowy sportowy plecak.
Ryzyko? Jak przy każdej masowej modzie: im większa popularność, tym większa szansa, że w jednym autobusie zobaczysz kilka podobnych egzemplarzy. Jeśli lubisz się wyróżniać, postaw na mniej typowy kolor lub rzadziej spotykany rozmiar. Możesz też dodać własne akcenty: brelok, małą zawieszkę, apaszkę zawiązaną na rączce.
Dla wielu osób ta torba ma jeszcze jeden wymiar – sentymentalny. To trochę jak z pierwszą parą markowych sneakersów czy perfumami, które towarzyszyły ci w liceum. Powrót do takiego przedmiotu po latach bywa zaskakująco przyjemny. A jeśli przy okazji wychodzi z tego praktyczny, codzienny gadżet, który wpisuje się we współczesne trendy, trudno o lepsze połączenie nostalgii z rozsądnym podejściem do zakupów.


