Od 1 stycznia 2026 portfele szczupleją. Sprawdź, co dokładnie się zmieni

Od 1 stycznia 2026 portfele szczupleją. Sprawdź, co dokładnie się zmieni
4.4/5 - (45 votes)

Nowy rok przyniesie nie tylko fajerwerki, ale też wyższe rachunki, nowe podatki i mniej korzystne zasady dla oszczędzających.

Od 1 stycznia 2026 wchodzą w życie zmiany, które krok po kroku uszczuplą domowe budżety. Uderzą w rachunki za prąd i gaz, składki ubezpieczeniowe, portfele emerytów oraz zyski z oszczędności i inwestycji, a nawet w pozornie tanie zakupy z zagranicznych sklepów internetowych.

Droższe ubezpieczenia auta, mieszkania i zdrowia

Rok 2026 zapowiada kolejną falę podwyżek w polisach komunikacyjnych i mieszkaniowych. Szacunki firm analitycznych wskazują, że składki za ubezpieczenie auta wzrosną średnio o 4–5%, a pakiety mieszkaniowe o 4–6%. Dla wielu rodzin będzie to kilkaset złotych rocznie więcej, zwłaszcza przy kilku pojazdach lub wyższym standardzie mieszkania.

Do tego dochodzą zmiany w prywatnych polisach zdrowotnych i tzw. dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym. Organizacje branżowe prognozują wzrost o około 4–5% zarówno w ofertach indywidualnych, jak i grupowych. Główne powody to starzenie się społeczeństwa, droższe świadczenia medyczne i rosnące koszty leczenia przewlekłych chorób.

Rosnące składki ubezpieczeniowe oznaczają, że taka sama ochrona jak dziś będzie w 2026 roku po prostu sporo droższa.

Dodatkowy nacisk na ceny polis może wywołać specjalna danina nałożona na towarzystwa ubezpieczeniowe. Ma ona przynieść budżetowi około miliarda euro. Oficjalnie firmy nie powinny przerzucać jej na klientów, ale w praktyce trudno będzie całkowicie uniknąć podwyżek.

Energia: prąd, gaz i paliwo znów do góry

Rachunki za media także mają mocniej obciążać domowy budżet. Rząd zwiększa o 27% obowiązek finansowania działań związanych z oszczędzaniem energii przez dostawców prądu i gazu. Chodzi m.in. o programy dofinansowania termomodernizacji budynków czy zakupu aut elektrycznych.

Organizacje konsumenckie wyliczają, że samo to może dołożyć około 50 euro rocznie do przeciętnej faktury za prąd i gaz. Dla gospodarstw o wyższym zużyciu – większy metraż, ogrzewanie gazowe, liczne urządzenia elektryczne – efekt będzie mocniej odczuwalny.

Do tego dojdą wyższe koszty tankowania. Szacuje się, że paliwa na stacjach podrożeją o 4–6 eurocentów na litrze. Kierowca, który miesięcznie zużywa 100 litrów benzyny lub diesla, zapłaci rocznie kilkadziesiąt euro więcej tylko z tego tytułu.

Nowe zasady podatku dochodowego: pułapka wyższej stawki

Niepewność dotyczy tabeli podatkowej na 2026 rok. Standardowo progi podatkowe rosną razem z inflacją, co chroni pracowników przed tzw. pełzającą podwyżką podatku. Propozycja zamrożenia tej indeksacji, przygotowana przez rząd, została odrzucona, ale budżet na 2026 rok wciąż nie jest ostatecznie przyjęty.

Brak aktualizacji progów podatkowych przy rosnących pensjach sprawia, że część osób zapłaci wyższą stawkę podatku, mimo że realna siła nabywcza praktycznie się nie poprawi.

Scenariusz, w którym próg zostaje taki sam jak rok wcześniej, oznacza, że nawet niewielka podwyżka pensji może przepchnąć część dochodu do wyższej stawki. W efekcie pracownik widzi na pasku wypłaty mniej, niż mógłby się spodziewać po wzroście wynagrodzenia.

Emerytury: skromna waloryzacja i mniej korzystna ulga podatkowa

Świadczenia emerytalne oraz minimalne świadczenia socjalne mają zostać podniesione o 0,9% od 1 stycznia 2026 roku. Ta wartość wynika z inflacji za ostatnie 12 miesięcy. Rząd zrezygnował z planu całkowitego zamrożenia waloryzacji, który miał przynieść oszczędności sięgające kilku miliardów euro.

Zmienią się natomiast zasady podatkowe dotyczące emerytur. Obecna ulga w wysokości 10% dochodu, ograniczona górnym limitem w skali roku, zostanie zastąpiona stałym odliczeniem kwotowym – 2000 euro na osobę pobierającą świadczenie.

Poziom rocznej emerytury Wpływ nowej ulgi podatkowej
Do ok. 20 000 euro Zmiana niewielka lub neutralna
Powyżej 20 000 euro Wyższy podatek niż przy dotychczasowej uldze 10%
Para z łączną emeryturą ponad 40 000 euro Odczuwalny wzrost obciążenia podatkowego

W praktyce osoby z niższymi świadczeniami odczują zmianę słabiej, natomiast emeryci o wyższych dochodach podatkowych zapłacą więcej fiskusowi, mimo skromnej waloryzacji nominalnej.

Oszczędności i inwestycje pod większą presją fiskusa

Istotnie zmienią się zasady opodatkowania dochodów z oszczędności i inwestycji kapitałowych. Stawka popularnej składki społecznej nakładanej na takie dochody wzrośnie z 9,2% do 10,6%. W efekcie łączna stawka ryczałtowego podatku od zysków kapitałowych podskoczy z 30% do 31,4%.

Wyższa danina obejmie m.in.:

  • lokaty i konta terminowe,
  • zwykłe rachunki inwestycyjne z akcjami i obligacjami,
  • specjalne konta inwestycyjne typu PEA,
  • produkty emerytalne oparte na inwestowaniu,
  • programy oszczędności pracowniczych.

Szczególnie istotne będą zmiany dla właścicieli kont inwestycyjnych typu PEA. Jeśli rachunek ma mniej niż pięć lat, każda wypłata lub zamknięcie konta oznacza nałożenie pełnej stawki 31,4% na wypracowany zysk. Po przekroczeniu pięciu lat zyski pozostaną zwolnione z podatku dochodowego, ale objęte wyższymi obciążeniami o charakterze społecznym, liczonymi od zysków wypracowanych od 2018 roku.

Wyższy podatek od zysków z kapitału obniża realną stopę zwrotu z inwestycji i utrudnia budowanie długoterminowych oszczędności.

Celem jest częściowe sfinansowanie wydatków na opiekę nad osobami niesamodzielnymi i starzejącym się społeczeństwem, gdzie luka finansowa w 2026 roku sięga około 1,7 miliarda euro.

Zmiany w planach oszczędnościowych na mieszkanie

Posiadacze planów oszczędnościowych na cele mieszkaniowe, otwieranych po marcu 2011 roku, muszą liczyć się z ich automatycznym zamknięciem po 15 latach trwania. Banki zaczną wygaszać takie umowy od marca 2026. Środki trafią domyślnie na zwykłe konto oszczędnościowe, chyba że klient wskaże inne rozwiązanie.

Starsze kontrakty, otwarte przed tą datą, nie obejmuje przymusowe wygaszenie, co czyni je bardziej atrakcyjnymi dla tych, którzy chcą zachować korzystne warunki jak najdłużej.

Nowe plany, zakładane od 1 stycznia 2026 roku, zaoferują wyższe oprocentowanie – z 1,75% do 2% w skali roku. Podwyżka brzmi zachęcająco, ale trzeba zestawić ją z inflacją i innymi produktami, które po zmianach podatkowych mogą dawać podobny lub wyższy zysk przy innej płynności środków.

Nowe podatki na małe przesyłki z zagranicy

Mocno zmieni się też opłacalność zakupów w zagranicznych sklepach internetowych, szczególnie w popularnych platformach spoza Unii Europejskiej. Od 1 lipca 2026 roku każda paczka o wartości poniżej 150 euro z kraju trzeciego zostanie objęta nową opłatą w wysokości 3 euro.

Jeśli w jednym opakowaniu znajduje się kilka identycznych sztuk tego samego produktu, opłata zostanie naliczona tylko raz. Gdy w przesyłce znajdzie się kilka różnych artykułów, każda pozycja może zostać objęta odrębną daniną, co wyraźnie podniesie końcowy koszt zamówienia.

Dodatkowo uchwalono wstępnie jeszcze jedną daninę krajową, w wysokości od 2 do 5 euro za przesyłkę, w zależności od kategorii produktów. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie w pełnym zakresie, łączne dodatkowe obciążenie może sprawić, że część atrakcyjnych cenowo ofert z zagranicy przestanie mieć sens ekonomiczny.

Dla wielu e‑konsumentów „tanie” zamówienie z platformy spoza Unii w 2026 roku skończy się zaskakująco wysoką dopłatą przy dostawie.

Jak przygotować domowy budżet na 2026 rok

Zestaw zmian jest rozproszony po różnych obszarach, ale ich efekt sumuje się w portfelach. Warto przejrzeć swoje najważniejsze umowy i zwyczaje finansowe z wyprzedzeniem. Możliwe kroki to renegocjacja polis ubezpieczeniowych, zmiana taryfy u dostawcy energii lub inwestycja w prostsze działania ograniczające zużycie prądu i gazu.

Osoby z większym portfelem inwestycyjnym mogą rozważyć dłuższy horyzont trzymania aktywów oraz produkty o niższej rotacji, by rzadziej realizować zyski obciążone wyższą stawką. U emerytów na wyższych świadczeniach sens ma weryfikacja rozliczeń podatkowych i ewentualne wykorzystanie ulg, które pozostają dostępne w innych obszarach.

Kupujący regularnie w zagranicznych sklepach powinni natomiast policzyć pełny koszt zakupu po wejściu w życie nowych opłat. Część rzeczy taniej wyjdzie u lokalnych sprzedawców, zwłaszcza gdy doliczyć nie tylko podatki i daniny, ale też ryzyko zwrotu, gwarancji i długi czas dostawy.

Prawdopodobnie można pominąć