Spaniel to nie maratończyk: 3 mity o tej rasie, które psują psy

Spaniel to nie maratończyk: 3 mity o tej rasie, które psują psy
4.5/5 - (38 votes)

Spaniele zachwycają uszami i spojrzeniem, a przy tym coraz częściej lądują w schroniskach.

Coś w tym obrazku wyraźnie się nie zgadza.

W Wielkiej Brytanii cocker spaniel i springer spaniel od lat należą do ulubionych ras. W praktyce rośnie jednak liczba psów, które tracą dom, bo właściciele nie radzą sobie z ich zachowaniem. Winne są nie tyle same psy, co błędne wyobrażenia o rasie, powielane w mediach społecznościowych i na „psich” forach.

Spaniel: słodka mordka, wymagający charakter

Spaniel kojarzy się z łagodnym, przytulaśnym psem rodzinny. Ma długie uszy, jedwabistą sierść i kompaktową sylwetkę, która świetnie wygląda na zdjęciach. W tle jest jednak coś jeszcze: wielopokoleniowa historia psów myśliwskich, pracujących w terenie przez długie godziny.

Eksperci zajmujący się rasą podkreślają, że właśnie to myśliwskie dziedzictwo bywa ignorowane. Kiedy pies trafi do domu jako „słodki pluszak”, a nie jako aktywny, inteligentny pomocnik człowieka, frustracja szybko rośnie – zarówno u zwierzęcia, jak i u opiekuna.

Wzrost liczby oddawanych spanieli nie wynika z tego, że rasa „się popsuła”. Najczęściej zawodzi nasze przygotowanie i zrozumienie jej potrzeb.

Dane z organizacji prozwierzęcych z Wielkiej Brytanii pokazują, że udział spanieli wśród psów przejmowanych przez fundacje w kilka lat urósł kilkukrotnie, mimo że ogólna liczba przyjmowanych zwierząt się nie zmieniła. To mocny sygnał, że właśnie ta rasa sprawia właścicielom szczególne kłopoty.

Moda, impulsy i konsekwencje dla psa

Rosnąca popularność rasy ma swoją ciemną stronę. Media społecznościowe promują spaniele jako stylowy „dodatek” do życia w domu z ogrodem czy w mieście. Na wideo widzimy zwykle grzecznego psa na kanapie, a nie godzinę wcześniejszą, kiedy szalał, podgryzał i ignorował każde przywołanie.

Zakup psa pod wpływem emocji oznacza, że przyszły właściciel rzadko zagłębia się w historię rasy i realne wymagania. Przy kilku pierwszych problemach sięga po rady z grup, gdzie powtarzają się te same slogany. Część z nich bardziej szkodzi, niż pomaga.

Mit 1: „Spaniel musi się wybiegać przez kilka godzin dziennie”

To chyba najczęściej powtarzane przekonanie. Właściciele są wręcz dumni, że robią z psem codzienne maratony: po pracy intensywny bieg, w weekend długie wędrówki po kilka godzin. Gdy pies mimo tego dalej jest nakręcony w domu, uznają, że „taki jego urok”.

Specjaliści od spanieli tłumaczą, że to błędne podejście. Psy tej rasy faktycznie przez lata pracowały w terenie, ale nie polegało to na bezmyślnym bieganiu z językiem na wierzchu.

Dla spaniela kluczowa nie jest liczba kilometrów, lecz sposób, w jaki używa mózgu i zmysłów. Przemęczony fizycznie pies może być równocześnie przeciążony emocjonalnie.

Za dużo ruchu też potrafi zaszkodzić

Nadmierna dawka samej aktywności fizycznej często prowadzi do paradoksalnego efektu. Pies staje się:

  • coraz bardziej wytrzymały – potrzebuje coraz dłuższych spacerów, żeby „poczuć zmęczenie”,

Prawdopodobnie można pominąć