Uroda i pielęgnacja
dobór oprawek, okulary, po 50, porady stylistki, stylizacja, uroda, wizerunek
Tomasz Wiśniewski
9 minut temu
Po 50. roku życia ta oprawka dodaje ci lat. Sprawdź, czego unikać
W pewnym momencie patrzysz na zdjęcia i masz wrażenie, że wyglądasz ostrzej i poważniej niż kiedyś, choć wcale tak się nie czujesz.
Najważniejsze informacje:
- Ciemne i jednolite kolory oprawek, zwłaszcza czerń, mogą podkreślać zmarszczki i cienie pod oczami u osób po 50. roku życia.
- Z wiekiem warto wybierać kolory bardziej miękkie i otulające, takie jak czekoladowy brąz, granat czy odcień skorupki żółwia.
- Dobieranie oprawek powinno opierać się na kolorze tęczówki, a nie na kolorze włosów.
- Cienkie, metaliczne oprawki w odcieniach złota lub różowego złota często działają korzystniej niż ciężkie, plastikowe ramki.
- Najprostszym testem na dobór oprawek jest porównanie efektu wizualnego przy oknie w dziennym świetle przy użyciu różnych modeli okularów.
Często winne nie są zmarszczki ani makijaż, tylko… kolor oprawek okularów. Specjaliści od wizerunku coraz częściej podkreślają, że po 50. urodzinach jeden odcień przy szkłach może w sekundę dodać twarzy nawet dekady, a inny – zaskakująco odmłodzić spojrzenie.
Dlaczego po 50. roku życia kolor oprawek ma takie znaczenie
Około pięćdziesiątki skóra traci sporą część kolagenu, staje się cieńsza, bardziej przejrzysta, a naturalny kontrast twarzy słabnie. Rysy nie są już tak sprężyste, a każde zagłębienie szybciej rzuca się w oczy. W takim otoczeniu kolor tego, co „siedzi” tuż przy oczach, działa jak mocny reflektor.
Barwa oprawek może więc zachowywać się na dwa sposoby: albo delikatnie rozprasza światło, wygładzając wizualnie okolice oczu, albo je koncentruje w jednym miejscu, podkreślając cienie, zasinienia, a nawet asymetrię. To właśnie dlatego para okularów, która świetnie wyglądała w wieku 30 lat, po 50. może nagle zacząć postarzać.
Po pięćdziesiątce okulary przestają być wyłącznie dodatkiem. Stają się jednym z najsilniejszych „filtrów”, przez który inni widzą twoją twarz.
Gdzie kolor „robi krzywdę”: jak ciemna oprawka rzeźbi twarz
Ciemny, mocno nasycony odcień tuż przy linii rzęs tworzy maleńkie cienie w najwrażliwszych miejscach: pod dolną powieką, w zagłębieniu łez, przy nasadzie nosa i w fałdach nosowo-wargowych. Na młodej, jędrnej skórze taki efekt bywa prawie niewidoczny. Na skórze dojrzałej włącza tryb „zmęczona twarz”.
Twarz wydaje się węższa i ostrzejsza, policzki bardziej zapadnięte, a spojrzenie – surowsze. Im bardziej jednolity, „blokowy” kolor oprawek, tym mocniej ten efekt się utrwala. Jeśli ramka jest jeszcze gruba i ciężka wizualnie, widać to z kilku metrów.
Najbardziej problematyczny kolor po pięćdziesiątce
Styliści wprost wskazują głównego winowajcę: głęboka, czysta czerń przy szkłach. Maksymalny kontrast takiego koloru błyskawicznie utwardza rysy, szczególnie gdy cera z wiekiem naturalnie jaśnieje. Do tego dochodzą bardzo chłodne odcienie stalowej szarości – mniej „dramatyczne” niż czerń, ale wciąż przygaszające twarz.
Ciemna, jednolita oprawka absorbuje światło przy oczach, przez co bardziej widać sińce, drobne zmarszczki i wiotczenie skóry pod dolną powieką.
Mechanizm dobrze widać na przykładzie ubrań. Gdy osoba z dojrzałą, rozjaśnioną cerą ubierze czarny golf, jej zmarszczki i cienie pod oczami często wydają się mocniejsze. Przy okularach ten efekt jest jeszcze silniejszy, bo kolor „przykleja się” bezpośrednio do oka.
Jakie kolory oprawek odmładzają spojrzenie po pięćdziesiątce
Dobra wiadomość jest taka, że wcale nie trzeba rezygnować z wyrazistych okularów. Chodzi o przesunięcie się z ekstremalnych, „plakatowych” barw w kierunku odcieni bardziej otulających i miękkich.
Bezpieczne i korzystne odcienie dla cery dojrzałej
- Brąz czekoladowy – nadal wyrazisty, ale cieplejszy niż czerń, mniej kontrastowy, przyjemnie „otula” spojrzenie.
- Granat – głęboki, szlachetny, szczególnie korzystny przy jasnej skórze; wygląda elegancko, nie przytłaczając.
- Szarość antracytowa melanżowa – lekko „przetarta”, niejednolita, przez co łagodniejsza dla cery niż gładka stalowa szarość.
- Burgund – dodaje twarzy życia, współgra zarówno z jasnymi, jak i ciemniejszymi tęczówkami.
- Wzór „skorupka żółwia” – mieszanka ciepłych brązów i beży, która rozprasza kontrast i miękko otacza oczy.
Im bardziej „przyprawiony” i wielotonowy kolor oprawek, tym łagodniej traktuje cerę po pięćdziesiątce.
Dopasuj kolor okularów do tęczówki, nie do włosów
Częsty błąd to dobieranie oprawek głównie do koloru włosów. Specjaliści od wizerunku sugerują inny klucz: patrz na swoje oczy. To właśnie ich barwę powinny podbijać okulary, szczególnie gdy włosy zaczynają siwieć.
| Kolor oczu | Sprzyjające kolory oprawek | Na co uważać |
|---|---|---|
| Niebieskie | Granat, jasne i średnie błękity, chłodny brąz, delikatna „skorupka żółwia” | Zbyt ciemna czerń i bardzo ciężka stalowa szarość |
| Zielone | Ciepłe zielenie, butelkowa zieleń, oliwka, burgund, złota metaliczna | Blade, mleczne odcienie przeźroczyste, które gaszą intensywność tęczówki |
| Piwne / brązowe | Czekoladowy brąz, miedź, czerwienie winne, antracyt melanżowy | Zimny „szpitalny” szary, mocna czerń przy bardzo jasnej cerze |
Przy włosach w odcieniu pieprz i sól szczególnie zdradliwie działa całkowicie przeźroczysta oprawka. Zamiast efektu „niewidzialnych okularów” często pojawia się wrażenie wyblakłej, „spranej” twarzy.
Transparentne, metaliczne i inne pułapki „delikatnych” oprawek
Wiele osób po pięćdziesiątce sięga po całkowicie przezroczyste oprawki w nadziei, że będą dyskretne i neutralne. Na dojrzałej twarzy taki efekt bywa złudny. Szkła i bezbarwna ramka potrafią zlać się z cerą, przez co rysy wydają się mniej wyraziste, a cienie pod oczami bardziej widoczne.
Lepszym wyborem są cienkie, metalowe oprawki w kolorze złota, różowego złota albo delikatnego, ciepłego srebra. Dodają blasku, ale nie odcinają się agresywnie. Tworzą miękką „ramę” dla oczu, która nie dominuje nad całą twarzą.
Cienka, błyszcząca metaliczna oprawka działa jak biżuteria przy oczach: odbija światło i odciąga uwagę od zmarszczek.
Co zrobić, jeśli kochasz ciemne okulary
Jeśli zdecydowanie lubisz ciemne oprawki i nie wyobrażasz sobie rezygnacji z mocnego akcentu, można pójść na kompromis. Zamiast czystej czerni wybierz głęboki granat, burgund albo antracyt z delikatnym melanżem. Różnica na zdjęciach bywa ogromna, a charakter stylizacji zostaje.
Znaczenie ma też grubość i materiał. Ten sam kolor w masywnej, szerokiej oprawce będzie dużo cięższy niż w smukłej, subtelnie zaokrąglonej. Połączenie cienkiego metalu z delikatnym plastikiem, jasny mostek nad nosem czy węższe zauszniki potrafią optycznie „odchudzić” okulary i sprawić, że spojrzenie na nowo staje się głównym bohaterem.
Jak samodzielnie sprawdzić, czy kolor oprawek cię odmładza
Najprostszy test nie wymaga żadnej wiedzy o typach urody. Wystarczy lustro, dzienne światło i dwie podobne pary okularów w różnych odcieniach.
Jeśli przy danym kolorze szybciej zwracasz uwagę na swoje oczy niż na same oprawki, to dobry trop.
Dobrym trikiem jest też zrobienie dwóch zdjęć telefonem, jedno po drugim, w tych samych warunkach oświetleniowych. Obok siebie różnice w tym, jak twarz „nosi” dany kolor, stają się zaskakująco oczywiste.
Dodatkowe podpowiedzi: kształt, styl życia, makijaż
Choć kolor gra pierwsze skrzypce, nie warto ignorować kilku innych elementów. Bardzo fantazyjne, przerysowane kształty – na przykład gigantyczne „motyle” – mogą wyglądać świetnie na młodej, mocno wystylizowanej osobie, ale przy dojrzałej twarzy często dodają powagi zamiast lekkości. Lekko uniesiony kąt przy zewnętrznych krawędziach okularów potrafi natomiast subtelnie „podciągnąć” optycznie owal twarzy.
Znaczenie ma też to, jak żyjesz na co dzień. Jeśli godzinami pracujesz przed komputerem, warto pomyśleć o powłoce, która filtruje niebieskie światło. Odbite refleksy na szkłach potrafią dodatkowo podkreślić cienie pod oczami, więc lepsza jakość szkieł bywa równie ważna jak kolor oprawek.
Makijaż również działa w duecie z okularami. Przy ciemniejszych oprawkach delikatny rozświetlacz w wewnętrznym kąciku oka i odrobina korektora w dolnej części „doliny łez” mogą zrównoważyć ewentualne przyciemnienie od ramki. Przy cieplejszych, brązowych i burgundowych oprawkach ładnie sprawdzają się miękkie, kremowe róże i szminki w naturalnych odcieniach ust, które nadają twarzy świeżości.
Zmiana koloru oprawek po pięćdziesiątce bywa jednym z najszybszych sposobów na odświeżenie wizerunku bez radykalnych cięć czy zabiegów. Dobrze dobrana barwa nie robi z ciebie kogoś innego, tylko wydobywa to, co i tak masz – żywsze spojrzenie, łagodniejsze rysy i wrażenie, że twarz po prostu odpoczęła.
Podsumowanie
Artykuł wyjaśnia, jak odpowiedni dobór koloru oprawek okularów może wpłynąć na wygląd twarzy po 50. roku życia. Autorka radzi, jakich odcieni unikać, a jakie wybierać, aby optycznie odmłodzić spojrzenie i zniwelować cienie pod oczami.



Opublikuj komentarz