Pokolenie Z dziś ledwo płaci czynsz, a za 20 lat zdominuje majątki świata

Pokolenie Z dziś ledwo płaci czynsz, a za 20 lat zdominuje majątki świata
4.3/5 - (34 votes)

A mimo to finansiści prognozują im rekordowe bogactwo.

Według nowych wyliczeń Bank of America młodzi urodzeni po końcówce lat 90. są na kursie, by w ciągu zaledwie dwóch dekad stać się najzasobniejszym pokoleniem w historii. I to mimo faktu, że wielu z nich wciąż mieszka z rodzicami albo z trudem spina budżet.

Najbiedniejsi w codziennym życiu, najbogatsi w statystykach

Pokolenie Z uchodzi za roszczeniowe, „trudne” do zarządzania i mało lojalne wobec tradycyjnych godzin pracy. Jednocześnie to grupa, która wyjątkowo mocno odczuwa kryzys mieszkaniowy. Ceny najmu i zakupu lokali w dużych miastach skutecznie blokują im drogę do własnego M, nawet przy pełnoetatowej pracy.

Bank of America pokazuje jednak zupełnie inny obraz, jeśli spojrzymy na liczby w skali globalnej. Według danych zgromadzonych przez tę instytucję, młodzi z pokolenia Z zgromadzili już około 9 bilionów dolarów majątku na świecie – i to zaledwie w ciągu dwóch lat analiz.

Pokolenie Z ma szansę stać się nie tylko najliczniejsze, ale też najbogatsze i najbardziej wpływowe ekonomicznie w historii nowoczesnej gospodarki.

Do 2030 r. globalny majątek tej grupy ma wzrosnąć do około 36 bilionów dolarów, a do 2040 r. – aż do 74 bilionów. To tempo, którego nie notowano wcześniej przy żadnym innym pokoleniu.

Wielka zmiana pokoleniowa: skąd weźmie się to bogactwo

Kluczowe pojęcie, które wyjaśnia te optymistyczne prognozy, to tak zwany wielki transfer majątku. Chodzi o przejście zasobów finansowych i nieruchomości z rąk dzisiejszych seniorów do ich dzieci i wnuków w ciągu najbliższych dwóch dekad.

Według szacunków mówimy o kwocie rzędu 84 bilionów dolarów, która do 2045 r. zmieni właściciela. Początkowo największymi beneficjentami będą osoby z pokolenia X i Millenialsów, ale znaczący udział – około 38% przedstawicieli pokolenia Z – również odziedziczy istotne aktywa.

Rok Szacowany majątek pokolenia Z (globalnie)
2024 (obecnie) ok. 9 bilionów dolarów
2030 ok. 36 bilionów dolarów
2040 ok. 74 bilionów dolarów

Scenariusz rysuje się następująco: dzisiejsi młodzi zmagają się z kosztami życia tak wysokimi, że według wyliczeń przytaczanych w analizach potrzeba 146% płacy minimalnej, by pokryć podstawowe wydatki. Mimo to wartość posiadanych przez nich aktywów rośnie. Część wynika z pierwszych kroków na rynku pracy, część z inwestycji, a część właśnie z rozpoczynającego się procesu dziedziczenia.

Analitycy wskazują, że wartość majątku tej generacji zwiększyła się w ciągu jednego miesiąca o 8% i podobne skoki mogą powtarzać się w kolejnych latach w miarę przechodzenia spadków.

Najliczniejsze pokolenie w historii i nowa siła konsumpcyjna

W ciągu nadchodzącej dekady pokolenie Z ma stanowić około 30% ludności globu. To znaczy, że ich decyzje zakupowe, preferencje i przyzwyczajenia będą mieć gigantyczny wpływ na gospodarki, rynki finansowe i ofertę firm w każdej branży – od bankowości po rozrywkę.

Ten wpływ będzie tym silniejszy, im więcej kapitału trafi w ich ręce. I tu pojawia się wyraźny kontrast: młodzi, którzy dziś nie mogą sobie pozwolić na własne mieszkanie, za kilkanaście lat będą dysponować często większym majątkiem niż ich rodzice w tym samym wieku.

Jak żyje pokolenie Z, które nie może się urządzić

Obecna sytuacja mieszkaniowa wymusza zmianę priorytetów. Dla wielu trzydziestolatków czy dwudziestoparolatków wizja kredytu na 30 lat jest zupełnie nierealna. Stąd rosnąca akceptacja dla współdzielenia mieszkań, wynajmu długoterminowego czy powrotów do rodzinnego domu po studiach.

W tej rzeczywistości pojawia się inna postawa wobec pieniędzy. Tradycyjna forma oszczędzania – odkładanie na wkład własny czy budowanie długoterminowej poduszki finansowej – często schodzi na dalszy plan. W zamian rośnie znaczenie drobnych przyjemności, które poprawiają komfort dnia codziennego.

  • wyjazdy na krótsze, ale częstsze urlopy
  • zakupy on-line z dostawą tego samego dnia
  • wydatki na zdrowie psychiczne i fizyczne: psychoterapia, siłownia, zajęcia mindfulness
  • usługi abonamentowe: streaming, aplikacje, serwisy gamingowe

Dla wielu osób to sposób na zachowanie poczucia sprawczości: skoro nie ma szans na szybkie dorobienie się mieszkania, lepiej żyć „tu i teraz” i dbać o jakość codzienności.

Pokolenie, które może przebudować gospodarkę

Ekonomiści z Bank of America wskazują, że gdy te same osoby, które dziś stawiają na małe przyjemności, otrzymają realne kapitały, staną się potężnym motorem popytu. Firmy już teraz próbują zrozumieć ich styl życia i wartości, żeby dopasować ofertę do przyszłego klienta numer jeden.

Według prognoz to pokolenie będzie jednym z najbardziej „wywracających stolik” w historii: zmieni zasady gry na rynkach, w biznesie i w systemach społecznych.

Pokolenie Z jest dużo bardziej wrażliwe na kwestie klimatyczne, autentyczność marek i przejrzystość działań firm. Zwiększenie ich majątku może więc przyspieszyć transformację energetyczną, rozwój zrównoważonych produktów czy presję na lepsze standardy pracy.

Nowy układ sił między pokoleniami

Wraz ze wzrostem majątków młodych może się zmienić także dynamika relacji międzypokoleniowych. Pokolenia dzisiejszych seniorów przez dekady korzystały z tanich kredytów i niskich cen nieruchomości. Dzisiejsi dwudziesto- i trzydziestolatkowie patrzą na wykresy pokazujące, jak mieszkania drożały szybciej niż płace, i często czują frustrację.

Gdy część rodzinnego majątku trafi do nich, w praktyce staną się właścicielami tego, co sami uznawali za niedostępne. Ten paradoks może zmienić debatę o polityce mieszkaniowej, podatkach od spadków i roli państwa w wyrównywaniu szans.

Co te prognozy znaczą dla zwykłego młodego człowieka

Warto pamiętać, że mówimy o statystykach w skali globalnej. To, że pokolenie Z jako całość się bogaci, nie oznacza, że każdy młody człowiek odczuje to w portfelu w takim samym stopniu. Dziedziczenie zależy od sytuacji konkretnej rodziny, kraju i systemu podatkowego.

Jednym z ryzyk jest dalsze pogłębienie nierówności: osoby, które już dziś pochodzą z zamożniejszych domów, odziedziczą większe majątki i jeszcze szybciej powiększą przewagę nad rówieśnikami. To może rodzić napięcia społeczne i polityczne, a także presję na reformy i zmiany w systemach podatkowych.

Jednocześnie młodzi, świadomi tych trendów, coraz częściej interesują się podstawami inwestowania, budowaniem prywatnej emerytury czy ochroną kapitału przed inflacją. Popularność aplikacji inwestycyjnych i serwisów edukacyjnych rośnie właśnie w tej grupie wiekowej, co może wzmocnić efekt opisany w raportach banku.

Z polskiej perspektywy widać już część opisanych tendencji: trudny dostęp do mieszkań, duże znaczenie najmu, wysoka inflacja oraz rosnąca rola darowizn i pożyczek od rodziców przy zakupie pierwszej nieruchomości. Jeśli globalny scenariusz się spełni, dzisiejsi dwudziestolatkowie – tak mocno przytłoczeni kosztami życia – mogą za kilkanaście lat stać się najbardziej wpływową ekonomicznie grupą, z którą będą musiały liczyć się rządy, banki i największe korporacje.

Prawdopodobnie można pominąć