Ta pora picia kawy odbiera jej korzyści dla zdrowia
Pijesz kawę od świtu do późnego wieczora?
Naukowcy ostrzegają, że jedna prosta rutyna może przekreślić część zdrowotnych plusów tego napoju.
Nowa analiza tysięcy osób pokazuje, że nie tylko liczba filiżanek się liczy. Kluczowe okazuje się to, o której godzinie sięgasz po kawę – i czy rozciągasz ją na cały dzień.
Nie tylko ile kawy pijesz, ale kiedy po nią sięgasz
Przez lata powtarzano: „maksymalnie 2–3 filiżanki dziennie” i wszystko będzie w porządku. Teraz lekarze serwują poprawkę do tego zalecenia. Zespół badaczy, pracujący w oparciu o dane z dużego amerykańskiego programu zdrowotnego, przeanalizował nawyki ponad 40 tysięcy dorosłych. Zwrócili uwagę nie tylko na ilość, lecz przede wszystkim na godzinę picia kawy.
Uczestników podzielono na dwie grupy:
- typ poranny – osoby pijące kawę głównie między 4:00 a 11:59,
- typ „od rana do nocy” – osoby, które popijają kawę przez większą część dnia.
Następnie porównano ich zdrowie i zgony z danymi osób, które w ogóle nie piją kawy. Różnica między tymi dwoma stylami picia okazała się zaskakująco duża.
U osób, które ograniczały kawę do poranka, ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny było o około 16% niższe, a ryzyko zgonu z powodu chorób serca – aż o 31% niższe niż u niepijących.
Co istotne, u osób sączących kawę przez cały dzień te korzyści praktycznie się „rozpływały” – ich wyniki były zbliżone do grupy bez kawy. Badanie miało charakter obserwacyjny, więc nie daje stuprocentowej pewności, że to wyłącznie kawa jest tu sprawcą, ale zarysowuje bardzo wyraźną zależność.
Dlaczego poranna kawa wypada najlepiej
Skąd taka różnica między tymi samymi ziarnami wypitymi o 9:00 a o 17:00? Naukowcy kierują wzrok w stronę naszej wewnętrznej „zegarowej” biologii – rytmu dobowego.
Organizm działa w cyklach około 24-godzinnych. W określonych porach podnosi się poziom kortyzolu (hormonu czynnościowego), rośnie i spada temperatura ciała, zmienia się ciśnienie tętnicze. Na koniec dnia rusza produkcja melatoniny, która przygotowuje ciało do snu.
Kofeina przyjęta późnym popołudniem lub wieczorem może „rozwalić” ten porządek: opóźnia wydzielanie melatoniny, skraca sen i pogarsza jego jakość, nawet jeśli zasypiasz bez większego problemu.
Długotrwałe rozregulowanie snu ma swoją cenę. Badacze łączą regularną wieczorną kawę z:
- wyższym ciśnieniem tętniczym,


