Posadź ten zapomniany krzew, a sikory zamieszkają w twoim ogrodzie
Masz karmniki pełne ziaren, zadbany trawnik, a mimo to wiosną prawie nie widać sikor?
Problem leży gdzie indziej niż w karmie.
W wielu ogrodach panuje cisza, mimo wieszanych karmników i modnych mieszanek nasion. Zamiast kolejnej paczki słonecznika, ornitolodzy coraz częściej wskazują na zupełnie inne rozwiązanie: jeden konkretny krzew, często wyrywany „z przyzwyczajenia”, który może zmienić twój ogród w stołówkę i hotel dla sikory bogatki.
Dlaczego karmniki nie wystarczają sikorom bogatkom
Sikora bogatka, gatunek wyjątkowo liczny w Europie, chętnie odwiedza karmniki, ale to tylko dodatek do jej diety. W kluczowym momencie roku – podczas lęgów – ziarno nie rozwiązuje problemu. Pisklęta potrzebują owadów, głównie miękkich gąsienic i mszyc, których w wielu ogrodach zwyczajnie brakuje.
Nowoczesne ogrody, równe trawniki, tuje i egzotyczne krzewy wyglądają „czysto”, lecz są wręcz jałowe dla ptaków. Mało tam rodzimych owadów, mało kryjówek, mało naturalnego jedzenia. A sikora bogatka w czasie karmienia młodych musi w ciągu dnia dostarczyć nawet kilkaset drobnych ofiar.
Klucz do obecności sikor w ogrodzie to nie kolejne karmniki, ale rośliny, na których pojawiają się owady i które zapewniają bezpieczną gęstwinę.
Krzew, którego brakuje w wielu ogrodach: czarny bez
Rodzimy czarny bez (Sambucus nigra) przez lata uchodził za „chwastowy” krzak przy płocie czy na miedzy. Bywał wycinany, bo rósł „sam z siebie” i nie wyglądał tak sterylnie jak żywopłot z tui. Tymczasem organizacje zajmujące się ochroną przyrody od lat go polecają właśnie do ogrodów przydomowych.
To krzew, który w polskich warunkach radzi sobie bez kaprysów. Rośnie szybko: w ciągu 3–4 lat potrafi osiągnąć 3–5 metrów wysokości , tworząc luźną, żywą ścianę zieleni. Dobrze znosi cięcie, da się więc dopasować do małej działki. Dla ptaków pełni rolę spiżarni, schronienia i punktu obserwacyjnego.
Efekt „garderoby i stołówki” w jednym
Gałęzie czarnego bzu rozrastają się w gęsty, luźny krzew. W jego wnętrzu małe ptaki znajdują miejsce do odpoczynku, skrycia się przed kotem czy jastrzębiem. W ogrodzie, gdzie dominują tuje lub jednolite żywopłoty z roślin ozdobnych, takiej struktury często brakuje.
Do tego dochodzi aspekt pokarmowy. Wiosną i latem na pędach bzu pojawiają się mszyce. Dla ogrodnika to czasem zmartwienie, dla sikory – idealna stołówka. Dorosłe ptaki wracają wtedy wciąż w to samo miejsce, bo mają źródło pokarmu dosłownie na gałęzi.
Czarny bez łączy trzy rzeczy, których potrzebują sikory: owady dla piskląt, owoce na czas przygotowań do zimy i gęstą osłonę z gałęzi.
Jak konkretnie czarny bez pomaga sikorom bogatkom
Sikora bogatka (Parus major) to ptak o długości około 14 cm, z charakterystyczną czarną „krawatką” na żółtym brzuchu. Łatwo ją zauważyć przy karmniku zimą, ale najbardziej wymagający okres przypada na wiosnę i wczesne lato, gdy wychowuje młode.
W typowym lęgu samica składa od 5 do nawet 12 jaj. Później przez kilkanaście dni wysiaduje, a następne kilkanaście dni rodzice bez przerwy karmią młode, zanim te wylecą z budki. W tym czasie jedna para potrafi przynieść do gniazda nawet


