Od 1 stycznia 2026 portfele dostaną po kieszeni: kto zapłaci najwięcej?
Od początku 2026 roku we Francji zmieniają się zasady gry dla domowych budżetów.
Wiele decyzji podjęto już w ustawach, inne wciąż czekają na dopięcie.
Łączy je jedno: wszystkie uderzają w to, ile pieniędzy faktycznie zostaje na koncie pod koniec miesiąca. Wyższe składki ubezpieczeniowe, droższa energia, nowe podatki od oszczędności i zakupów w sieci – to wszystko zacznie się sumować w bardzo odczuwalny rachunek.
Ubezpieczenia i energia: rachunki w górę niemal z każdej strony
Rok 2026 przyniesie wyraźny wzrost składek na ubezpieczenia komunikacyjne i mieszkaniowe. Według szacunków firm analitycznych, polisy na samochód mają zdrożeć średnio o 4–5%, a ubezpieczenia domu i mieszkania o 4–6%.
Do tego dochodzą zmiany w uzupełniających polisach zdrowotnych. Organizacje branżowe we Francji spodziewają się, że:
- indywidualne polisy zdrowotne podskoczą średnio o ok. 4,3%,
- grupowe ubezpieczenia w firmach – o ok. 4,7%.
W tle pojawia się też specjalna danina nałożona na składki towarzystw ubezpieczeniowych w wysokości 2,05%. Ma ona przynieść około miliarda euro do budżetu. Formalnie nie powinna zostać przerzucona na klientów, ale w praktyce rynek niemal zawsze próbuje takie koszty uwzględnić w taryfach.
Prąd, gaz i paliwo: energetyczny efekt domina
Droższe będą nie tylko ubezpieczenia. Francuskie gospodarstwa domowe zapłacą więcej za prąd i gaz. Powodem jest rządowy dekret, który podnosi o 27% obowiązek finansowania działań na rzecz oszczędzania energii przez dostawców. Chodzi na przykład o dopłaty do termomodernizacji budynków czy zakupu aut elektrycznych, w tym poprzez programy podobne do MaPrimeRénov’.
Podwyższone obowiązki dla dostawców energii mogą oznaczać dla przeciętnego gospodarstwa około 50 euro dodatkowych kosztów rocznie na rachunku za prąd i gaz.
Na stacjach benzynowych kierowcy będą musieli zaakceptować wzrost ceny litra paliwa o 4–6 eurocentów. Niewielka podwyżka z perspektywy jednorazowego tankowania, przy regularnym użytkowaniu auta zmienia się w zauważalny wydatek w skali roku.
Podatek dochodowy i emerytury: mniej korzystne zasady przeliczania
Spore zamieszanie wywołuje sprawa skali podatkowej na 2026 rok. Zwykle progi podatkowe rosną w tempie inflacji i są wpisywane do corocznej ustawy budżetowej. Tym razem rząd próbował zamrozić tę indeksację, licząc na około 2 miliardy euro oszczędności. Posłowie odrzucili ten plan, a sam budżet utknął w martwym punkcie.
W efekcie realny scenariusz wygląda tak, że w życie wejdzie specjalna ustawa, która po prostu przepisze dotychczasową skalę – bez podniesienia progów. Osoby, którym pensje lekko wzrosną, mogą więc wpaść w wyższy przedział podatkowy, nie odczuwając realnej poprawy siły nabywczej.
Rewaloryzacja emerytur kontra nowy sposób opodatkowania
Od 1 stycznia 2026 podstawowe emerytury i minimalne świadczenia socjalne wzrosną o 0,9%. To zgodne z inflacją liczona przez tamtejszy urząd statystyczny w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Rząd wycofał się z pierwotnego pomysłu całkowitego zamrożenia waloryzacji, który miał dać ponad 3,6 miliarda euro oszczędności, z czego 2,7 miliarda dotyczyło tylko emerytur.
W zamian wchodzi w życie mniej korzystna dla wielu seniorów zmiana podatkowa. Dotychczas emeryci korzystali z 10‑procentowego ryczałtowego odliczenia od świadczeń, z limitem 4 399 euro na gospodarstwo domowe. Od 2026 roku ulga ma formę stałego odliczenia – 2 000 euro na osobę pobierającą emeryturę.
Nowa konstrukcja ulgi podatkowej stanie się niekorzystna dla osób z emeryturą powyżej 20 000 euro rocznie oraz dla par, których łączna roczna emerytura przekracza 40 000 euro.
W praktyce oznacza to, że część zamożniejszych emerytów zapłaci wyższy podatek dochodowy, nawet przy niewielkiej waloryzacji świadczeń. Gospodarstwa o niższych świadczeniach mogą na zmianie skorzystać lub pozostać na podobnym poziomie obciążenia.
Oszczędności i inwestycje: wyższe obciążenia fiskalne
Od 2026 roku we Francji rosną też obciążenia nakładane na dochody z kapitału. Składka CSG na przychody z oszczędności i inwestycji podnosi się z 9,2% do 10,6%. W efekcie łączny ryczałtowy podatek od zysków finansowych (wraz z innymi składkami i podatkiem dochodowym) wzrośnie z 30% do 31,4%.
Wyższe stawki obejmą między innymi:
- lokaty terminowe i konta oszczędnościowe poza systemem zwolnień,
- zwykłe rachunki inwestycyjne na akcje i obligacje,
- specjalne konta inwestycyjne typu PEA,
- plany emerytalne oparte na rynku kapitałowym,
- programy oszczędności pracowniczych.
W przypadku PEA otwartych krócej niż pięć lat każda wypłata lub likwidacja oznacza, że zyski zostaną objęte nowym, wyższym ryczałtem 31,4%. Po pięciu latach zyski pozostaną zwolnione z podatku dochodowego, ale zostaną obciążone składkami społecznymi, w tym nową, wyższą składką CSG, naliczaną od zysków wypracowanych od 1 stycznia 2018 roku.
Zwiększone obciążenie CSG ma wzmocnić finansowanie części systemu zabezpieczenia społecznego odpowiadającej za opiekę nad osobami niesamodzielnymi, której deficyt na 2026 rok szacuje się na około 1,7 miliarda euro.
Zmiany w planach oszczędności mieszkaniowej
Posiadacze francuskich planów oszczędności mieszkaniowej otwartych po marcu 2011 roku muszą liczyć się z automatycznym zamknięciem tych kont po upływie 15 lat. Od marca 2026 banki będą po tym terminie samodzielnie zamykać takie plany.
Środki trafią domyślnie na zwykłe konto oszczędnościowe, chyba że klient wyda inne dyspozycje. Starsze plany, otwierane przed tą datą, nie są objęte nową zasadą i mogą pozostać aktywne na dotychczasowych warunkach.
Nowe plany oszczędności mieszkaniowej zakładane od 1 stycznia 2026 zaoferują jednocześnie nieco wyższe oprocentowanie – z 1,75% rocznie zrobi się 2%. To próba zrównoważenia mniej korzystnych rozwiązań podatkowych rosnącą stawką odsetek, choć realna korzyść zależy od inflacji.
Zakupy w sieci: małe paczki, duży problem
Od połowy 2026 roku dostawy z zagranicznych sklepów internetowych mogą mocno podrożeć. Wprowadzona zostanie nowa opłata w wysokości 3 euro za każdą przesyłkę o wartości poniżej 150 euro, jeśli pochodzi spoza Unii Europejskiej.
| Rodzaj opłaty | Od kiedy | Za co | Przybliżona wysokość |
|---|---|---|---|
| Nowa opłata celno‑pocztowa | 1 lipca 2026 | Każda paczka spoza UE o wartości < 150 euro | 3 euro za przesyłkę |
| Dodatkowa francuska opłata od przesyłek | po zatwierdzeniu ustawą | Zależnie od kategorii produktu | ok. 2–5 euro za paczkę |
Jeśli w paczce znajdzie się kilka identycznych produktów, opłata w wysokości 3 euro zostanie naliczona raz. Gdy w jednym wysyłanym kartonie znajdzie się kilka różnych towarów, danina obejmie każdy z nich osobno. W praktyce do taniej bluzki czy gadżetu za kilka euro trzeba będzie doliczyć stały, kilkueurowy koszt, który całkowicie zmienia atrakcyjność takich zakupów.
Dodatkowo francuski parlament w pierwszym głosowaniu zatwierdził projekt kolejnej opłaty od przesyłek, wahającej się między 2 a 5 euro w zależności od rodzaju produktów. Jeśli wejdzie w życie w pełnej wersji, razem z opłatą 3‑euro zrobi z małych przesyłek spoza UE znacznie droższy luksus.
Kto odczuje zmiany najbardziej i jak się przygotować?
Skumulowany efekt wszystkich modyfikacji będzie różny dla poszczególnych grup. Silnie odczują go:
- rodziny z samochodem, które regularnie tankują i mają kredytowane mieszkanie,
- emeryci o średnich i wyższych świadczeniach,
- osoby aktywnie inwestujące w fundusze czy akcje,
- stali klienci tanich platform zakupowych spoza Unii Europejskiej.
Przeciętne gospodarstwo może spróbować zredukować uderzenie, porównując oferty ubezpieczeń, realnie ograniczając zużycie energii czy porządkując produkty inwestycyjne pod kątem nowych obciążeń. W wielu przypadkach da się zmienić strukturę oszczędności na bardziej efektywną podatkowo, choć wymaga to chłodnej kalkulacji, a czasem konsultacji z doradcą.
Znaczenie ma także kalendarz. Kto planuje większe wypłaty z inwestycji czy likwidację długoterminowych planów oszczędnościowych, powinien policzyć, czy nie bardziej opłaca się przyspieszyć lub opóźnić te ruchy względem stycznia 2026. Podobnie z zakupami w sieci – część osób, wiedząc o nowych opłatach na paczki spoza UE, zapewne zrobi większe zamówienia z wyprzedzeniem, a potem przerzuci się na oferty z Unii, nawet jeśli nominalnie będą droższe, ale bez dodatkowych stałych danin.


