Stare ramki po zdjęciach zamiast do kosza: 8 sprytnych patentów do ogrodu

Stare ramki po zdjęciach zamiast do kosza: 8 sprytnych patentów do ogrodu
Oceń artykuł

W wielu domach kurzą się stare ramki, a na rośliny wiecznie brakuje miejsca.

Coraz więcej ogrodników zamienia ten „złom” w praktyczne dekoracje.

W brytyjskich ogródkach drewniane ramki po obrazkach przechodzą drugą młodość: stają się półkami, mini-szklarenkami, a nawet suszarkami na zioła. To prosty sposób, by zaoszczędzić pieniądze, ograniczyć odpady i dodać ogrodowi charakteru bez kupowania kolejnych plastikowych gadżetów.

Dlaczego warto dać ramkom drugie życie

Stare ramki zwykle lądują na dnie szafy. Często są solidne, drewniane, a ich prawdziwy potencjał ujawnia się dopiero wtedy, gdy przestajemy myśleć o nich jak o „opakowaniu na zdjęcie”. To gotowe moduły konstrukcyjne: lekkie, dość wytrzymałe i łatwe do przerabiania podstawowymi narzędziami.

Upcykling ramek pozwala zbudować półki, donice i mini-szklarenki praktycznie z odpadów, bez dużych kosztów i skomplikowanych narzędzi.

Takie projekty dobrze sprawdzają się w małych ogródkach przy szeregówkach, na balkonach i przy wejściach do domów. Każdy metr przestrzeni ma znaczenie, więc mobilne, lekkie konstrukcje są na wagę złota. W brytyjskich domach to już normalny trend DIY, ale bez problemu da się go przenieść do polskich warunków – zarówno na działkę ROD, jak i na typowy balkon w bloku.

Prosta wisząca półka dla jednej rośliny

Najłatwiejszy projekt to zawieszana półka dla jednej, lekkiej doniczki. Wystarczy solidna ramka z szybą, najlepiej drewniana.

  • pozostawiasz szybę w środku
  • od tyłu doklejasz cienką płytę lub sklejkę jako usztywnienie
  • do dwóch górnych narożników przyklejasz lub przykręcasz sznurki
  • po wyschnięciu kleju wieszasz całość na haku lub kołku

Na tak przygotowanej „półce” można ustawić małą roślinę w lekkiej doniczce – świetnie prezentują się np. bluszcze albo mini paprotki. Taka konstrukcja dobrze wygląda przy oknie, na balkonie lub przy drzwiach tarasowych.

Ramka jako baza donicy lub ogrodowego „obrazu z sukulentów”

Donica z czterech ramek

Cztery ramki o tym samym rozmiarze można połączyć w efektowną skrzynkę pod zioła, bratki czy mini-tuje. Klucz tkwi w dobrym sklejeniu pionowych krawędzi i w dodaniu stabilnego dna.

Po złożeniu „pudełka” z ramek wystarczy przykręcić od spodu deskę, uszczelnić ewentualne szczeliny i pomalować całość impregnatem. Wnętrze można wyłożyć folią ogrodniczą, nasypać ziemi i posadzić rośliny sezonowe. To ciekawa alternatywa dla plastikowych skrzynek balkonowych.

Żywy obraz z sukulentów

Ramki typu „pudełko” świetnie nadają się na tzw. żywy obraz. W środku tworzy się płytką kieszeń z podłożem, a z przodu mocuje siatkę. Przez oczka siatki wystają małe sukulenty, które z czasem zarastają całą powierzchnię, przypominając gęsty, kolorowy dywan.

Dobrze dobrane sukulenty znoszą bardzo płytką warstwę ziemi, dzięki czemu żywy obraz można bezpiecznie zawiesić pionowo.

Taki „kadr” pasuje na osłonięty balkon, werandę lub ścianę altany. Nie zajmuje miejsca na ziemi, a wprowadza sporo zieleni nawet tam, gdzie nie zmieści się klasyczna donica.

Mini-szklarenka z sześciu ramek

Jednym z ciekawszych rozwiązań jest mini-szklarenka zbudowana z sześciu ramek. To projekt dla tych, którzy nie mają miejsca na duży tunel, ale chcą osłonić pomidory, rozsady albo delikatne sadzonki.

Element Liczba Zastosowanie
Ramki z szybą 6 Ścianki i dach szklarenki
Małe zawiasy kilka sztuk Łączenie ramek w bryłę
Silikon / klej do szkła wg potrzeby Uszczelnienie i montaż szyb
Farba zewnętrzna 1 puszka Ochrona drewna przed wilgocią

Ramki łączy się bokami na zawiasy, formując prostopadłościan. Szczeliny między drewnem wypełnia się masą naprawczą lub silikonem, całość maluje, a szyby mocuje od środka. W środku stawia się donicę lub niski pojemnik z ziemią. Taka konstrukcja trzyma ciepło i wilgoć, a przy tym wygląda znacznie lżej niż gotowe plastikowe mini-szklarnie.

Stacja do rozmnażania roślin z jedną butelką lub słoikiem

W brytyjskich domach ogromną popularnością cieszą się tzw. propagation stations – miejsca, gdzie w wodzie ukorzenia się sadzonki pędowe. Ramka idealnie sprawdza się jako tło dla takiej ozdobnej butelki.

Wystarczy wyjąć szybę, wstawić sztywny tył, a w środku zamocować słoiczek lub małą butelkę za pomocą drutu przeciągniętego przez dwa otwory. Po powieszeniu na ścianie wygląda to jak obrazek z „wiszącą” fiolką, w której korzenią się pędy epipremnum, monsterek czy pachnącej mięty.

Wisząca suszarka na zioła z dwóch ramek

Domowa suszarnia do ziół nie musi być skomplikowana. Dwie drewniane ramki wystarczą, by stworzyć estetyczną, lekką konstrukcję do wieszania liści mięty, szałwii czy oregano.

Dwie ramki połączone sznurkami i wypełnione siatką tworzą prosty regał, na którym zioła schną swobodnie, z dostępem powietrza z każdej strony.

Na tył każdej ramki napina się drobną siatkę lub firankę. Ramki łączy się w pionie sznurkiem: jedna wisi wyżej, druga niżej. Całość przyczepia się do haka w kuchni, na balkonie albo w altanie. Zioła można rozkładać na siatce lub wieszać w małych pęczkach.

Kolorowe ramki jako ozdoba płotu i altany

Rustykalny szyld ogrodowy

Pusta ramka może zmienić się w ozdobny szyld przy wejściu na działkę. Wystarczy warstwa farby kredowej, lekkie przeszlifowanie dla efektu „przetarcia” i kilka dodatków: sztuczne kwiaty, kokarda, sznurek z literkami tworzącymi napis „ogród ziół”, „warzywnik” czy nazwę działki.

Taki element łatwo powiesić na płocie lub na drzwiach domku ogrodowego. Od razu tworzy wrażenie zadbanej, przemyślanej przestrzeni, nawet jeśli reszta ogrodu jest jeszcze w trakcie urządzania.

Galeria ramek na płocie

Jeśli masz kilka niepasujących do siebie ramek, zamiast je wyrzucać, możesz pomalować je na mocne kolory i stworzyć na płocie „galerię bez obrazów”. Same kształty, połączone ze sobą, wyglądają jak nowoczesna instalacja.

  • ramki bez szyb malujesz na wybrane kolory
  • wieszasz je na płocie lub pergoli – ciasno lub z przerwami
  • między nimi dopinasz lampki, małe doniczki lub pnącza

To dobry sposób, by odciągnąć uwagę od niezbyt ładnego muru czy starego ogrodzenia. Kolorowe ramki „rysują” nowe linie i kadry, a rośliny przeplatają się między nimi.

Upcykling ramek jako rodzinne projekty DIY

Malowanie i ozdabianie ramek to zajęcie, przy którym dzieci chętnie spędzają dłuższą chwilę. Można im oddać te najbardziej obdrapane egzemplarze, farby akrylowe i naklejki, a potem razem wymyślić, gdzie w ogrodzie zawisną ich „dzieła”.

Bezpieczne są projekty bez szkła – na przykład kolorowe ramki z napisem, prosty szyld z imieniem dziecka przy grządce albo rama wokół karmnika dla ptaków. Taki kącik robi się bardzo osobisty, a jednocześnie uczy najmłodszych, że nie wszystko trzeba kupować nowe.

Na co uważać przy przerabianiu starych ramek

Choć projekty są stosunkowo proste, warto pamiętać o kilku zasadach. Stare, miękkie drewno trzeba sprawdzić pod kątem pleśni i trocinodojadów. Zardzewiałe elementy metalowe lepiej wymienić, bo w połączeniu z wilgocią mogą brudzić elewację i rośliny.

Przy konstrukcjach z szybą przydają się rękawice i stabilne podparcie, żeby szkło nie pękło przy mocowaniu. Jeśli szklarenka stanie na zewnątrz przez cały sezon, drewno trzeba dobrze zabezpieczyć lazurą lub farbą przeznaczoną do zastosowań zewnętrznych.

Upcykling ramek ma jeszcze jedną zaletę: łatwo go rozwijać małymi krokami. Można zacząć od jednej półki na roślinę doniczkową, a po udanym sezonie dołożyć zielony obraz z sukulentów czy mini-szklarenkę. Każdy kolejny projekt wykorzystuje te same podstawowe narzędzia i materiały, więc z czasem przerabianie kolejnych „kurzących się” ramek staje się po prostu nawykiem.

Prawdopodobnie można pominąć