Przedsionek wiosny: jedno miejsce w ogrodzie, które niszczysz nawozem nieświadomie
Wczesną wiosną wielu ogrodników ma ten sam odruch: złapać za nawóz i jak najszybciej „obudzić” trawnik po zimie.
Trawa faktycznie szybko robi się zielona, lecz ta ekspresowa kuracja często wyrządza więcej szkody niż pożytku. Wrażliwa po zimie darń i wciąż mokra ziemia nie są gotowe na silny zastrzyk azotu. Skutek? Zamiast mocnego, odpornego trawnika – cienkie liście, płytkie korzenie i żółte plamy po „przypaleniu” nawozem.
Dlaczego wiosenny trawnik nie lubi szoku nawozowego
Po zimie trawa jest osłabiona, ziemia bywa zimna i nasiąknięta wodą. Kiedy w tym momencie wysypiesz mocny nawóz, rośliny reagują jak po energetyku: pchają całą siłę w liście, a nie w korzenie.
Silny nawóz azotowy na start daje trawie kolor „zielony neon”, ale odbiera jej odporność – szczególnie na suszę, deptanie i choroby.
Liście stają się miękkie, delikatne, łatwo się łamią, a korzenie pozostają płytkie. Taki trawnik:
- musi być częściej koszony,


