To nie Paryż. Lonely Planet ogłosił inne francuskie miasto najpiękniejszym na ziemi
Znany przewodnik Lonely Planet wskazał właśnie miasto, które ma być absolutnym numerem jeden na nadchodzący rok.
W zestawieniu „Best in Travel 2025” eksperci Lonely Planet ogłosili listę miast wartych odwiedzenia w najbliższych miesiącach. Na samym szczycie rankingu znalazła się francuska metropolia, która do tej pory żyła w cieniu Paryża, a teraz niespodziewanie wystrzeliła na czoło światowych rekomendacji.
Lonely Planet wybiera: francuska perełka przed Paryżem
Lonely Planet co roku przygotowuje przewodnik „Best in Travel”, który dla wielu globtroterów jest czymś w rodzaju listy obowiązkowych kierunków. Eksperci analizują miasta z całego świata, oceniając je według kilku jasnych kryteriów: bogactwa kulturowego, liczby i jakości atrakcji, innowacyjności, zrównoważonego rozwoju oraz dostępności dla turystów.
W edycji na 2025 rok tytuł najbardziej atrakcyjnego miasta do odwiedzenia trafił do Tuluzy – stolicy francuskiego południowego zachodu, położonej nad Garonną. To właśnie ona wyprzedziła Paryż i inne głośne metropolie, wchodząc do globalnej pierwszej ligi turystyki miejskiej.
Tuluza zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Top City 2025” w przewodniku „Best in Travel” Lonely Planet, zostając uznana za najciekawsze miasto do odwiedzenia w nadchodzącym roku.
Tuluza – różowe miasto, które podbiło serca ekspertów
Tuluza od dawna nosi przydomek „różowego miasta” dzięki charakterystycznym cegłom, z których wzniesiono znaczną część zabudowy. Spacer po centrum to podróż przez różne epoki: średniowieczne zaułki, renesansowe rezydencje bogatych kupców i reprezentacyjne place pełne kawiarnianych ogródków.
Lonely Planet zwraca uwagę, że Tuluza łączy w sobie kilka rzeczy naraz: wybitne dziedzictwo architektoniczne, silną scenę kulturalną i kuchnię, której trudno się oprzeć. Do najczęściej wymienianych atutów miasta należą:
- malownicze nabrzeża Garonny, idealne na wieczorne spacery,
- średniowieczne uliczki w historycznym centrum,
- zabytkowe rezydencje przypominające o złotym okresie handlu barwnikiem z pastelu,
- rozległy plac Kapitolu – serce miasta i tło większości pocztówek z Tuluzy.
Miasto można spokojnie zwiedzać pieszo, na rowerze, a jeśli ktoś chce zmienić perspektywę – także z pokładu łodzi na kanale Midi, jednym z najbardziej znanych kanałów Europy.
Architektoniczne klejnoty i życie uliczne
Eksperci Lonely Planet wskazali kilka miejsc, które szczególnie wpływają na wyjątkowy charakter Tuluzy. Na ich liście znajdują się między innymi:
| Miejsce | Dlaczego przyciąga turystów |
|---|---|
| Bazylika Saint-Sernin | monumentalna świątynia romańska wpisana na listę UNESCO, ważny punkt na szlaku do Santiago de Compostela |
| Zespół klasztorny Jakobinów | gotycki kościół i krużganki o nietypowej architekturze, często uznawane za jedno z najpiękniejszych miejsc miasta |
| Plac Kapitolu | reprezentacyjne centrum z ratuszem i teatrem, pełne kawiarni i miejskiego gwaru |
| Nabrzeża Garonny | wieczorne spotkania mieszkańców, widok na mosty i fasady w różowym odcieniu cegły |
Do tego dochodzą liczne tarasy, ogródki nad rzeką, sezonowe knajpki i tak zwane guinguettes, czyli luźne, otwarte przestrzenie do jedzenia, picia i słuchania muzyki. Tuluza żyje na ulicach, a wieczorami wiele placów i bulwarów zamienia się w ogromne, towarzyskie spotkanie pod gołym niebem.
Miasto smakoszy: od cassoulet po lokalne rynki
Wyróżnik Tuluzy to też kuchnia. Region od wieków słynie z dań na bazie kaczki i gęsiny, a stolica południowego zachodu pielęgnuje ten wizerunek bardzo pieczołowicie. Typowe propozycje, które przewijają się w rekomendacjach, to:
- foie gras w różnych odsłonach,
- filet z kaczki i tradycyjny confit,
- kultowa kiełbasa tulozańska,
- solidne cassoulet – gulasz z fasoli i mięsa zapiekany w ceramicznym naczyniu.
Do tego dochodzą bazary, gdzie mieszkańcy kupują sery, warzywa i lokalne specjały. Turyści chętnie dołączają, żeby po prostu pochodzić między stoiskami, spróbować czegoś na ciepło i napić się wina z pobliskich winnic.
Lonely Planet podkreśla, że Tuluza to miasto, w którym najlepiej poznaje się lokalną kuchnię, przechadzając się po targach i próbując dań na miejscu, zamiast ograniczać się do restauracji z przewodników.
Kultura, nauka i kosmos w jednym miejscu
Tuluza to nie tylko klimatyczne kamienice i pełne ludzi tarasy. Miasto od dawna stanowi europejskie centrum przemysłu lotniczego i kosmicznego. Właśnie dlatego powstała tu Cité de l’Espace – duży kompleks poświęcony nauce i technologii kosmicznej, z wystawami, symulatorami i replikami rakiet.
To ważny punkt szczególnie dla rodzin z dziećmi i wszystkich, których fascynują podróże poza Ziemię. Dla Lonely Planet obecność takiego miejsca jest dowodem, że Tuluza potrafi połączyć tradycję z nowoczesnością i nie ogranicza się do roli „uroczego miasta na weekend”.
Spektakl na ulicach: gigantyczne maszyny i milion widzów
Jednym z powodów, dla których Tuluza wskoczyła na pierwsze miejsce rankingu, jest też wyjątkowe wydarzenie artystyczne, które wróciło do miasta jesienią. Mowa o monumentalnym spektaklu ulicznym „Le Gardien du temple – Opus II”, przygotowanym przez grupę La Machine.
To widowisko z udziałem gigantycznych, ruchomych konstrukcji przypominających mityczne stwory i maszyny. Przemierzają ulice miasta otoczone tłumem widzów, gra świateł i dźwięku zamienia centrum w teatralną scenę. Ostatnia edycja przyciągnęła około miliona osób, co zrobiło wrażenie nawet na przyzwyczajonych do masowych imprez Francuzach.
Monumentalny spektakl uliczny z udziałem mechanicznych stworów stał się jednym z najważniejszych argumentów, dzięki którym Tuluza awansowała do grona najciekawszych miast współczesnej Europy.
Rok jubileuszy: Tuluza świętuje swoją historię
Rok 2025 upływa w mieście pod znakiem kilku symbolicznych rocznic. Z punktu widzenia turysty to dobra wiadomość: za rocznicami zazwyczaj idą wydarzenia, wystawy i specjalne programy kulturalne. W tym roku mieszkańcy świętują między innymi:
- 500-lecie donżonu przy Kapitolu, w którym mieści się obecnie biuro informacji turystycznej,
- 30-lecie kolekcji Fundacji Bemberg, prezentowanej w jednym z najpiękniejszych renesansowych pałaców miasta.
Dzięki temu odwiedzający mogą zobaczyć zarówno wnętrza historycznych budynków, jak i zbiory sztuki, które na co dzień nie trafiają na pierwsze strony katalogów. Miasto wyraźnie wykorzystuje te rocznice, by jeszcze mocniej zaznaczyć się na mapie europejskiej kultury.
Tuluza kontra Paryż: spór, który dopiero się rozkręca
Lonely Planet określa Tuluzy mianem „miniaturowego Paryża”. To porównanie od razu podgrzało dyskusję we Francji. Jedni uważają, że Tuluza ma bardziej swobodną atmosferę i mniej przytłacza rozmachem, inni bronią Paryża jako bezkonkurencyjnej stolicy sztuki i mody.
Dla polskiego turysty ta rywalizacja ma przede wszystkim praktyczny wymiar. Miasto nad Garonną bywa tańsze, mniej zatłoczone, a jednocześnie oferuje bogaty program kulturalny, dobre jedzenie i przyjemny klimat niemal przez cały rok. Tuluza może stać się ciekawą alternatywą dla osób, które mają już Paryż na koncie i szukają czegoś innego, ale wciąż we Francji.
Jak realnie skorzystać z tytułu „numer jeden”
Wyróżnienie od Lonely Planet zwykle błyskawicznie przekłada się na rosnące zainteresowanie danym kierunkiem. W praktyce oznacza to więcej turystów i stopniowo wyższe ceny noclegów, szczególnie w sezonie. Jeżeli ktoś planuje wyjazd do Tuluzy, warto:
- szukać biletów lotniczych z wyprzedzeniem,
- zarezerwować nocleg blisko centrum lub przy linii metra,
- zaplanować przynajmniej jeden dzień na zwiedzanie szlaków nad Garonną i kanałem Midi,
- sprawdzić terminy wydarzeń kulturalnych, w tym ewentualnych kolejnych edycji spektaklu ulicznego.
Dla wielu podróżnych Tuluza może stać się podstawą dłuższego pobytu w regionie. Z miasta łatwo ruszyć dalej, na przykład w stronę Pirenejów, nad Atlantyk albo do mniejszych, średniowiecznych miasteczek, których w tej części Francji nie brakuje.
Przewodnik Lonely Planet wskazał kierunek, ale to, jak każdy turysta przeżyje Tuluzy, zależy od indywidualnego podejścia. Jedni wrócą zachwyceni kosmicznym centrum nauki, inni będą wspominać głównie kolację z cassoulet i wieczorny spacer nad rzeką. Właśnie ta różnorodność sprawiła, że eksperci uznali ją za najciekawsze miasto nadchodzącego roku – i za miejsce, które ma szansę długo utrzymać się w czołówce europejskich hitów wyjazdowych.


