Pokolenie Z ma słabszą pamięć i uwagę niż ich rodzice. Naukowcy biją na alarm

Pokolenie Z ma słabszą pamięć i uwagę niż ich rodzice. Naukowcy biją na alarm
4.4/5 - (44 votes)

Przez ponad sto lat każdy rocznik wypadał lepiej w testach inteligencji niż poprzedni. Teraz trend się odwraca: urodzeni po 1995 roku, określani jako pokolenie Z, osiągają niższe wyniki w kluczowych obszarach funkcjonowania mózgu. Na problem zwrócili uwagę neurolodzy i psychologowie, a jednym z nich jest Jared Cooney Horvath, który przedstawił dane przed amerykańskim Kongresem.

Fenomen rosnącego IQ: od efektu Flynna do ściany

Przez cały XX wiek badacze obserwowali zjawisko nazwane efektem Flynna. Oznaczało ono, że średnie wyniki testów IQ rosły mniej więcej o trzy punkty na dekadę w krajach rozwiniętych. Dotyczyło to różnych obszarów: pamięci roboczej, rozumowania abstrakcyjnego, myślenia logicznego czy szybkości przetwarzania informacji.

Przyczyny tej poprawy miały charakter środowiskowy, a nie genetyczny. Naukowcy wiązali go między innymi z:

  • powszechnym dostępem do edukacji i dłuższą nauką w szkołach,
  • lepszym odżywianiem dzieci, w tym w pierwszych latach życia,
  • coraz bardziej złożonym otoczeniem – od pracy, przez media, po życie codzienne.

Archiwalne wyniki testów z krajów zachodnich układały się w stabilnie rosnącą linię. W badaniach nie było widać poważniejszych spadków aż do przełomu pierwszej i drugiej dekady XXI wieku. James Flynn, psycholog, od którego nazwiska wzięło się określenie tego zjawiska, był przekonany, że przy utrzymaniu podobnych warunków środowiskowych kolejne pokolenia będą wciąż delikatnie „zyskiwać na IQ”.

Po raz pierwszy od końca XIX wieku badacze widzą nie wzrost, lecz cofnięcie się wyników w testach zdolności poznawczych u całego pokolenia.

Po 2010 roku trend się odwraca: młodzi wypadają słabiej

Około 2010 roku krzywa przestaje rosnąć, a w niektórych krajach zaczyna się obniżać. Dane z przywoływanego przez Horvatha wystąpienia w Senacie USA wskazują, że młodzi dorośli z pokolenia Z osiągają gorsze rezultaty niż ich rówieśnicy sprzed dekady w trzech kluczowych obszarach:

Obszar funkcjonowania Zmiana u pokolenia Z
Pamięć robocza niższe wyniki w porównaniu z poprzednią generacją
Rozumowanie abstrakcyjne wyraźny spadek poziomu
Uwaga i koncentracja gorsze utrzymywanie skupienia w czasie

Do podobnych wniosków prowadzą międzynarodowe badania edukacyjne. Raport PISA 2022 Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju pokazuje słabsze wyniki piętnastolatków w trzech obszarach: matematyce, naukach przyrodniczych i czytaniu ze zrozumieniem. Spadki widać zarówno w Europie, jak i w Ameryce Północnej.

Wyniki sugerują, że nie chodzi tylko o jeden system szkolny czy konkretny kraj, lecz o szersze zjawisko pokoleniowe. Co ważne, porównywane są osoby w tym samym wieku, więc nie można wytłumaczyć różnic choćby tym, że starsi mieli więcej lat nauki.

Winny telefon w kieszeni? Rola wszechobecnych ekranów

Jared Cooney Horvath wskazuje na jeden szczególnie mocny kandydat na głównego podejrzanego: cyfrowe ekrany. Nastolatki i młodzi dorośli z pokolenia Z spędzają średnio około ośmiu godzin dziennie z urządzeniami elektronicznymi – smartfonem, laptopem, konsolą czy tabletem. To mniej więcej połowa czasu, w którym są na jawie.

Tak intensywna ekspozycja zbiega się w czasie z początkiem widocznego spadku osiągnięć poznawczych. Nie chodzi jedynie o rozrywkę. Do życia szkolnego i uczelnianego trwale weszły platformy e-learningowe, elektroniczne dzienniki, czaty, prezentacje online.

Badacze coraz częściej pytają, czy mózg nastolatka ma w ogóle szansę „odpocząć” od bodźców, skoro ekran towarzyszy mu praktycznie od przebudzenia do zaśnięcia.

Cyfrowa szkoła pod lupą

Horvath zwraca uwagę także na ogromne inwestycje w technologię edukacyjną. W samych Stanach Zjednoczonych wydano dziesiątki miliardów dolarów na laptopy, tablety i oprogramowanie, które miały „zrewolucjonizować” naukę i wyręczyć tradycyjne podręczniki.

Analizy opisane przez branżowe media pokazują jednak, że efekty są co najmniej rozczarowujące. W niektórych szkołach po wprowadzeniu nauki w wersji niemal w całości cyfrowej wyniki uczniów nie poprawiły się, a momentami wręcz spadły. Nauczyciele narzekają na rosnące rozproszenie uczniów, częste „ucieczki” w media społecznościowe oraz krótszy czas utrzymywania skupienia.

Skandynawia cofa cyfrowy eksperyment w klasach

Do zmiany podejścia doszło już w kilku państwach, które jeszcze niedawno były stawiane za wzór cyfryzacji szkoły. W 2023 roku Szwecja ogłosiła wycofywanie tabletów z nauczania w klasach początkowych. W ich miejsce mają wrócić papierowe książki, ćwiczenia na kartkach i klasyczne zeszyty.

Powód jest bardzo prosty: szwedzkie wyniki edukacyjne przez lata spadały równolegle z masowym wprowadzaniem urządzeń elektronicznych do szkół. Rząd uznał, że trzeba wrócić do bardziej tradycyjnych, sprawdzonych metod pracy z tekstem i pismem odręcznym.

Podobne ruchy obserwujemy w Danii i Norwegii. Tamtejsze władze edukacyjne:

  • ograniczają czas, jaki uczniowie spędzają przy szkołach z ekranem,
  • przywracają naukę pisania odręcznego jako jedną z podstawowych umiejętności,
  • zachęcają nauczycieli do większego wykorzystania drukowanych materiałów.

Skandynawscy specjaliści wskazują, że nauka wyłącznie z ekranu sprzyja „przelatywaniu” treści wzrokiem zamiast ich głębszego przetwarzania. Trudniej też o solidne zakotwiczenie materiału w pamięci długotrwałej.

Pewność siebie kontra realne umiejętności

Ciekawym i niepokojącym zjawiskiem jest rozdźwięk między samooceną pokolenia Z a wynikami testów. Według relacji Horvatha młodzi dorośli często są bardzo przekonani o swojej sprawności intelektualnej. Czują się obyci z informacją, szybko wyszukują dane, potrafią sprawnie poruszać się po sieci.

Z badań wynika jednak, że ta wysoką samoocena nie zawsze idzie w parze z twardymi wynikami w testach pamięci czy rozumowania. Jedna z hipotez mówi o „efekcie wyszukiwarki”: możliwość natychmiastowego sprawdzenia dowolnego faktu może rodzić złudzenie, że się go „zna”, choć w rzeczywistości nigdy nie trafił do pamięci.

Dostęp do wiedzy na klik nie jest tym samym co posiadanie tej wiedzy w głowie – a to właśnie mierzą testy zdolności poznawczych.

Jakie funkcje mózgu słabną najmocniej

Badania prowadzone na uniwersytecie Northwestern pokazały, że spadki wyników nie są równomierne. Szczególnie mocno obniżył się poziom:

  • rozumienia językowego – trudniej o dokładne zrozumienie bardziej złożonych tekstów,
  • rozumowania przestrzennego – gorzej idzie wyobrażanie sobie relacji w przestrzeni, kształtów, przekształceń.

Co ciekawe, niektóre rodzaje zadań wypadły u młodych odrobinę lepiej. Dotyczy to testów wymagających manipulowania symbolami i wzorami wizualnymi. Badacze przypuszczają, że to efekt życia w otoczeniu interfejsów graficznych, gier i aplikacji, które rozwijają konkretne nawyki percepcyjne.

Co z tego wynika dla rodziców, nauczycieli i samych nastolatków

Rosnąca liczba badań sugeruje, że cyfrowe środowisko, w jakim dorasta pokolenie Z, sprzyja raczej szybkiemu skakaniu po bodźcach niż długiemu skupieniu. Przeciążony mózg chętnie wybiera krótkie, łatwe treści, a od dłuższych form – książek, artykułów, wykładów – ucieka.

Dla rodziców i nauczycieli coraz ważniejsze staje się więc pytanie nie tylko, „ile czasu” młodzi spędzają z ekranem, ale także „jak” z niego korzystają. Kilka praktycznych wniosków, które pojawiają się w dyskusji ekspertów:

  • Warto przywracać nawyk czytania dłuższych tekstów na papierze, nie tylko na smartfonie.
  • Regularne ćwiczenie pamięci – od nauki na pamięć po gry wymagające zapamiętywania – faktycznie wzmacnia tę umiejętność.
  • Lekcje bez otwartego dostępu do internetu na ławce sprzyjają głębszemu przetwarzaniu materiału.
  • Świadome przerwy od ekranów, zwłaszcza przed snem, poprawiają jakość wypoczynku mózgu.

W tle toczy się też szersza dyskusja, jak projektować edukację w czasach, gdy technologia jest wszechobecna. Badacze coraz częściej mówią, że urządzenia cyfrowe mogą wspierać naukę tylko wtedy, gdy używa się ich celowo i w ograniczonym zakresie, zamiast zastępować nimi wszystko, co działało przez dziesięciolecia.

Dla samego pokolenia Z te wyniki nie muszą być wyrokiem, lecz sygnałem ostrzegawczym. Mózg pozostaje plastyczny przez całe życie. Ćwiczenia uwagi, świadome czytanie, ograniczanie impulsowego scrollowania i zadbanie o sen potrafią realnie poprawić funkcjonowanie poznawcze. Problem, który ujawniają badania, nie dotyczy więc „wady wrodzonej” generacji, ale warunków, w jakich dorasta – a na te warunki można wpływać decyzjami w domu, w szkole i na poziomie polityk publicznych.

Prawdopodobnie można pominąć