Te kolory ubrań w ogrodzie przyciągają szerszenie: sprawdź, czego unikać

Te kolory ubrań w ogrodzie przyciągają szerszenie: sprawdź, czego unikać
4/5 - (47 votes)

Letni grill, kawa na tarasie, zabawa z dziećmi na trawie – a nagle nad głową zaczynają krążyć szerszenie i osy.

Wiele osób obwinia przypadek albo słodkie napoje. Tymczasem jeden, często lekceważony szczegół potrafi zamienić ogród w magnes na żądlące owady: kolor ubrania. Entomolodzy od lat badają, jak barwy i materiały działają na wzrok tych owadów, a wnioski mocno zaskakują.

Dlaczego to, co masz na sobie, interesuje szerszenie

Człowiek dobiera ubrania głównie pod kątem pogody i mody. Szerszeń widzi nas zupełnie inaczej. Jego oczy lepiej wychwytują kontrast, ruch i promieniowanie UV niż ludzkie. To sprawia, że niektóre tkaniny i barwy wręcz „krzyczą” z dużej odległości: tu coś się dzieje, tu warto podlecieć bliżej.

Badania instytutów zajmujących się owadami opisują, że wiele żądłówek reaguje na barwy podobne do kwiatów i dojrzewających owoców, ale także na jaskrawy „błysk” tkanin wybielanych specjalnymi środkami. Część kolorów wygląda dla nich jak zaproszenie na ucztę, inne – jak sygnał zagrożenia, który może wzbudzić agresję obronną.

Im bardziej krzykliwa i błyszcząca stylizacja w ogrodzie, tym większa szansa, że szerszeń lub osa przyleci sprawdzić, co się dzieje.

Dotyczy to wszystkich sytuacji: od weekendowego grillowania, przez pielenie grządek, po koszenie trawy. Każdy ruch w jaskrawym stroju staje się dla owada mocnym bodźcem.

Kolory ubrań, które działają jak magnes na szerszenie

Naukowcy testowali pułapki w różnych barwach. W jednym z badań elementy pomalowane na intensywny żółty odławiały zdecydowaną większość os określonego rodzaju w środku lata. To pokazuje, że niektóre odcienie są dla nich szczególnie „widoczne” i kuszące.

Lista barw, których lepiej unikać w ogrodzie

Jeśli chcesz zmniejszyć ryzyko wizyt szerszeni i os podczas przebywania na zewnątrz, schowaj na inne okazje ubrania w takich kolorach:

  • żółty bardzo intensywny lub neonowy
  • mocny pomarańczowy
  • jaskrawa czerwień
  • ostra, nasycona fuksja i mocne róże
  • tzw. elektryczny niebieski – bardzo żywy, świecący odcień
  • neonowa zieleń
  • śnieżna biel z efektem „świetlistym” po praniu
  • tkaniny błyszczące, połyskujące, silnie odbijające światło
  • realistyczne, kontrastowe wzory kwiatowe
  • cała sylwetka ubrana na głęboko czarno, szczególnie blisko gniazda

Żółcie, pomarańcze czy róże przypominają im kolory kwiatów bogatych w nektar lub dojrzałe owoce. Biel wybielana specjalnymi dodatkami świeci w świetle UV jak lampa, którą szerszeń widzi z daleka. Z kolei głęboka czerń, noszona od stóp do głów, może kojarzyć się z dużym, potencjalnym drapieżnikiem.

Jaskrawa góra i ciemny dół tworzą dla szerszenia bardzo czytelny sygnał: coś dużego się rusza, warto zareagować.

Nie chodzi więc tylko o sam odcień, ale też o kontrasty między górą a dołem, pomiędzy ubraniem a otoczeniem czy między różnymi elementami stroju.

Czerwień, granat, czerń – czy rzeczywiście są „bezpieczne”?

Często można usłyszeć poradę, że najlepiej zakładać czerwone, czarne albo granatowe ubrania, bo podobno nie przyciągają żądlących owadów. Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana.

Czerwony faktycznie nie wygląda dla wielu gatunków jak typowy kolor kwiatów. Dla ich wzroku bywa raczej ciemny, mniej kuszący w kontekście pożywienia. To jednak nie znaczy, że osoba w czerwonej koszulce staje się dla nich „niewidzialna”. Wciąż tworzy wyraźną powierzchnię w ruchu, zwłaszcza gdy tło jest zielone.

Z kolei duża, jednolita plama głębokiej czerni lub granatu, poruszająca się w pobliżu gniazda, może wzbudzić odruch obronny. W naturze coś dużego, ciemnego nierzadko oznacza potencjalne zagrożenie – np. sierść ssaka, który mógłby zniszczyć gniazdo. W takiej sytuacji szerszeń nie tyle „przylatuje z ciekawości”, co raczej przygotowuje się do ataku.

Rozsądny wybór to zrezygnowanie z wszelkich skrajności. Lepsza jest spokojna, zgaszona paleta barw, bez neonów i bez całkowicie czarnego zestawu.

Jak zachować się, gdy szerszeń już do ciebie podleci

Kolor ubrania to jedno, a twoja reakcja – drugie. Raptowne machanie rękami, zrywanie się z krzesła czy gwałtowne strzepywanie owada często działają jak zaproszenie do ataku.

  • zatrzymaj się na chwilę, ogranicz ruchy do minimum
  • delikatnie odwróć głowę, by owad nie trafił prosto na twarz
  • pozwól mu przez kilka sekund oblecieć cię z ciekawości
  • odejdź powoli, bez wymachiwania rękami i tupania

W większości przypadków szerszeń szybko stwierdzi, że nie jesteś dla niego interesujący i odleci w swoją stronę.

Jakie kolory i materiały sprawdzą się w ogrodzie najlepiej

Jeżeli często przebywasz na tarasie, działce czy przy rabatach, warto przygotować sobie „ogrodową” garderobę. Chodzi o zestaw ubrań, które mniej rzucają się w oczy dla żądlących owadów i jednocześnie są wygodne w upał.

Lepszy wybór Lepiej odłożyć
złamana biel, krem, jasny beż śnieżna biel, silnie wybielane koszulki
jasny szary, delikatny błękit jaskrawy niebieski
kakaowy, taupe, piaskowy brąz neonowe pomarańcze i róże
jasny, zgaszony khaki, oliwkowy intensywna, świecąca zieleń
bawełna i len o matowym wykończeniu błyszczące poliestry, satyna, tkaniny „techniczne” z połyskiem

Ubranie może być przewiewne i lekkie, ale lepiej, by zakrywało większą część ciała: długie, niezbyt obcisłe spodnie, koszula z rękawem do łokcia lub nadgarstka, kapelusz z jasnym rondem. Jasne nakrycie głowy maskuje ciemne włosy, które z perspektywy szerszenia też tworzą kontrastową, poruszającą się plamę.

Im bardziej twój strój stapia się kolorystycznie z ogrodową zielenią, ziemią i drewnem, tym mniejsze zainteresowanie wzbudza u szerszeni.

Nie tylko ubranie: co jeszcze przyciąga szerszenie na taras

Szafa to tylko część układanki. Te same zasady barw i połysku warto zastosować do aranżacji przestrzeni, w której spędzasz czas latem. Napoje i jedzenie oczywiście mają znaczenie, lecz otoczenie potrafi mocno nasilić lub osłabić efekt.

Namioty ogrodowe, parasole czy obrusy w jaskrawe kwiaty przypominają wielką łąkę w wersji XXL. Z perspektywy owada to gigantyczne pole kwiatowe, które aż prosi się o lądowanie. Im bardziej wzór jest kontrastowy i realistyczny, tym mocniej działa jak wabik.

Bezpieczniej wybrać stonowane, jednolite kolory: beż, zgaszoną zieleń, jasny szary, błękit w pastelowym wydaniu. Tkaniny o matowym wykończeniu, bez połyskujących nadruków, sprawiają, że cały kącik wypoczynkowy staje się dla szerszeni mniej ciekawy.

Jak prać „ubrania do ogrodu”, żeby nie świeciły jak latarnia

Wiele nowoczesnych proszków i płynów do prania zawiera dodatki, które sprawiają, że białe ubrania wyglądają na „jaśniejsze niż białe”. W świetle UV, które dobrze widzą szerszenie, taki materiał może tworzyć efekt świecącej plamy.

  • do ogrodowych koszul i spodni używaj delikatnych, prostych detergentów bez dodatków rozjaśniających
  • zrezygnuj z intensywnie pachnących płynów do płukania – zapach też przyciąga owady
  • jeśli lubisz biel, postaw na odcień złamany, nie śnieżny

Warto też ograniczyć perfumy, słodkie mgiełki do ciała i mocno aromatyczne olejki do włosów podczas pracy w ogrodzie. Dla szerszeni i os taka mieszanka zapachów przypomina sygnał: gdzieś tu jest coś do zjedzenia.

Kiedy kolor ma największe znaczenie i dla kogo

Ryzyko użądlenia nie jest takie samo dla wszystkich. Dla większości osób kończy się na bólu i obrzęku, ale u części może dojść do gwałtownej reakcji alergicznej. Jeśli w rodzinie są alergicy, dzieci lub seniorzy, sensowniej jest potraktować temat kolorów i materiałów naprawdę poważnie.

Szczególnie ostrożni powinni być właściciele działek, na których pojawiają się gniazda szerszeni lub os. Tam intensywnie ciemne ubrania czy gwałtowne ruchy w pobliżu gniazda zwiększają szansę, że owady odbiorą człowieka jako napastnika, a nie tylko neutralny element otoczenia.

Dobra wiadomość jest taka, że zmiana przyzwyczajeń ubraniowych niewiele kosztuje, a realnie zmniejsza prawdopodobieństwo nieprzyjemnych spotkań. Jedna „ogrodowa” koszula z jasnego lnu czy bawełny, wygodne spodnie w spokojnym odcieniu i kapelusz mogą zrobić dużą różnicę w tym, jak postrzegają cię szerszenie.

W praktyce chodzi o proste zasady: matowe, średnie lub jasne kolory, mało kontrastów, mało błysku i ograniczony zapach. Dodaj do tego spokojne ruchy i podstawową ostrożność przy potencjalnych gniazdach, a letni taras znów stanie się miejscem odpoczynku, a nie codziennej walki z żądlącymi gośćmi.

Prawdopodobnie można pominąć