Zakazane pestycydy w błyskawicznym owsianku. Raport Öko-Test zaskakuje
Instant owsianki uchodzą za szybkie i zdrowe śniadanie.
Nowe badanie Öko-Test pokazuje, że część z nich niesie ze sobą nieprzyjemną niespodziankę.
Laboratoria na zlecenie Öko-Test przyjrzały się gotowym mieszankom typu instant, które wystarczy zalać wrzątkiem lub mlekiem. Okazało się, że obok płatków, owoców i orzechów w niektórych opakowaniach kryje się też mieszanka wielu pestycydów, w tym substancje o działaniu ingerującym w gospodarkę hormonalną człowieka.
Owsianka instant: szybkie śniadanie z wizerunkiem „fit”
Owsianki na ciepło zrobiły w ostatnich latach oszałamiającą karierę. Sklepowe półki uginają się od saszetek i kubków typu instant, które obiecują sycący, bogaty w błonnik i białko posiłek w dwie minuty. Marketing mocno gra tu na skojarzeniach z „funkcjonalnym odżywianiem”: jedzeniem, które ma nie tylko nasycić, ale też wspierać zdrowie.
Trudno się dziwić – tradycyjny owsiankowy „brej” przygotowany z płatków lub otrębów owsianych rzeczywiście dostarcza sporo roślinnego białka, błonnika, magnezu, żelaza i witamin z grupy B. Pomaga stabilizować poziom cukru we krwi i daje energię na kilka godzin. Öko-Test postanowił sprawdzić, czy podobnie korzystnie wypadają produkty instant, które oszczędzają czas, ale przechodzą przez dodatkową obróbkę przemysłową.
Co dokładnie zbadał Öko-Test?
W marcowym wydaniu magazynu Öko-Test opisano analizę 19 gotowych mieszanek owsiankowych typu instant dostępnych na rynku niemieckim. Badano zarówno produkty ekologiczne, jak i wytwarzane w konwencjonalnych uprawach.
| Rodzaj produktu | Liczba przebadanych | Najwyższa przyznana ocena |
|---|---|---|
| Bio | 14 | 11× „bardzo dobry” |
| Konwencjonalne | 5 | 2× „dobry” |
Specjaliści oceniali m.in. zawartość pozostałości pestycydów, jakość surowców, skład (w tym ilość cukru) oraz ogólny profil odżywczy. Najważniejszym wnioskiem z punktu widzenia bezpieczeństwa okazała się właśnie kwestia środków ochrony roślin.
W trzech z pięciu konwencjonalnych produktów laboratorium wskazało na „koktajl pestycydów”, a w jednym z nich znaleziono ślady aż dziesięciu różnych substancji.
„Koktajle” pestycydów w części owsianek instant
Najgorzej wypadła jedna z popularnych mieszanek z dodatkiem owoców – Frucht Porridge marki Seitenbacher. Produkt otrzymał w teście ocenę „niedostateczną” właśnie z powodu wyjątkowo dużej liczby wykrytych pozostałości środków ochrony roślin. W próbce wykryto ślady dziesięciu różnych pestycydów.
W dwóch innych konwencjonalnych owsiankach laboratorium znalazło po sześć substancji czynnych. Testerzy Öko-Test zwrócili uwagę nie tylko na samą obecność poszczególnych związków, ale na ich kumulację w jednym produkcie.
Naukowcy od lat podkreślają, że konsekwencje regularnego przyjmowania mieszaniny kilku pestycydów naraz są słabo poznane. Normy prawne dotyczą głównie pojedynczych substancji.
Substancje zakłócające gospodarkę hormonalną
Wśród wykrytych związków znalazły się m.in. cyprodinil i fludioksonil. Öko-Test zalicza je do grupy substancji „szczególnie niepokojących”. W Unii Europejskiej sklasyfikowano je jako tzw. zaburzacze endokrynne. Chodzi o związki, które mogą ingerować w działanie układu hormonalnego człowieka, wpływając na tarczycę, płodność, rozwój płodu czy metabolizm.
Badacze podkreślają, że nie oznacza to automatycznie ostrego zagrożenia po zjedzeniu jednego opakowania owsianki. Problem zaczyna się przy codziennym kontakcie z niskimi dawkami wielu takich substancji, obecnych w różnych produktach spożywczych.
Dlaczego głównie bio wypadło dobrze?
Ciekawe jest to, że rynek owsiankowych mieszanek instant w dużej mierze zdominowały produkty oznaczone jako ekologiczne. Spośród 19 sprawdzonych wyrobów aż 14 miało certyfikat bio. Większość z nich poradziła sobie w teście bardzo dobrze – jedenaście otrzymało najwyższą możliwą ocenę.
- mniejsze ryzyko pozostałości pestycydów – w ekologicznych uprawach zakazane są syntetyczne środki ochrony roślin,
- częściej krótsza lista składników, mniej dodatków technologicznych,
- często niższy udział cukru dodanego w porównaniu z częścią produktów konwencjonalnych.
To pokazuje, że przy produktach zbożowych, które trafiają na stół codziennie, przejście na wariant bio może realnie zmniejszyć narażenie na niechciane substancje chemiczne.
Trend na „fibermaxxing” i śniadanie pełne błonnika
Równolegle rośnie popularność tzw. „fibermaxxing”, czyli świadomego zwiększania ilości błonnika w diecie. Dietetyczka dr Brigitte Bäuerlein w rozmowach na temat tego trendu przypomina, że większość osób w krajach uprzemysłowionych przyjmuje dziennie o kilkanaście gramów błonnika mniej niż zalecają normy żywieniowe.
Owsianka wydaje się tu idealnym narzędziem: płatki owsiane zawierają zarówno błonnik rozpuszczalny (beta-glukany, korzystne dla poziomu cholesterolu), jak i nierozpuszczalny, który sprzyja pracy jelit. Jeśli doda się do nich orzechy i owoce, porcja błonnika wyraźnie rośnie. Warunek: mieszanka nie powinna być przeładowana cukrem prostym i niepotrzebnymi dodatkami.
Zestawy śniadaniowe nie zawsze takie niewinne
Wcześniejsze analizy Öko-Test innych produktów śniadaniowych, takich jak musli z owocami, pokazały, że część z nich działa bardziej jak deser niż jak pełnowartościowy posiłek. Cukier bywa tam głównym źródłem energii. Dlatego przy wyborze błyskawicznej owsianki warto czytać tabelę wartości odżywczych na opakowaniu – szczególnie rubrykę „węglowodany, w tym cukry”.
Jak samodzielnie ograniczyć kontakt z pestycydami w owsiankach?
Test Öko-Test dotyczył produktów obecnych w Niemczech, lecz wnioski są przydatne także dla polskich konsumentów. Zboża, suszone owoce czy orzechy z importu trafiają na wspólny europejski rynek i podlegają podobnym zasadom.
Kilka praktycznych kroków, które ułatwiają zmniejszenie ryzyka:
- stawianie na płatki owsiane bio i samodzielne przygotowanie owsianki w domu,
- dokładne mieszanie własnych dodatków: mrożone owoce, świeże jabłko, orzechy, zamiast gotowych „mixów” o nieznanym pochodzeniu,
- czytanie składu – im krótsza lista składników, tym mniejsza szansa na „niespodzianki”,
- zwracanie uwagi na pochodzenie suszonych owoców; w tej grupie często pojawiają się pozostałości fungicydów,
- rotowanie produktów zbożowych: owies, żyto, orkisz, kasza jęczmienna czy jaglana, aby nie polegać każdego dnia na jednym źródle.
Organizacje konsumenckie przypominają, że sama obecność pestycydów nie musi oznaczać przekroczenia norm prawnych. Granice dopuszczalnych pozostałości ustalono jednak osobno dla każdej substancji, a codzienna dieta składa się z wielu produktów. Z tego powodu część naukowców domaga się regulacji obejmujących efekt mieszania się różnych związków chemicznych w organizmie.
Środki ochrony roślin – jak działają i gdzie się kryją?
W Niemczech dopuszczonych jest około tysiąca środków ochrony roślin. W Polsce realia są zbliżone. W tej puli znajdują się insektycydy, fungicydy i herbicydy, które mają za zadanie chronić plony przed szkodnikami, chorobami grzybowymi czy chwastami. To dzięki nim rolnicy ograniczają straty w uprawach zbożowych, owocach czy warzywach.
Problem pojawia się tam, gdzie preparaty są stosowane zbyt często, w niewłaściwy sposób albo w krajach o słabszym nadzorze. Część substancji rozkłada się bardzo powoli i ma tendencję do kumulacji w glebie, wodzie i łańcuchu pokarmowym. Zboża i owoce używane do produkcji owsianek instant mogą pochodzić z różnych rejonów świata, gdzie obowiązują odmienne standardy.
Dla konsumenta to kolejny argument, aby szukać producentów jasno deklarujących pochodzenie surowca, sposób kontroli jakości i częstotliwość badań laboratoryjnych. W praktyce najlepiej wypadają mniejsze, wyspecjalizowane marki oraz produkty certyfikowane jako ekologiczne, które muszą spełniać dodatkowe wymogi.
Co oznacza to badanie dla codziennego śniadania?
Raport Öko-Test nie powinien zniechęcać do samej owsianki. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że podstawowy produkt, jakim są zwykłe płatki owsiane, to wciąż solidna baza zdrowego śniadania, szczególnie w wersji bez nadmiaru cukru. Wątpliwości budzą natomiast niektóre gotowe „ulepszone” mieszanki, które łączą zboże, owoce z całego świata i dodatki technologiczne.
Dla osób przyzwyczajonych do szybkich rozwiązań kompromisem może być własny „instant” w słoiku: płatki owsiane górskie albo błyskawiczne, porcja orzechów, suszone owoce z zaufanego źródła i szczypta cynamonu. Zalać gorącą wodą lub mlekiem, odczekać kilka minut – i efekt bardzo przypomina produkt ze sklepu, bez ryzyka koktajlu pestycydowego z kilku kontynentów.
W tle całej sprawy pozostaje pytanie o nasze zaufanie do etykiet z hasłami „fit”, „protein” czy „superfood”. Raport Öko-Test pokazuje, że zdrowy rozsądek, nawyk czytania składu i interesowanie się źródłem surowców nadal są ważniejsze niż modne napisy na kolorowym opakowaniu.


