Ta popularna słodka bułka z piekarni niszczy poziom cukru we krwi
Uwielbiasz słodkie wypieki z piekarni i wydaje ci się, że „to tylko małe co nieco”?
Ten konkretny klasyk potrafi uderzyć w glikemię z zaskoczenia.
Dietetycy zwracają uwagę, że nie wszystkie wyroby z ciasta francuskiego są sobie równe. Jeden z nich ma niemal dwa razy więcej kalorii niż zwykły rogalik maślany i działa na poziom cukru we krwi jak mała bomba.
Palmier – niewinny z wyglądu, kaloryczny gigant na talerzu
W polskich piekarniach bywa różnie nazywany: serduszko, małż, uszko. W klasycznej wersji to duże, złociste ciastko w kształcie serca, błyszczące od karmelizowanego cukru. Wygląda lekko, chrupie pod zębami, pachnie masłem. I właśnie przez tę „lekkość” wiele osób kompletnie nie docenia jego kaloryczności.
Z punktu widzenia dietetyki ta przekąska to połączenie dwóch intensywnych składników: dużej ilości masła i dużej ilości cukru. Bazą jest ciasto francuskie, czyli warstwy mąki na zmianę z masłem. Do tego dochodzi bardzo gruba warstwa cukru, która podczas pieczenia topi się i zamienia w karmelową skorupkę.
Palmier to około 500 kcal i blisko 34 g cukru w jednym ciastku – prawie dwa razy więcej kalorii niż klasyczny croissant maślany.
Dla porównania: średni rogalik maślany to około 260 kcal. Już sama ta liczba pokazuje, że „serduszko” z piekarni to zdecydowanie cięższy kaliber. Kalorie to jedno, ale przy glikemii dużo ważniejsza jest forma, w jakiej dostarczamy energię.
Dlaczego palmier tak mocno podnosi poziom cukru?
W palmierze dominują tzw. cukry proste. To one odpowiadają za:
- szybki wzrost stężenia glukozy we krwi po zjedzeniu ciastka,


