Tania Nivea kontra luksusowy krem za 490 euro: kto wygrał walkę ze zmarszczkami?

Tania Nivea kontra luksusowy krem za 490 euro: kto wygrał walkę ze zmarszczkami?
4.7/5 - (35 votes)

Pracownica brytyjskiego tabloidu przez miesiąc smarowała jedną połowę twarzy kultową, tanią Niveą, a drugą ekstremalnie drogim kremem premium. Efekt zaskoczył nawet dermatologa.

Test był prosty: po lewej stronie twarzy klasyczna niebieska puszka z drogerii, po prawej – krem kosztujący niemal 500 euro za 100 ml. Bez filtrów, bez Photoshopa, tylko cierpliwe porównanie skóry dzień po dniu. Na końcu głos zabrał specjalista i jasno ocenił, która połowa twarzy wyglądała młodziej.

Dlaczego w ogóle ktoś porównał krem za 1 euro z produktem za 490 euro?

Autorką eksperymentu jest Claire Cisotti, pracownica brytyjskiego „Daily Mail”. Chciała odpowiedzieć na pytanie, które zadaje sobie wiele osób: czy naprawdę trzeba wydawać fortunę na pielęgnację, żeby skóra wyglądała gładko i świeżo? Czy metka „luksus” automatycznie oznacza lepsze działanie na zmarszczki i nawilżenie?

Z jednej strony – krem Nivea, znany od pokoleń, w klasycznej, niebieskiej puszce, kosztujący w przeliczeniu około 1–2 euro za opakowanie. Z drugiej – bardzo drogi krem La Mer, reklamowany jako intensywnie odmładzający, naszpikowany skomplikowanymi składnikami, w tym wyciągami z alg morskich.

Eksperyment trwał miesiąc: tania Nivea na lewą część twarzy, luksusowy krem La Mer na prawą – bez żadnych innych zmian w pielęgnacji.

Stan skóry przed startem: odwodnienie, zmarszczki i zaczerwienienia

Zanim Claire zaczęła test, odwiedziła dermatologa. Lekarz dokładnie obejrzał jej twarz i określił punkt wyjścia. Skóra była wyraźnie odwodniona, z widocznymi zmarszczkami i drobnymi liniami mimicznymi. Pojawiała się też delikatna rozsiana czerwoność, przypominająca początki trądziku różowatego.

To ważny szczegół, bo pokazuje, że nie była to idealna, młoda cera, lecz skóra z realnymi problemami, jak u większości dorosłych kobiet po trzydziestce czy czterdziestce. Dzięki temu łatwiej było ocenić, czy krem faktycznie coś zmienia, czy tylko przyjemnie się rozsmarowuje.

Jak miał działać każdy z kremów?

Co obiecuje kultowa, niebieska puszka Nivea

Według producenta, klasyczny krem Nivea ma przede wszystkim intensywnie nawilżać i odżywiać skórę. Ma gęstą, bogatą konsystencję, która tworzy na powierzchni twarzy lekki film ochronny. To produkt bardziej „do wszystkiego” niż specjalistyczny kosmetyk przeciwstarzeniowy, ale miliony osób używają go latami do twarzy, rąk i ciała.

Luksusowa obietnica: wygładzenie i odmłodzenie

Krem La Mer pozycjonuje się zupełnie inaczej. To produkt premium, którego marketing mocno akcentuje działanie odmładzające. W składzie znajdują się m.in. ekstrakty z alg, a marka podkreśla wpływ na:

  • wygładzenie zmarszczek i drobnych linii,

Prawdopodobnie można pominąć