Baza pod tusz, która robi rzęsy jak wachlarz. Trik zamiast sztucznych kępek
Coraz mniej kobiet ma ochotę bawić się w doklejanie kępek, ale z mocnego efektu rzęs wcale nie rezygnujemy.
Na popularności zyskuje prostszy patent: specjalna baza pod tusz, nakładana jak pierwszy krok makijażu. Jeden produkt, jedno pociągnięcie szczoteczką, a rzęsy nagle wyglądają jak po długiej sesji u kosmetyczki.
Dlaczego baza pod tusz nagle stała się hitem?
Jeszcze niedawno silny efekt na rzęsach kojarzył się głównie z wizytą u stylistki, doklejaniem kępek albo ciężkimi, grubymi paskami. Teraz wiele osób szuka czegoś lżejszego, szybszego i przede wszystkim wygodniejszego w codziennym życiu. Tu na scenę wchodzi baza pod tusz.
Przykładowo Eveline Cosmetics Variete Lashes Show Lash Primer działa jak niewidoczny „szkielet” dla maskary. Nie daje koloru, ale przygotowuje rzęsy tak, aby zwykły tusz mógł pokazać pełnię możliwości. Jedna warstwa zastępuje kilka warstw klasycznej maskary i sprawia, że rzęsy wyglądają na:
Przeczytaj również: Ślady od poduszki na twarzy: co mówią o skórze i jak je ograniczyć
- grubsze i optycznie zagęszczone,


