Trzy łatwe rośliny, które teraz rozmnożysz w wodzie za darmo

Trzy łatwe rośliny, które teraz rozmnożysz w wodzie za darmo
Oceń artykuł

Dobry moment, żeby zamiast kolejnej wizyty w centrum ogrodniczym sięgnąć po sekator i kilka szklanek z wodą. Z kilku dobrze uciętych pędów można w parę tygodni mieć dziesiątki nowych roślin do ogrodu, skrzynek balkonowych i wiszących donic.

Dlaczego właśnie teraz warto rozmnażać rośliny w wodzie

Od wiosny do wczesnej jesieni rośliny są w pełnym wzroście, ale to czerwiec daje szczególnie dobre warunki do ukorzeniania pędów w wodzie. Dni są długie, rośliny mają dużo światła, temperatury zwykle mieszczą się w przedziale 20–25°C. Soki intensywnie krążą, a młode pędy są elastyczne i szybko wypuszczają korzenie.

Przy sprzyjającej pogodzie pierwsze korzenie pojawiają się już po 7–10 dniach, a po 3–4 tygodniach można przenosić młode sadzonki do donic lub wprost do rabaty. Najwdzięczniej reagują na takie rozmnażanie trzy rośliny: bluszcz, koleus i niecierpek. Każda z nich pełni w ogrodzie inną rolę – jedna pnie się i zadarnia, druga zachwyca kolorowym ulistnieniem, trzecia tworzy długie pasy kwiatów w cieniu.

Metoda ukorzeniania pędów w wodzie pozwala w kilka tygodni obsadzić ogród i balkon nowymi roślinami praktycznie bez kosztów.

Na czym polega ukorzenianie pędów w wodzie

W odróżnieniu od klasycznych sadzonek, które od razu trafiają do podłoża, tutaj pęd przez pewien czas rośnie tylko w wodzie. Dzięki temu łatwo obserwować, co się dzieje z rośliną, widzimy każdy korzeń, możemy szybko zareagować, gdy coś zaczyna gnić.

Do startu wystarczy naprawdę podstawowy zestaw:

  • ostry, zdezynfekowany sekator lub nożyk,
  • przezroczyste szklanki, słoiki albo plastikowe kubki,
  • woda z kranu odstawiona na kilka godzin, by ulotnił się chlor,
  • parapet lub blat w jasnym miejscu, bez palącego słońca.

Sama technika jest podobna u wszystkich trzech gatunków. Wybieramy zdrowy pęd, odcinamy fragment o długości kilku–kilkunastu centymetrów, usuwamy liście z dolnej części, a w wodzie zanurzamy jeden lub dwa węzły (miejsce, z którego wyrastały liście). To z nich powstaną nowe korzenie.

Bluszcz – ekspresowy sposób na zieloną ścianę

Bluszcz ogrodowy i doniczkowy nadaje się do tej metody wyjątkowo dobrze. Roślina szybko reaguje na przycinanie, chętnie wypuszcza nowe pędy i równie chętnie się ukorzenia.

Jak przygotować sadzonki bluszczu

Wybierz silny pęd długości 10–15 cm, najlepiej z kilkoma wyraźnymi węzłami. Utnij go tuż pod jednym z nich, usuń liście z dolnej połowy łodygi, tak aby nie moczyły się w wodzie. Dwa węzły powinny znaleźć się pod powierzchnią.

Szklankę ustaw w jasnym miejscu. Wodę zmieniaj co 2–3 dni, tak aby zawsze była czysta i bez osadu. Po około 2–4 tygodniach z zanurzonych węzłów zaczną wyrastać białe nitkowate korzenie. Gdy osiągną ok. 5 cm, bluszcz może trafić do donicy.

W przypadku bluszczu dobrze jest sadzić młode rośliny do donic, a nie od razu do gruntu, aby kontrolować ich ekspansję.

Bluszcz w ziemi potrafi szybko zdominować rabatę. W pojemnikach łatwiej nad nim zapanować, formować zwisające kaskady albo prowadzić go po kratce czy pergoli.

Koleus – kolorowe liście praktycznie za darmo

Koleus, zwany też pokrzywką brazylijską, zrobił w ostatnich latach małą karierę. Występuje w dziesiątkach odmian, od głębokiej purpury po jaskrawe limonki. Na szczęście łatwo go rozmnożyć z jednego egzemplarza, który już mamy na balkonie.

Najważniejsze zasady przy koleusie

Z pędu o długości 8–12 cm usuń wszystkie dolne liście, zostawiając tylko 2–3 na samej górze. Roślina nie powinna w tym momencie kwitnąć – zawiązane kwiatostany zabierają energię, którą teraz potrzebują korzenie. Jeśli widać pąki, po prostu je usuń.

Sadzonkę ustaw w słoiku z wodą tak, by dolne węzły znalazły się pod powierzchnią. Wodę najlepiej wymieniać co 3–5 dni. Pierwsze korzonki pojawiają się zwykle już po 7–10 dniach. Gdy mają 2,5–5 cm, koleus jest gotowy do sadzenia w lekkim, przepuszczalnym podłożu.

  • zbyt mało światła – liście bledną, tracą wyraźny rysunek,
  • pełne słońce – brzegi liści mogą się przypalać,
  • zalanie – woda stojąca zbyt długo sprzyja gniciu pędów.

Po posadzeniu koleusy tworzą gęste, barwne kępy w donicach i skrzynkach. Regularne uszczykiwanie wierzchołków sprawia, że lepiej się krzewią i są bardziej zwarte.

Niecierpek – dywan kwiatów w cieniu bez wychodzenia z domu

Niecierpek to jedna z niewielu roślin, która świetnie kwitnie w półcieniu, a nawet w cieniu. Nic dziwnego, że często trafia na balkony od północy czy wschodu. Rozmnożenie kilku egzemplarzy w wodzie pozwala szybko zagęścić obsadzenia.

Jak ciąć i ukorzeniać niecierpki

Wybierz zdrową, niewyciągniętą łodygę o długości 7–10 cm. Odcięty fragment nie może mieć pąków kwiatowych ani kwitnących kwiatów. Wszystkie dolne liście zdejmij, pozostaw tylko górną „koronkę”.

Końcówkę umieść w pojemniku z wodą. Niecierpek lubi częstsze zmiany – najlepiej co 2–3 dni. W takiej higienicznej wodzie młode korzenie pojawią się szybciej, zwykle po 1–2 tygodniach. Przy długości 2,5–3 cm roślina jest już gotowa do przeprowadzki do podłoża.

Ukorzenione niecierpki świetnie sprawdzają się w skrzynkach balkonowych od strony północnej oraz w cienistych zakątkach ogrodu.

Po posadzeniu należy dbać, aby ziemia była stale lekko wilgotna. Wyschnięcie podłoża na wiór często kończy się zrzuceniem pąków i wyraźnym osłabieniem rośliny.

Jak długo trzymać rośliny w wodzie i kiedy przenieść do ziemi

Najczęstszy błąd to zbyt długie czekanie z przesadzeniem. Sadzonka z ogromną „brodą” korzeniową w wodzie wygląda imponująco, lecz potem trudniej jej się odnaleźć w ziemi. Korzenie wodne są delikatne i nieprzyzwyczajone do stałego kontaktu z podłożem.

Roślina Orientacyjny czas ukorzeniania Długość korzeni do sadzenia
Bluszcz 2–4 tygodnie ok. 5 cm
Koleus 1–2 tygodnie 2,5–5 cm
Niecierpek 1–2 tygodnie 2,5–3 cm

Do sadzenia warto użyć lekkiej mieszanki: uniwersalnej ziemi do roślin balkonowych z dodatkiem perlitu lub drobnego żwirku. Po przełożeniu sadzonek dobrze jest je obficie podlać, a przez kilka dni trzymać w miejscu jasnym, ale bez bezpośredniego słońca. Roślina musi się przestawić z życia w wodzie na życie w podłożu.

Dlaczego ta metoda się opłaca i co jeszcze można tak rozmnażać

Rozmnażanie w wodzie ma kilka wyraźnych zalet: jest tanie, nie wymaga specjalistycznego sprzętu i pozwala „podpatrywać” cały proces, co szczególnie cieszy mniej doświadczonych ogrodników. Z jednego dorodnego egzemplarza bluszczu, koleusa czy niecierpka można uzyskać komplet sadzonek na cały balkon.

Tą samą metodą często rozmnaża się też inne rośliny ozdobne – między innymi pająka (chlorofitum), filodendrony pnące, trzykrotki czy pelargonie. Zasada pozostaje podobna: zdrowa łodyga, zanurzone węzły, regularna wymiana wody i cierpliwość.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na stan roślin macierzystych. Cięcie pędów pobudza je do tworzenia nowych przyrostów, dzięki czemu całe nasadzenie wygląda młodziej i gęściej. Czerwiec jest idealnym miesiącem, by połączyć „fryzjera” dla roślin z produkcją własnych sadzonek – bez dodatkowych wydatków i bez skomplikowanych trików ogrodniczych.

Prawdopodobnie można pominąć