Ta nieznana lawenda w doniczce ratuje balkon aż do jesieni
Wiele balkonów i tarasów eksploduje kolorami w maju, a we wrześniu zostaje z nich tylko smutny, pusty kosz wiszący nad balustradą.
Klasyczne pelargonie, petunie i surfinie robią świetne pierwsze wrażenie, ale szybko się męczą, wymagają stałej uwagi i po lecie zwykle lądują w koszu. Tymczasem istnieje mało znana roślina o fioletowych kwiatach, która wypełnia donice zielenią przez całe lato, a prawdziwy spektakl urządza dopiero jesienią. Ogrodnicy, którzy raz ją posadzili, bardzo rzadko z niej rezygnują.
Mało znany hit z Afryki: plectranthus o fioletowych kłosach
Mowa o odmianach Plectranthus 'Magic Mona Purple’ oraz Plectranthus 'Mona Lavender’ . To roślina wieloletnia wyhodowana w Republice Południowej Afryki przez specjalistów z firmy De Wet Plant Breeders. W Polsce wciąż trudno ją spotkać w zwykłym markecie budowlanym, częściej pojawia się w lepszych centrach ogrodniczych lub w sprzedaży internetowej.
Tworzy gęsty, wyprostowany krzew o wysokości około 60–70 cm i podobnej szerokości. Nie zwisa jak surfinia, tylko buduje zwartą, pełną bryłę zieleni. Jej liście są ciemnozielone, a od spodu intensywnie fioletowe, co daje efekt dwukolorowej poduszki nawet wtedy, gdy jeszcze nie kwitnie.
Roślina wygląda dekoracyjnie przez cały sezon: najpierw dzięki liściom, a gdy inne gatunki kończą kwitnienie, ona dopiero startuje z efektownymi, fioletowymi kłosami.
Dlaczego warto zamienić petunie na fioletowego plectranthusa
W odróżnieniu od wielu jednorocznych gwiazd balkonów, ta bylina pracuje na efekt długoterminowo. Jej główne atuty najbardziej docenią właściciele zacienionych balkonów i tarasów.
Najważniejsze zalety tej rośliny
- Długi sezon dekoracyjny – gęste, ładne liście od wiosny, a kwitnienie przesunięte na jesień, kiedy inne kosze wiszą już puste.
- Świetna do półcienia i cienia jasnego – tam, gdzie petunie czy pelargonie często marnieją, plectranthus czuje się jak u siebie.
- Forma idealna do wiszących koszy i dużych donic – gęsty, wypełniający pojemnik krzew zamiast kilkunastu rachitycznych łodyg.
- Przyciąga owady zapylające – fioletowe kłosy są chętnie odwiedzane przez pszczoły i inne pożyteczne owady.
- Prosta pielęgnacja – bez codziennego skubania przekwitniętych kwiatów i nerwowego podlewania dwa razy dziennie w upały.
Jesienne kwitnienie ma jeszcze jedną zaletę: gdy większość rabat i balkonów blednie, ta roślina dopiero „wchodzi na scenę”, dzięki czemu ogród czy loggia wciąż przyciągają wzrok sąsiadów.
Gdzie posadzić plectranthusa, żeby wyglądał najlepiej
Plectranthus w tej odmianie powstał w ciepłym klimacie, ale w polskich warunkach dobrze radzi sobie jako roślina doniczkowa. Najlepsze dla niego są miejsca z półcieniem lub


